styczeń/luty 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 5 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj
Jakub i Jan są towarzyszami Szymona przy wspólnym zajęciu, jakim był połów ryb. Ta wspólnota oznaczała współdziałanie poprzez wspólną własność, pracę i wartość. Do tej wspólnoty pracy wkracza Jezus, który nie tylko wchodzi do łodzi Piotra, ale sam decyduje o sposobie połowu i zapowiada mu dalsze plany – ludzi będziesz łowił. W ten sposób prywatna wspólnota Piotra zostaje przekształcona w „komunię” – wspólnotę Kościoła, której fundamentem pozostaje Jezus. Kościół nie jest „stowarzyszeniem Piotra”, ale pozostając „towarzyszami Piotra”, zostajemy powołani przez Pana.
Słowo „komunia” (łac. communio) oznacza „współ-obowiązek”. Etymologia ta wskazuje więc nie na aspekt współrówności, egalitaryzmu czy po świecku rozumianej demokracji, ale na aspekt współpracy, współodpowiedzialności i współzależności pomiędzy członkami i częściami Kościoła, którego głową pozostaje Chrystus. Kościół rozumiany jako communio nie może zostać sprowadzony ani do widzialnej struktury instytucjonalnej, ani jedynie do rzeczywistości nadprzyrodzonej, nie jest bowiem ani jedynie widzialny, ani jedynie niewidzialny. Miłość do Kościoła wyraża się przede wszystkim na wzięciu osobistej odpowiedzialności za „współtowarzyszy” w Kościele – wymaga mojego praktycznego zaangażowania tu i teraz, związku między tym, co dalekie, a tym, co bliskie”(DC, 15).

Jakub i Jan są towarzyszami Szymona przy wspólnym zajęciu, jakim był połów ryb. Ta wspólnota oznaczała współdziałanie poprzez wspólną własność, pracę i wartość. Do tej wspólnoty pracy wkracza Jezus, który nie tylko wchodzi do łodzi Piotra, ale sam decyduje o sposobie połowu i zapowiada mu dalsze plany – ludzi będziesz łowił. W ten sposób prywatna wspólnota Piotra zostaje przekształcona w „komunię” – wspólnotę Kościoła, której fundamentem pozostaje Jezus. Kościół nie jest „stowarzyszeniem Piotra”, ale pozostając „towarzyszami Piotra”, zostajemy powołani przez Pana.
Słowo „komunia” (łac. communio) oznacza „współ-obowiązek”. Etymologia ta wskazuje więc nie na aspekt współrówności, egalitaryzmu czy po świecku rozumianej demokracji, ale na aspekt współpracy, współodpowiedzialności i współzależności pomiędzy członkami i częściami Kościoła, którego głową pozostaje Chrystus. Kościół rozumiany jako communio nie może zostać sprowadzony ani do widzialnej struktury instytucjonalnej, ani jedynie do rzeczywistości nadprzyrodzonej, nie jest bowiem ani jedynie widzialny, ani jedynie niewidzialny. Miłość do Kościoła wyraża się przede wszystkim na wzięciu osobistej odpowiedzialności za „współtowarzyszy” w Kościele – wymaga mojego praktycznego zaangażowania tu i teraz, związku między tym, co dalekie, a tym, co bliskie”(DC, 15).

autor: