W numerze
 
styczeń/luty 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 5 Niedziela okresu zwykłego »

Komentarz Ojców Kościoła

Drukuj
W miłowaniu ludzi [Bóg] nie wyznaczył jedynej drogi ani też nie powiedział: «Kto nie wydał stokrotnego plonu, ten zginął», lecz zbawiony również będzie ten, kto „wydaje plon sześćdziesięciokrotny”, a nie tylko on, ale nawet kto wyda „plon trzydziestokrotny” (Mt 13,19nn.). Uczynił tak, aby pokazać, że zbawienie jest czymś łatwym.

 

PIERWSZE CZYTANIE • Iz 58, 7-10
 
Co dajesz bliźniemu, dajesz Bogu a w końcu sobie samemu
 
W miłowaniu ludzi [Bóg] nie wyznaczył jedynej drogi ani też nie powiedział: «Kto nie wydał stokrotnego plonu, ten zginął», lecz zbawiony również będzie ten, kto „wydaje plon sześćdziesięciokrotny”, a nie tylko on, ale nawet kto wyda „plon trzydziestokrotny” (Mt 13,19nn.). Uczynił tak, aby pokazać, że zbawienie jest czymś łatwym.
Nie jesteś w stanie żyć w dziewictwie? Żyj wstrzemięźliwie w małżeństwie. Nie możesz pozbyć się majątku? Dawaj z tego, co posiadasz. Nie możesz znieść tego ciężaru. Podziel się swym majątkiem z Chrystusem. Nie chcesz Mu odstąpić wszystkiego? To daj Mu chociaż połowę, daj przynajmniej trzecią część. Jest twoim bratem, współdziedzicem (Rz 8,17); uczyń Go również tutaj swoim współdziedzicem. Co dasz Jemu, dasz sobie samemu. Czy nie słyszałeś, co mówi Prorok: „Nie odwracaj się od rodzeństwa swego” (Iz 58,7). Jeśli nie powinieneś gardzić krewnym. tym bardziej Panem, który prócz tego, że jest twoim Panem, jest z tobą połączony prawem pokrewieństwa i ma z tobą wiele więcej wspólnego. Uczynił cię uczestnikiem swoich dóbr nic nie otrzymawszy od ciebie, ale samemu dając początek tego dobrodziejstwa nie do wypowiedzenia. Czyż nie oznaczałoby największej głupoty ani nie stać się przyjacielem ludzi na mocy tego daru, ani nie odwdzięczyć się za łaskę nawet czymś mniejszym za większe? On uczynił cię dziedzicem nieba (Rz 18,7), a ty nie udzielasz Mu nawet z tego, co masz na ziemi? On cię pojednał, chociaż nie uczyniłeś nic dobrego [i byłeś nawet wrogiem] (Rz 5,10), a ty Mu się nie odwdzięczasz, chociaż cię miłuje i dobrze czyni?1
św. Jan Chryzostom
 
Jan Chryzostom, św., (zob. 4 niedziela okresu zwykłego).
 
 
 
Zaufać Bogu
 
Gdyby ktoś szydząc powiedział, jak to jest możliwe, aby słabe ciało mogło się przeciwstawić potęgom i duchom złym (Ef 6,12), to niech wie, że ufając Władcy wszystkiego i Panu potrafimy przeciwstawić się mocom ciemności i samej śmierci: „Jeszcze gdy mówisz – woła Izajasz – On już powie: «Oto jestem przy tobie»” (Iz 58,9). Niepokonany to wspomożyciel chroniący nas swą tarczą2.
Klemens Aleksandryjski
 
Klemens Aleksandryjski (zmarł ok. 212). Pisarz grecki. Był wielkim nauczycielem w Aleksandrii. Jego Dzieła Protreptyk, Pedagog i Stromateis [Kobierce] stanowią ważny etap rozwoju myśli chrześcijańskiej. Homilia Jaki bogacz może być zbawiony? porusza problem dobrego używania dóbr materialnych.
 
 
Złóż nadzieję w dobroci Boga
 
Pamiętaj o Bogu, miej bojaźń sercu i wszystkich obejmij wspólną modlitwą. Wielkie jest bowiem wspomożenie tych, którzy mogą przebłagać Boga. W praktykach tych nie ustają. Dopóki żyć będziemy tym życiem cielesnym, dopóty modlitwa będzie rzetelnym wspomożeniem, a kiedy będziemy mieli stąd odejść, stanie się ona wystarczającym pokarmem na drogę (wiatykiem) do czekającej nas wieczności.
Lecz o ile jest rzeczą dobrą troszczyć się o to, o tyle przeciwnie, upadek na duchu, rozpacz i utrata nadziei zbawienia jest znamienna dla tych, którzy szkodę przynoszą swej duszy. Złóż więc nadzieję w dobroci Boga i wyglądaj Jego wspomożenia, wiedząc, że jeśli zwrócimy się ku Niemu uczciwie i szczerze, nie tylko nas nie odtrąci, ale jeszcze w chwili, kiedy wypowiadać będziemy ostatnie słowa modlitwy, wyrzeknie do nas: „Otom jest przy was” (Iz 58,9)3.
św. Bazyli Wielki
 
Bazyli Wielki, św. (zob. 3 niedziela okresu zwykłego).
 
 
Prawdziwa miłość do dzieci
 
Ale wiele jest w domu dzieci i ta ich liczebność wstrzymuje cię od spełnienia szerszą ręką dobrych uczynków. A właśnie o tyle szerzej działać powinieneś, o ile większej liczby dzieci jesteś ojcem. Więcej jest tych, za którymi masz prosić u Pana, grzechy wielu okupywać należy, wielu oczyszczać sumienia, wielu dusze uwalniać. Jak w tym życiu doczesnym, im większa jest ilość dzieci do wyżywienia i wychowania, tym mniejszy jest wydatek, tak i w życiu duchowym i niebieskim, im większa jest liczba dzieci, tym i pracy większy musi być nakład. Tak Hiob składał liczne ofiary za dzieci, i jak wielka była w domu liczba dzieci, tak wielką ofiarę składał Bogu. A ponieważ nie minie dzień, by się nie popełniało grzechu w obliczu Boga, były codzienne ofiary dla zgładzenia grzechów. Stwierdza to Pismo, mówiąc: „Hiob, człowiek prawy i sprawiedliwy miał siedmiu synów i trzy córki i oczyszczał ich, ofiarując za nich jednego wołu w całopaleniu według liczby ich za ich grzechy” (Hi 1,1.2.5). Jeżeli więc prawdziwie miłujesz swoje dzieci, jeżeli okazujesz im pełną i ojcowską słodycz, usilnie powinieneś się starać sprawiedliwym postępowaniem polecać swe dzieci Bogu4.
św. Cyprian
 
Cyprian, św. (zob. 3 niedziela okresu zwykłego).
 
 
DRUGIE CZYTANIE • 1 Kor 2,1-5
 
Głoszenie Słowa Bożego z mocą
 
Dla każdego, kto potrafi rozsądnie i bez uprzedzeń zastanowić się nad sprawą apostołów Jezusa, jest rzeczą oczywistą, iż nauczali oni chrześcijaństwa mocą Bożą i skutecznie pozyskiwali ludzi dla Słowa Bożego: nie posiadali bowiem wrodzonej siły wysłowienia i nie znali zasad wymowy zgodnych ze sztuką dialektyki i retoryki greckiej, która potrafi pozyskiwać przychylność słuchaczy. Sądzę, że gdyby Jezus wybrał sobie ludzi uchodzących wśród tłumu za mędrców, którzy potrafili rozprawiać i przemawiać tak, jak to się podoba pospólstwu, i gdyby posłużył się nimi jako nauczycielami swojej doktryny, to można by słusznie podejrzewać, że nauczał podobnie jak filozofowie, twórcy szkól filozoficznych; w takiej sytuacji nie spełniłaby się zapowiedź o tym, że Jego nauka jest nauką Bożą, albowiem Jego wymowa i doktryna zawierałaby się w przekonywających argumentach mądrości opartych na sztuce wymowy, a wiara nasza, tak jak wiara w nauki filozofów tego świata, „opierałaby się na mądrości ludzkiej”, a nie „na mocy Boga” (1Kor 2,5).
Kto jednak patrząc na rybaków i celników, którzy nie posiadając nawet podstawowego wykształcenia… śmiało przemawiali o wierze Jezusa nie tylko do Żydów, ale również wśród pozostałych narodów głosili Go i zdobywali uznanie, nie zastanowiłby się, skąd oni zdobyli umiejętność przekonywania? Nie do takiej nauki nawykły szerokie kręgi. Czyż można zaprzeczyć, że dzięki jakiejś boskiej mocy spełnił Jezus w swych apostołach to, co zapowiedział: „Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4,19).
Również Paweł, jak stwierdziliśmy wyżej, wskazał na tę moc w słowach następujących: „A mowa moja i głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słow mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara nasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej” (1Kor 2,4n.). Albowiem zgodnie ze słowami proroków, którzy w natchnieniu przepowiedzieli naukę Ewangelii, „Pan dał słowo zwiastujących nowinę mocą wielką, Król zastępów umiłowanego” (Ps 68/67,12), aby spełniło się proroctwo: „Prędko biegnie mowa Jego” (Ps 147,4). I istotnie widzimy, że „głos” apostołów Jezusowych „wyszedł na całą ziemię i aż po krańce ziemi słowa ich” (Ps 18/19,5; Rz 10,18). Oto dlaczego słuchacze słowa głoszonego z mocą, sami napełniają się mocą, którą okazują przez usposobienie swej duszy, przez życie i walkę o prawdę aż do śmierci (Syr 4,28). Istnieją jednak ludzie próżni, choć głoszą, że wierzą w Boga przez Jezusa; oni nie są pod wpływem mocy Bożej i tylko pozornie poddają się Słowu Bożemu5.
Orygenes
 
Orygenes (158-254). Pisarz grecki. Wielki egzegeta i genialny teolog aleksandryjski. Swymi pracami filologicznymi położył podwaliny pod egzegezę. Komentował Pismo święte w popularnych homiliach i uczonych komentarzach. Położył podwaliny pod teologię dogmatyczną (O zasadach), zwalczał pogan (Przeciw Kelsosowi), pisał dzieła ascetyczne. Większość jego dzieł uległa zniszczeniu w późniejszych sporach dotyczących nie zawsze dobrze zrozumiałych treści dogmatycznej.
 
Komentarz do Ewangelii: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Rok A (t. 1), Warszawa 2001, Pax, s. 139-144.
 
Homilie na Ewangelię według Mateusza, 45,2, tłum. ks A. Baron, ŹrMT 23, 2, 2001, 55n.
Kobierce 4,47,2, tłum. J. Pliszczyńska, Warszawa 1994, 2, 323.
List 174, w: Św. Bazyli Wielki, Listy, tłum. W. Krzyżaniak 183.
O uczynkach i jałmużnach 18, tłum. ks. J. Czuj, POK 19, 1937, 340.
5 Orygenes, Przeciwko Celsusowi 1,62, tłum. S. Kalinkowski, Warszawa1986, 79n.
 
 
autor: ks. Marek Starowieyski