W numerze
 
marzec/kwiecień 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 5 Niedziela Wielkiego Postu »

Życie - śmierć - zmartwychwstanie

Drukuj

Ludzkie rozumienie śmierci

W Polsce istnieje chwalebny zwyczaj odwiedzania grobów, dbania o nie. Cóż takiego każe nam ze czcią chować zmarłych, modlić się za nich, troszczyć się o miejsca ich spoczynku? Dla nas – chrześcijan – odpowiedź jest prosta: to wiara w zmartwychwstanie, w prawdę, że życie człowieka nie kończy się w chwili ziemskiej śmierci. Podstawą przekonania o życiu wiecznym jest zmartwychwstanie Jezusa i Jego słowa. Jako wyznawcy żyjącego Chrystusa jesteśmy w lepszej sytuacji niż inni – niewierzący. Wszak to my właśnie, w życiu po śmierci, widzimy sens naszego ziemskiego istnienia. Ono decyduje o naszej przyszłości: nagrodzie lub karze. Jednak aby zrozumieć, czym jest zmartwychwstanie musimy zadać sobie pytanie o śmierć. Mimo ogromnego postępu nauk medycz­nych, nowoczesnych technik leczniczych nikt nie jest w stanie zapewnić człowiekowi ziemskiej nieśmiertelno­ści. Dlatego też przez wielu śmierć jest pojmowa­na jako kres – koniec wszystkiego. Dla innych stanowi niezgłębioną tajemnicę, budząc chorobliwe obawy i ogromny strach. Jeszcze inni próbują ba­gatelizować ów problem. Starożytny filo­zof grecki Epikur stwierdza, iż “śmiercią nie trzeba się przejmować, bo póki żyjemy, to jej nie ma, kiedy zaś przyjdzie, wówczas nas już nie ma”. Wielu współczesnych podziela jego pog­ląd, pomijając zupełnie dramatyzm umierania, nie chcąc nic wiedzieć o powszechności i nie­uchronności śmierci, wreszcie nie widząc sensu istnienia i życia na ziemi. Śmierć jest zagadką. Nikt przecież nie przeżył własnej śmierci, nikt ze zmarłych nie wrócił do życia, by opowiedzieć o tym, czego doświadczył po śmierci.

Chrześcijańska śmierć i zmartwychwstanie

Co my, chrześcijanie wiemy o śmierci? Jaka jest nauka Chrystusa i Kościoła na ten temat? Wielu próbowało zgłębić ów problem i znaleźć odpowiedź na powyższe pytania. Znany pisarz i myśliciel francuski Michel Quoist mówi: “W tym samym czasie, gdy rozpoczynaliśmy życie, weszliśmy w śmierć. (...) Kto nie akceptuje śmierci, odrzuca życie”. Zatem prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Dla nas – chrze­ścijan – ziemskie bytowanie to pielgrzymka, etap, okres próby naszego człowieczeństwa, a śmierć jest jedynie bramą do pełnego życia. Święty Paweł, w Liście do Rzymian, pisze: “...ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia” (Rz 8,10). Śmierć, jak wiemy, weszła na świat przez grzech pierwszych rodziców. Jednak już w raju, Bóg zapowiada Zwycięzcę śmierci – Jezusa Chrystusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie nadał sens ludz­kiemu życiu i wieczności. Będąc na ziemi, wśród nas, przekazał prawdę, że życie człowieka trwa wiecznie. Uczynił to wskrzeszając z martwych Łazarza, młodzieńca z Nain, córeczkę Jaira. Dokonując każdego z tych cudów Jezus domagał się wiary. Od nas Chrystus też żąda wiary, dając równocześnie niezachwiany jej fundament: swoje Zmartwychwstanie. Dzięki niemu nasze życie jest związane z Jego życiem, nasza śmierć – z Jego śmiercią, nasze przyszłe zmartwychwstanie – z Jego Zmartwychwstaniem. Gdyby bowiem człowiek w momencie śmierci miał zapaść się w nicość, nie miałoby sensu odkupienie, niepotrzebnie Chrystus zstępowałby na ziemię, zbyteczny byłby Kościół, sakramenty, daremne byłoby nasze życie. Tak więc warunkiem naszego przyszłego życia w Bogu jest wiara w Jezusa i Jego Zmartwychwstanie. Jezus mówi: “Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” (J 11,25-26)

Życie Eucharystią – zadatek zmartwychwstania

Jeśli tak, to w czym powinna się wyrazić nasza wiara w zmartwychwstanie? Myślę, że jednym z elementów tej wiary jest częste przystępowanie do stołu Słowa Bożego i Eucharystii, która jest przecież sakramentem Zmartwychwstania. Jezus uzależnia wręcz nasze przyszłe życie z Nim od umiłowania Eucharystii. “Kto spożywa Moje Ciało i pije Moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Przystępujmy zatem często do Stołu Eucharystii, który zastawia dla nas Chrystus a to stanie się zadatkiem naszej wiecznej chwały w Bogu. “Zapłatą za naszą wiarę będzie to, że będziemy to oglądali, w co wierzyliśmy” – takie słowa wypowiedział kiedyś pewien mędrzec. Ci, którzy przebywają z Bogiem naprawdę żyją. Chcesz żyć wiecznie? Chcesz być szczęśliwy? Chcesz spotkać swych bliskich w królestwie niebieskim? Żyj, dając świadectwo swej wiary w to, iż życie nie kończy się z chwilą śmierci.

autor: ks. Piotr Winkler