|
Kazania, Homilie, Liturgia - Biblioteka Kaznodziejska
Sugestie słuchaczaSłowo Boże na V niedzielę Wielkiego Postu mówi o ofierze i śmierci Chrystusa jako o początku a nie końcu. Jako o ziarnie rodzącym obfity plon – szczęśliwą wieczność zbawionego człowieka. Skupieni na tej perspektywie słuchacze mogą nie zauważyć, że Słowo odnosi się także do nich i ich ziemskiego życia. Tym bardziej, że człowiek podświadomie unika myślenia o śmierci, swojej ofierze, wszelkich „kosztach”. Warto by zastanowić się nad znaczeniem ofiary w życiu „zwykłego” człowieka. Wyjaśnić, co oznacza „obumieranie”, jak mamy „nienawidzić” swoje życie. Chyba wielu z nas nie rozumie tych określeń albo odsuwa je od siebie jak najdalej
Słowo Boże na V niedzielę Wielkiego Postu mówi o ofierze i śmierci Chrystusa jako o początku a nie końcu. Jako o ziarnie rodzącym obfity plon – szczęśliwą wieczność zbawionego człowieka. Skupieni na tej perspektywie słuchacze mogą nie zauważyć, że Słowo odnosi się także do nich i ich ziemskiego życia. Tym bardziej, że człowiek podświadomie unika myślenia o śmierci, swojej ofierze, wszelkich „kosztach”. Warto by zastanowić się nad znaczeniem ofiary w życiu „zwykłego” człowieka. Wyjaśnić, co oznacza „obumieranie”, jak mamy „nienawidzić” swoje życie. Chyba wielu z nas nie rozumie tych określeń albo odsuwa je od siebie jak najdalej. Potrzeba więc jasnych słów i zdecydowanych przykładów, które uzmysłowią słuchaczowi, że musi koniecznie dawać siebie drugiemu człowiekowi. Że niezbędne jest, aby tracił dla niego i dla Boga swój czas, swoje dobra, swoje siły, siebie samego. Wbrew światowym podszeptom, wbrew egoistycznym myślom, wbrew lenistwu, niezależnie od rachunków, do granic możliwości, nieważne, że ze swoją wydawałoby się stratą. A nawet dobrze, że ze stratą, kosztami, czasem z bólem. Bowiem dawanie siebie jest tym większe i cenniejsze im więcej kosztuje. Każda prawdziwa miłość kosztuje, wymaga „obumierania”. Jeśli tego człowiek nie zrozumie i nie przyjmie jako swojego sposobu życia, zostanie sam kochając tylko siebie, nie rozwinie się, nie przyniesie plonu. Jezus zachęca więc nas abyśmy poszli za Nim, Jego śladem. Abyśmy odkryli w sobie ten sposób na życie, to Boże „prawo” głęboko umieszczone, zakodowane w głębi naszego jestestwa, jak napisano w księdze proroka Jeremiasza. Idąc tą drogą, przejdziemy za Chrystusem bramę śmierci, a po drodze pociągniemy jeszcze innych do Boga świadectwem swojego życia.
autor: Rafał Bernard
|