Sugestie programowe
Jezus opowiada o człowieku, który się zagubił, w poszukiwaniu szczęścia zapomniał o miłości, oddalił się od domu ojca. Doświadczywszy własnej nędzy, zastanawia się nad sobą, dostrzega przyczyny sytuacji – odnajduje je w sobie. Uznaje, że sam zawinił, zgrzeszył przeciwko Bogu i swojemu ojcu, a także przeciwko sobie samemu. Zarówno Bogu, jak i swojemu ojcu chciał pokazać, że poradzi sobie bez nich. Odchodząc od nich, zdradził siebie samego. Wytrzymał ból prawdy o sobie samym – wyruszył w drogę powrotną do domu. Miłość i współczucie każą jego ojcu wybiec mu naprzeciw, uprzedzając jego szczere wyznanie winy. Syn odnajduje się w ramionach kochającego ojca! Teraz już wie, co czynił. Nie wiedział, że potrzebuje miłości, by żyć, by znaleźć w życiu spełnienie. Odnajdując ojca, odnalazł siebie.
Nie trzeba jednak znaleźć się na bezdrożu czy wręcz dotknąć śmierci, by się nawrócić. Chrześcijanin stale się nawraca, nieustannie wraca do domu Ojca. Owocem tego powrotu jest wiara, wiara jako ufność, którą dziecko okazuje swojemu ojcu, ufność dziecka, które wie, że ojciec nie pozwoli mu zginąć. Nawrócenie jest powrotem do miłości Ojca. W ten sposób ewangeliczne wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, samo staje się ewangelią, dobrą, radosną nowiną, a wezwanie do nawrócenia – głosem wzywającym do radości.



Drukuj