styczeń/luty 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 5 Niedziela okresu zwykłego »

Róbmy swoje!

Drukuj
Przygotowywałeś coś z wielką starannością, włożyłeś wszystkie swoje siły, pracowałeś nad wyraz sumiennie, a nawet ofiarnie, ale ciągle nie widać efektów. Ciągle powracasz z niczym. Zaczynasz zastanawiać się, co robisz nie tak, gdzie popełniasz błąd. Szukasz winy w sobie, potem w tych, którzy ci pomagali, w końcu w innych ludziach. Zdaje ci się, że całą noc pracowałeś, poświęciłeś swój najlepszy czas – czas przeznaczony na odpoczynek – aby osiągnąć zamierzony cel, nic to jednak nie dało, nic nie zyskałeś.

Przygotowywałeś coś z wielką starannością, włożyłeś wszystkie swoje siły, pracowałeś nad wyraz sumiennie, a nawet ofiarnie, ale ciągle nie widać efektów. Ciągle powracasz z niczym. Zaczynasz zastanawiać się, co robisz nie tak, gdzie popełniasz błąd. Szukasz winy w sobie, potem w tych, którzy ci pomagali, w końcu w innych ludziach. Zdaje ci się, że całą noc pracowałeś, poświęciłeś swój najlepszy czas – czas przeznaczony na odpoczynek – aby osiągnąć zamierzony cel, nic to jednak nie dało, nic nie zyskałeś.
A oto słyszysz: zrób to jeszcze raz, zrób to dlatego, że Ja tak mówię! Zrób to ze względu na Mnie! Posłuchaj Mnie! Uwierz mi na słowo! Uchwyć się mojego słowa, wyjdź z tego, co jest dla ciebie takie bezpieczne, trwałe. Porzuć to, co do tej chwili budowałeś! Na czym chciałeś oprzeć swoją przyszłość. Zaufaj mi i wypłyń na głębię. Nie chodź tylko przy brzegu, po mieliźnie swego życia. Wejdź głębiej w swoją wiarę, poznaj kim jesteś, jako człowiek, jako chrześcijanin, jako mąż, żona, rodzic, pracownik… Weź na serio swoje obowiązki! Odrzuć swoje lenistwo, marazm, zniechęcenie.
Dzisiaj Chrystus mówi do każdego z nas: Wypłyń na głębię! Kiedy mamy już dość, kiedy jedyne na co nas stać, to trzaśnięcie drzwiami, kiedy mamy ochotę zaszyć się gdzieś daleko, On przychodzi i mówi: spróbuj jeszcze raz, kolejny raz zarzuć sieć w jezioro! I zaufaj! Wypłyń na głębię, wypłyń tam, gdzie może jeszcze nigdy nie byłeś. Postaw siebie tam, gdzie będziesz musiał powierzyć się mojej opatrzności. Kiedy zrozumiesz, że wszystko zależy tylko ode mnie?
Czy stać nas na taką postawę? Czy umiemy powtórzyć za Szymonem: Na Twoje słowo Panie uczynię wszystko? Jak się zachowuję, gdy ktoś nas o coś prosi? Piotr był rybakiem z doświadczeniem, wiedział, że połów może się udać jedynie nocą. Może nigdy nie wypływał w ciągu dnia. Pomimo zmęczenia, irytacji, że wskutek pracy całonocnej nic nie złowili, godzi się na powtórne zarzucenie sieci.
Święty Piotr pokazuje nam dzisiaj właściwą postawę wobec inicjatywy Boga, on daje z siebie wszystko. Przyjmuje słowo, wykonuje je, wprowadza w czyn. Później za postawę jego i współpracowników otrzymują nagrodę – cudowny połów ryb.
Drogi Bracie i Siostro, jeśli chcesz, aby w twoim życiu dokonywały się podobne cuda, uwierz słowu, które mówi do ciebie Chrystus. Wypłyń na głębie, zaufaj Bogu i uwierz Jego słowu. Poleć się Jego opatrzności. Podejmij na nowo swoje obowiązki rodzinne, zawodowe. Pomimo przemęczenia, trudności, gdy nie widzisz efektów swojej pracy, przypomnij sobie słowa Jezusa: spróbuj jeszcze raz!
Wojciech Młynarski w jednej ze swoich piosenek pytał: „Róbmy swoje, póki jeszcze ciut się chce, róbmy swoje, może to coś da? Kto wie?”. Jeśli będziemy słuchali Boga, pełnili Jego wolę, to nasz wysiłek, nasza praca zawsze przyniesie owoc, zawsze otrzymamy nagrodę, otrzymamy Boże błogosławieństwo.

autor: ks. Marcin Chudzik