W numerze
 
marzec/kwiecień 2008 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 5 Niedziela Wielkiego Postu »

Oto otwieram wasze groby

Drukuj
Proroctwo Ezechiela spełnia się w sposób dosłowny w dzisiejszej Ewangelii, kiedy Jezus każe wyjść z grobu Łazarzowi. Ale jest to nadal tylko zapowiedź tego, co ma się dokonać przy końcu czasów, kiedy wszystkie groby zostaną otwarte i Chrystus „przywróci do życia nasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w nas Ducha” (Rz 8,11). Wizja proroka Ezechiela spełnia się ostatecznie w apokaliptycznej wizji nowego Jeruzalem (Ap 7,4-10; 14,1-5; 20,12-15), gdzie niezliczone tłumy tych, którzy powstali z martwych i których groby zostały otwarte oddają hołd Bogu w liturgii Nowej Jerozolimy. Jezus Chrystus jest ostatecznym Wyzwolicielem z grobu i z fatum śmierci, gdyż sam, własną mocą z grobu powstał i zwyciężył śmierć. Dokonał tego, bo „w Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5). Życie, które On daje jest mocniejsze niż śmierć, bo jego źródłem jest Dawca Życia i Zwycięzca śmierci.
 
Życie, śmierć i zmartwychwstanie to oś centralna dzisiejszych czytań, to zarazem główne tematy Wielkiego Postu i okresu wielkanocnego.
Proroctwo Ezechiela spełnia się w sposób dosłowny w dzisiejszej Ewangelii, kiedy Jezus każe wyjść z grobu Łazarzowi. Ale jest to nadal tylko zapowiedź tego, co ma się dokonać przy końcu czasów, kiedy wszystkie groby zostaną otwarte i Chrystus „przywróci do życia nasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w nas Ducha” (Rz 8,11). Wizja proroka Ezechiela spełnia się ostatecznie w apokaliptycznej wizji nowego Jeruzalem (Ap 7,4-10; 14,1-5; 20,12-15), gdzie niezliczone tłumy tych, którzy powstali z martwych i których groby zostały otwarte oddają hołd Bogu w liturgii Nowej Jerozolimy. Jezus Chrystus jest ostatecznym Wyzwolicielem z grobu i z fatum śmierci, gdyż sam, własną mocą z grobu powstał i zwyciężył śmierć. Dokonał tego, bo „w Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5). Życie, które On daje jest mocniejsze niż śmierć, bo jego źródłem jest Dawca Życia i Zwycięzca śmierci.
 
Ciało, które prowadzi do śmierci (Rz 7,24) i duch, który ożywia (J 6,63), to dwa bieguny pomiędzy którymi rozpięty jest sens dzisiejszych czytań. Jest to zarazem przesłanie całego Wielkiego Postu, w czasie którego mamy dostrzec tę właśnie głęboką prawdę, że – jak mówi św. Paweł (Rz 8,5-6) – ci, „którzy żyją według ciała dążą do tego co chce ciało, a ciało prowadzi do śmierci”, dążność zaś Ducha prowadzi do życia i pokoju. A Chrystus, który jest Panem życia i śmierci ma moc przywrócić nam utracone przez grzech życie wieczne, o ile tylko pozwolimy działać w nas Duchowi i uwierzymy Chrystusowi, że On jest Zwycięzcą śmierci. I to właśnie zapowiada Jezus w Ewangelii zwracając się do Marty przy grobie jej brata.
To napięcie między ciałem i jego pragnieniami, a duchem pojawia się zresztą dosyć często na kartach Pisma Świętego (Pwt 11,26; Mt 26,41; Ga 5,17), a w sposób bardzo dramatyczny pisze o tym św. Paweł, wołając z bólem: „Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku śmierci?” i udziela jednocześnie odpowiedzi: „Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego” (Rz 7,24). Bo to Jezus Chrystus jest Zmartwychwstaniem i Życiem (J 14,6), wyzwalającym od śmierci i dawcą Życia. On jest drogą, prawdą i życiem (J 14,6), On jest drogą w prawdzie do życia, On jest prawdziwą drogą życia.
Warto więc być może zadać sobie pytanie: „A ja żyję według ciała, które prowadzi do śmierci, czy według ducha, który ożywia?”
 
autor: ks. Kazimierz Kubat SDB