Sugestie programowe
Grad kamieni miał spaść na kobietę pochwyconą na cudzołóstwie. „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?” – Jezus zaskoczył faryzeuszy ich swoją odpowiedzią: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci…”. To znaczy: wszyscy jesteście obciążeni winami, a ośmielacie się oskarżać innych, wydajecie wyroki.
My musielibyśmy tak samo jak faryzeusze zawstydzeni odejść. Nawet gdyby udało się nam ukryć przed ludźmi nasze prawdziwe oblicze, to wiedzmy, że Bóg widzi serce. Zawsze potrzebny jest nam ktoś, kto jest jeszcze gorszy niż my, żebyśmy mogli uważać się za lepszych. Czy nie szukamy stale „kozłów ofiarnych” dla naszego usprawiedliwienia: w mężu, żonie, w koleżance z pracy, w nauczycielu, w rodzicach, w społeczeństwie, w Kościele, a nawet w samym Bogu?
Wiele „kamieni winy” nosimy z sobą. Jezus bierze je dobrowolnie na siebie i dźwiga je za nas. Czas, by uznając swoją grzeszność, złożyć je przed Nim. Miłość Boga jest bowiem większa niż nasz grzech. Dlatego wychodzi nam naprzeciw jako miłosierny Ojciec i przebacza nam nasze winy. Każdy, kto szczerze powierza Mu swoje „kamienie winy”, może być pewien, że odejdzie usprawiedliwiony. Bóg nam ufa – i to bardziej niż my sobie sami ufamy. Dlatego mówi do każdego z nas: Nie potępiam cię. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”



Drukuj