sugestie słuchacza
Dzisiejsza Ewangelia opowiada o wskrzeszeniu Łazarza. Jest to relacja z rzeczywistego wydarzenia: Jezus wskrzesza Łazarza, ponieważ jest Bogiem – Panem życia i śmierci. Pismo Święte ma jednak niejeden głębszy sens. Bóg dał człowiekowi życie tak doczesne, jak i wieczne. Człowiek utracił wieczne – dał je sobie odebrać szatanowi. Chrystus to życie zwrócił swoją śmiercią: “Wykonało się”. Zwiastunem tego były słowa: “Wyjdź z grobu, na zewnątrz”. Łazarz wyszedł żywy, ale był powiązany, spętany. Chrystus go nie uwolnił z tych pęt (tym razem zwyczajowych). Kazał to zrobić najbliższemu otoczeniu: “Rozwiążcie go”.
Odchodzimy od konfesjonału duchowo żywi – odzyskujemy życie duchowe. Odchodzimy jednak spętani tym, co stanowi naszą współczesną kulturę lub jej brak. Najbliżsi nie zawsze nas “rozwiązują”. A jeśli nawet, to i tak “jutro” sami wejdziemy w sam środek współczesnego życia i opaszą nas na powrót: te same często trudne warunki w domu, w pracy, w sąsiedztwie. Te same programy telewizyjne, czasopisma pętające wyobraźnię, umysł, nie mówiąc już o nałogach gorszych.
Myślę, że kaznodzieja obok tego, że Chrystus jest Panem życia, że umiera, by zmartwychwstać i nas tym obdarować, mógłby zwrócić uwagę na spętania współczesnego człowieka szczególnie w swym środowisku, które kaznodzieja zna. Mógłby ludziom po rekolekcjach, po spowiedzi wskazać na zagrożenia, w które wchodzą. Jeśli nie wszystko, to przynajmniej coś można zmienić, szczególnie jeśli zależy to od nas (“I nie dopuść, byśmy ulegli pokusie” Łk 11,4). A może dałoby się coś zmienić w najbliższym otoczeniu, może inni też chcą jakiejś zmiany, tylko nie mają odwagi? Można by zaproponować rodzinom, w sąsiedztwie porekolekcyjną naradę we własnym gronie. Przecież po trochu wychodzimy już z narzuconej nam mentalności, że życie religijne jest prywatne i wstydliwe.| partnerzy: |
|
|



Drukuj






