W numerze
 
maj/czerwiec 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 6 Niedziela Wielkanocna »

Nauka miłości

Drukuj
Co przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy słowo „przykazanie”? Czyż większości z nas nie kojarzy się ono z „nakazem” i „zakazem”? Wielu współczesnych ludzi traktuje przykazania jako ograniczenia ich wolności. Jeśli nawet zachowują przykazania Boże, to czynią to tylko dlatego, że boją się Boga, a nie z miłości do Niego.

Co przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy słowo „przykazanie”? Czyż większości z nas nie kojarzy się ono z „nakazem” i „zakazem”? Wielu współczesnych ludzi traktuje przykazania jako ograniczenia ich wolności. Jeśli nawet zachowują przykazania Boże, to czynią to tylko dlatego, że boją się Boga, a nie z miłości do Niego.

Czy przykazania mogą mieć coś wspólnego z miłością? Przyjrzyjmy się dokładnie naturze miłości – przecież każda miłość ogranicza, wiąże czyjąś wolność, chce ją skierować na swoje drogi. Tak naprawdę miłość jest kategoryczna, wymagająca, zobowiązująca, wiążąca, ale jednocześnie też ofiarowująca, obdarowująca, łaskawa. Popatrzmy na zakochanych: uniesieni wzajemną miłością, zachwyceni drugim człowiekiem, wiążą się ze sobą, wymagają wzajemnie od siebie wierności, ale także obdarowują się nawzajem, zdolni są do wielkich ofiar dla ukochanej osoby. Taka jest też miłość Jezusa do nas.

Na początku dzisiejszej ewangelii Jezus mówi: „Jeżeli mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę”, a w następnym zdaniu słyszeliśmy: „Kto mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich”. Czego wymaga od nas Jezus? Do czego nas zobowiązuje? Co chce nam zaofiarować?

Odpowiedzi na te pytania należy szukać w szerokim kontekście mowy pożegnalnej Jezusa, wygłoszonej w Wieczerniku – dzisiejsza ewangelia stanowi jej mały fragment. Jezus wiąże zachowywanie przykazań, Jego nauki, Jego słów z miłością do Niego. Wymagając od nas zachowywania przykazań, daje nam Ducha Świętego. To jest Jego dar dla nas, gdyż nie chce zostawić nas samych. Poprzez Ducha Świętego mamy się z Nim związać na zawsze: Bóg, który nas miłuje, przyjdzie do nas i będzie w nas przebywał. To Duch Święty, Pocieszyciel, pozwoli nam poznać prawdę, i ta prawda nas wyzwoli (por. J 8,32). To Duch Święty wszystkiego nas nauczy i przypomni nam wszystko, co Jezus powiedział; wyjaśni nam Jego naukę, objaśni nam słowo Boże, które zawsze jest jednocześnie wolnością i zobowiązaniem. Święty Tomasz z Akwinu twierdził, że Prawem, „Przykazaniem” Nowego Testamentu jest sam Duch Święty. Kto w duchu tego „Przykazania” miłuje Jezusa, zachowuje Jego przykazania.

Nie możemy jednak kochać Jezusa, jeśli nie przyjmujemy tego, kogo On nam daje – Ducha Świętego, Ducha Miłości; jeśli nie żyjemy tym, co On nam głosi – ewangelią o Królestwie Bożym; jeśli nie żywimy się tym, co On nam ofiaruje w każdej Eucharystii – Jego Ciałem i Krwią. Ale kiedy poprzez te dary zjednoczymy się z Jezusem, kiedy do Niego przylgniemy całym sercem, kiedy dosłownie nie będziemy mogli bez Niego żyć, wtedy zachowywanie Jego nauki, Jego przykazań, Jego słów, będzie dla nas oczywiste. Zachowywać naukę Jezusa znaczy tak naprawdę uczyć się nieustannie miłości. Prawdziwa zaś miłość prowadzi do prawdziwego życia. Jezus mówi bowiem: „Ponieważ ja żyję i wy żyć będziecie”.

autor: ks. Adam Kalbarczyk