Życie - śmierć - zmartwychwstanie
Ludzkie rozumienie śmierci
W Polsce istnieje chwalebny zwyczaj odwiedzania grobów, dbania o nie. Cóż takiego każe nam ze czcią chować zmarłych, modlić się za nich, troszczyć się o miejsca ich spoczynku? Dla nas – chrześcijan – odpowiedź jest prosta: to wiara w zmartwychwstanie, w prawdę, że życie człowieka nie kończy się w chwili ziemskiej śmierci. Podstawą przekonania o życiu wiecznym jest zmartwychwstanie Jezusa i Jego słowa. Jako wyznawcy żyjącego Chrystusa jesteśmy w lepszej sytuacji niż inni – niewierzący. Wszak to my właśnie, w życiu po śmierci, widzimy sens naszego ziemskiego istnienia. Ono decyduje o naszej przyszłości: nagrodzie lub karze. Jednak aby zrozumieć, czym jest zmartwychwstanie musimy zadać sobie pytanie o śmierć. Mimo ogromnego postępu nauk medycznych, nowoczesnych technik leczniczych nikt nie jest w stanie zapewnić człowiekowi ziemskiej nieśmiertelności. Dlatego też przez wielu śmierć jest pojmowana jako kres – koniec wszystkiego. Dla innych stanowi niezgłębioną tajemnicę, budząc chorobliwe obawy i ogromny strach. Jeszcze inni próbują bagatelizować ów problem. Starożytny filozof grecki Epikur stwierdza, iż “śmiercią nie trzeba się przejmować, bo póki żyjemy, to jej nie ma, kiedy zaś przyjdzie, wówczas nas już nie ma”. Wielu współczesnych podziela jego pogląd, pomijając zupełnie dramatyzm umierania, nie chcąc nic wiedzieć o powszechności i nieuchronności śmierci, wreszcie nie widząc sensu istnienia i życia na ziemi. Śmierć jest zagadką. Nikt przecież nie przeżył własnej śmierci, nikt ze zmarłych nie wrócił do życia, by opowiedzieć o tym, czego doświadczył po śmierci.
Chrześcijańska śmierć i zmartwychwstanie
Co my, chrześcijanie wiemy o śmierci? Jaka jest nauka Chrystusa i Kościoła na ten temat? Wielu próbowało zgłębić ów problem i znaleźć odpowiedź na powyższe pytania. Znany pisarz i myśliciel francuski Michel Quoist mówi: “W tym samym czasie, gdy rozpoczynaliśmy życie, weszliśmy w śmierć. (...) Kto nie akceptuje śmierci, odrzuca życie”. Zatem prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Dla nas – chrześcijan – ziemskie bytowanie to pielgrzymka, etap, okres próby naszego człowieczeństwa, a śmierć jest jedynie bramą do pełnego życia. Święty Paweł, w Liście do Rzymian, pisze: “...ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia” (Rz 8,10). Śmierć, jak wiemy, weszła na świat przez grzech pierwszych rodziców. Jednak już w raju, Bóg zapowiada Zwycięzcę śmierci – Jezusa Chrystusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie nadał sens ludzkiemu życiu i wieczności. Będąc na ziemi, wśród nas, przekazał prawdę, że życie człowieka trwa wiecznie. Uczynił to wskrzeszając z martwych Łazarza, młodzieńca z Nain, córeczkę Jaira. Dokonując każdego z tych cudów Jezus domagał się wiary. Od nas Chrystus też żąda wiary, dając równocześnie niezachwiany jej fundament: swoje Zmartwychwstanie. Dzięki niemu nasze życie jest związane z Jego życiem, nasza śmierć – z Jego śmiercią, nasze przyszłe zmartwychwstanie – z Jego Zmartwychwstaniem. Gdyby bowiem człowiek w momencie śmierci miał zapaść się w nicość, nie miałoby sensu odkupienie, niepotrzebnie Chrystus zstępowałby na ziemię, zbyteczny byłby Kościół, sakramenty, daremne byłoby nasze życie. Tak więc warunkiem naszego przyszłego życia w Bogu jest wiara w Jezusa i Jego Zmartwychwstanie. Jezus mówi: “Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” (J 11,25-26)
Życie Eucharystią – zadatek zmartwychwstania
Jeśli tak, to w czym powinna się wyrazić nasza wiara w zmartwychwstanie? Myślę, że jednym z elementów tej wiary jest częste przystępowanie do stołu Słowa Bożego i Eucharystii, która jest przecież sakramentem Zmartwychwstania. Jezus uzależnia wręcz nasze przyszłe życie z Nim od umiłowania Eucharystii. “Kto spożywa Moje Ciało i pije Moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Przystępujmy zatem często do Stołu Eucharystii, który zastawia dla nas Chrystus a to stanie się zadatkiem naszej wiecznej chwały w Bogu. “Zapłatą za naszą wiarę będzie to, że będziemy to oglądali, w co wierzyliśmy” – takie słowa wypowiedział kiedyś pewien mędrzec. Ci, którzy przebywają z Bogiem naprawdę żyją. Chcesz żyć wiecznie? Chcesz być szczęśliwy? Chcesz spotkać swych bliskich w królestwie niebieskim? Żyj, dając świadectwo swej wiary w to, iż życie nie kończy się z chwilą śmierci.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






