W tej ewangelii zwykle intryguje nas pisanie na piasku. Co też Pan Jezus mógł pisać? Jedni mówią, że zapisywał grzechy tych, którzy chcieli obrzucić kamieniami grzeszną kobietę. Czytali i odchodzili, wstydząc się swojego postępowania. Inni mówią, że Chrystus mógł zapisywać literę prawa, która ma swój paragraf i zewnętrzną formę. Bardzo często pozostaje pusta. Chyba każdy z nas pisał lub rysował coś na piasku. Wystarczy, że wiatr powieje, czy nadpłynie fala i już znika zapis na piasku. Pan Jezus widział literę prawa: „Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi”.
Litera prawa to jest to, czego ludzie tak bardzo się trzymają, a co wiatr może rozwiać jako coś mało istotnego. Jeśli zatrzymamy się tylko na literze prawa, na przepisach, regułach, a zabraknie w tym wszystkim miłości, to krzywdzimy samych siebie i innych. Uczeni w Piśmie i faryzeusze chcieli skrzywdzić – ukamienować kobietę, bo tak nakazywało Prawo. Pan Jezus pochylił się nad nią, bo tak nakazywała miłość.
Uczucie miłości rodzi się w naszym sercu. „Serce” w języku biblijnym to centrum osoby. Jest to miejsce gdzie dokonują się niejako nasze relacje z Panem Bogiem i ludźmi. Jest to miejsce różnych uczuć i pragnień. Ludzkie serce jest wielkie i słabe, zdolne do ogromnych poświęceń, a jednocześnie spragnione miłości i dobroci. Słabość ludzkiego serca jest niedoskonałością.
Ksiądz Jan Twardowski napisał: „Jezus przyjął jednak ludzkie serce, żebyśmy nie wstydzili się słabości naszych serc”. Jakie jest moje serce? Jakie jest moje wnętrze? Czym wypełnione? Czy jest gotowe na przyjęcie przebaczenia w sakramencie pokuty?
Cudzołożna kobieta z Ewangelii pozostała przy Jezusie, bo poznała ogrom swoich grzechów. Poznała zarazem ogrom przebaczającej miłości Chrystusa. Literę Prawa rozwiał wiatr na piasku, pozostało serce wypełnione miłością.
Nad czym chcesz się dzisiaj zatrzymać? Wyjść z kościoła jak faryzeusz, rzucając oskarżenia? Zrozumieć, że jesteś grzeszny i zostawić to na później? A może zostaniesz przy Jezusie i przyjmiesz jego miłość?
Dobro i zło istnieją obok siebie. Człowiek wciąż w swym życiu dokonuje wyboru. Bóg szanuje naszą wolną wolę i daje nam łaskę przemiany serca. Daje nam siły, abyśmy jak św. Paweł pędzili ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie do jakiej nas wzywa w górę w Jezusie Chrystusie.
Powoli kończy się czas Wielkiego Postu, za tydzień Niedziela Palmowa. Dany nam jest czas rekolekcji, rozważania Męki Chrystusa w czasie drogi krzyżowej i na gorzkich żalach, czas na spowiedź i zatrzymanie się. Zadajesz sobie pytanie po co to wszystko? Po to, by w szybkim tempie życia odnaleźć samego siebie, spojrzeć w swoje serce i sumienie. Po to, by spotkać Jezusa i Jego przebaczającą miłość. Myślę, że wielu z was pamięta obrazy z filmu: Pasja Mela Gibsona. Ten film pozwolił wielu ludziom niejako zatrzymać się, pomyśleć, wzruszyć. Może w niejednym sercu dokonała się przemiana? Pan Bóg ma swoje sposoby, by dotrzeć do serca człowieka.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






