W numerze
 
marzec/kwiecień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 4 Niedziela Wielkanocna »

Pójść za głosem Pasterza

Drukuj
Bóg wie, jakie mamy potrzeby, zna nasze pragnienia. Dlatego prowadzi nas na najlepsze pastwiska, to znaczy: opiekuje się naszym życiem, pomaga nam w naszych ciężkich chwilach, dba o nas. Jezus jako nasz Pasterz nie tylko nas strzeże i pilnuje, nie tylko nawołuje nas swoim głosem, abyśmy się nie zgubili i wiedzieli dokąd iść. Jezus obdarza nas również najwspanialszym darem, jaki istnieje w całym wszechświecie. Jest to wspaniały skarb, dzięki któremu człowiek może żyć po swojej śmierci. Ten skarb jest biletem wstępu do najszczęśliwszego miejsca, jakie istnieje – do nieba. Dar Jezusa to niezwykły i jedyny skarb dla duszy, dzięki któremu może ona kwitnąć jak piękny ogród. Jezus mówi nam, że owcom, które słyszą Jego głos i podążają za Jego wołaniem, daje życie wieczne. Oto Jego cudowny dar.

W piękny kwietniowy dzień owieczki pasły się na słonecznej łące. Ich pasterz czujnie spoglądał na nie, pilnując całego stada. Nie umknęło jego uwadze, że dwie z nich oddaliły się od reszty stada i skierowały się w stronę pobliskiego lasu. Widział, że owce nie zdają sobie sprawy, że reszta stada jest coraz dalej. Dlatego zaczął je nawoływać, by mogły wrócić w bezpieczne miejsce. Jedna z nich zareagowała na jego głos błyskawicznie. Podniosła swoją główkę w stronę, skąd dobiegało znajome nawoływanie, i w podskokach skierowała się ku pasterzowi. Po kilku krokach głos wydał się coraz wyraźniejszy, biegła więc dalej. I tak po chwili znów znalazła się w stadzie z pozostałymi owcami. Teraz poczuła się bezpiecznie i mogła spokojnie skubać soczystą trawę. Niestety druga owca nie zwracała uwagi na głos pasterza i szła wciąż w stronę lasu. Po kilku minutach zerwał się silny wiatr, a na niebie pojawiły ciemne chmury. Owca podniosła głowę, nastawiła swoje uszy, ale szum wiatru zagłuszył głos pasterza. Przed nią rozciągał się ponury las, a ciemne chmury na niebie zapowiadały burzę. W którym kierunku ma biec, by się schronić? Gdzie odnaleźć resztę stada i pasterza, skoro nie słyszy jego wołania? Owieczka przerażona zabeczała drżącym głosem. Co teraz będzie?

Jak myślicie: jak skończy się historia tej owieczki? (Chwila ciszy).

Kiedy myślimy o owcach, owieczkach, często pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to ich łagodne usposobienie, miła wełna, urocze beczenie i sympatyczny wygląd. Można powiedzieć, że „owce da się lubić”. W sklepach możemy znaleźć zawsze sporo maskotek w kształcie owieczek. Jednak warto, pochylając się nad dzisiejszym tekstem ewangelii, pamiętać, że owieczki mają również drugą naturę. Otóż owce są krótkowzroczne, nierozsądne i łatwo się gubią. Właśnie dlatego tak bardzo potrzebują pasterza – jego opieki, jego mądrości i pomocy. Muszą słuchać głosu swojego pasterza, by wiedzieć, dokąd iść, by się nie zgubić.

Jezus nas naucza dzisiaj, że jesteśmy jak owce, a on jest jak nasz Pasterz. Znamy Jego głos, wiemy jak brzmi, i dzięki temu wiemy, którędy mamy iść, gdy nas nawołuje. Słuchając Jego głosu, nie zgubimy się i zawsze znajdziemy właściwą drogę. Wystarczy, że się wsłuchamy w Jego nawoływanie i podążymy za Nim.

Jezus wołając nas, uczy, jak mądrze żyć, co jest najważniejsze i najpiękniejsze w życiu. W Jego słowach odnajdziemy wskazówki, co robić, by nasze serca były radosne, a dusze pełne pokoju. On nam zdradza tajemnice, jak unikać nieszczęść, niebezpieczeństw i podpowiada, gdzie odnaleźć szczęście.

Jak możesz usłyszeć głos Jezusa? Znajdziesz go w Piśmie Świętym, odnajdziesz głęboko w swoim sercu, usłyszysz w wołaniu Twego sumienia. Możesz głos Jezusa odnaleźć również w słowach mądrości, w przejawie miłości innych ludzi.

Bóg wie, jakie mamy potrzeby, zna nasze pragnienia. Dlatego prowadzi nas na najlepsze pastwiska, to znaczy: opiekuje się naszym życiem, pomaga nam w naszych ciężkich chwilach, dba o nas. Jezus jako nasz Pasterz nie tylko nas strzeże i pilnuje, nie tylko nawołuje nas swoim głosem, abyśmy się nie zgubili i wiedzieli dokąd iść. Jezus obdarza nas również najwspanialszym darem, jaki istnieje w całym wszechświecie. Jest to wspaniały skarb, dzięki któremu człowiek może żyć po swojej śmierci. Ten skarb jest biletem wstępu do najszczęśliwszego miejsca, jakie istnieje – do nieba. Dar Jezusa to niezwykły i jedyny skarb dla duszy, dzięki któremu może ona kwitnąć jak piękny ogród. Jezus mówi nam, że owcom, które słyszą Jego głos i podążają za Jego wołaniem, daje życie wieczne. Oto Jego cudowny dar.

Jezus naucza nas, że nikt ani nic nie jest w stanie wyrwać owiec z Jego ręki. Nie ma bowiem nikogo, kto jest silniejszy, nie istnieje nikt mądrzejszy, nie ma nikogo, kto jest większy niż Bóg. Dlatego podążając za głosem Jezusem, nasłuchując Jego wołania, możemy czuć się pewni, że idziemy we właściwym kierunku. Mając takiego Pasterza, możemy czuć się bezpieczni, bo nikt nas z Jego rąk nie wydrze. Ani inni ludzie, ani nieziemskie istoty, ani tym bardziej nasze słabości czy grzechy nie są większe niż miłość i troska Boga. Będąc Jego owcami, zawsze jesteśmy pod Jego opieką, słyszymy Jego głos, i podążając za nim mamy życie wieczne.

Czy jesteś owieczką Jezusa? Czy nasłuchujesz Jego głosu? Czy idziesz za Jego wołaniem? Jeżeli tak, jesteś w rękach Boga, nikt i nic Cię od Jego miłości nie oddzieli. Czy słyszysz ten głos?

autor: Monika Zuber