W numerze
 
maj/czerwiec 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 6 Niedziela Wielkanocna »

Nigdy nie zostali sierotami

Drukuj

Przed swoim odejściem do Ojca, Jezus zapewnił apostołów, że nie pozostaną sami. Owszem, Jezus ich opuści, gdyż po śmierci krótki czas będzie z nimi, ale potem wstąpi do swego Ojca. Powiedział dosłownie tak, jak tu jest napisane: Nie zostawię was sierotami. Czy faktycznie apostołowie mogli zostać sierotami?

 

Cel homilii: Chrystus zapewnił swych uczniów, że nie zostawi ich samych, lecz pośle im Ducha Pocieszyciela, który będzie ich umacniał. Tak też się stało. Apostoł Filip z wielką mocą głosił naukę Bożą w Samarii. Wydarzenia te spowodowały, że sam Szymon Piotr wraz z Janem przybyli do Samarii, aby swą modlitwą umocnić wierzących w Chrystusa i sprawić, by sam Duch Święty zstąpił na nich.
W homilii pouczamy dzieci, że one również mają wielki udział w głoszeniu Ewangelii, ale powinni czynić to razem z dorosłymi, szczególnie z rodzicami. Jest to coś zupełnie naturalnego, bo do głoszenia Ewangelii Pan Jezus posyłał dojrzałych ludzi.
Pomoce: napis – Nie zostawię was sierotami.
 
(Na samym początku homilii rozwieszamy napis – nie zostawię was sierotami – najlepiej pod ambonką albo przed ołtarzem, tak aby wierni mogli go swobodnie przeczytać).
 
Nie bądź smutny
Przed swoim odejściem do Ojca, Jezus zapewnił apostołów, że nie pozostaną sami. Owszem, Jezus ich opuści, gdyż po śmierci krótki czas będzie z nimi, ale potem wstąpi do swego Ojca. Powiedział dosłownie tak, jak tu jest napisane: Nie zostawię was sierotami. Czy faktycznie apostołowie mogli zostać sierotami? Przecież sierotą jest ten człowiek, który już nie ma na ziemi ani mamy, ani taty. Nie wiemy, czy apostołowie nie mieli rodziców. Część apostołów miała jeszcze rodziców, więc nie byli sierotami. Słowo „sierota” może także oznaczać kogoś, kto czuje się opuszczony. Czasami dorośli żartobliwie mówią do dzieci, które z nikim nie chcą się bawić i stoją na uboczu: – „A co ci się stało? Czemu jesteś smutna? Czemu jesteś taką sierotką Marysią i z nikim nie chcesz się bawić?” To jest takie śmieszne powiedzenie do dziecka, które czuje się osamotnione. Oj, zdarza się, że ktoś naprawdę jest osamotniony – nikt nie chce z nim rozmawiać, każdy ma swoje sprawy, nikt do niego nie zadzwoni, nie pośle SMS-a ani MMS-a, ani maila, nie zaloguje się na jego stronie internetowej, nie pogada na Skype… taki człowiek czuje się samotny, osierocony! Tak jakby nie miał ani mamy, ani taty! Sporo jest takich ludzi.
 
Umacniał
Przed swą śmiercią Pan Jezus umacniał uczniów, aby, gdy On umrze na krzyżu nie czuli się sierotami. Zapewniał ich, że powstanie z martwych. Oni wtedy tego jeszcze nie rozumieli. Po swym zmartwychwstaniu zapowiadał im, że odejdzie do Ojca. Wtedy się zasmucili. Czuli się tak, jakby Jezus odchodził na stałe. Nic dziwnego, ponieważ wiedzieli już, co to znaczy smutek i ból z powodu śmierci Jezusa na Golgocie. Potem była radość powstania z martwych i teraz znów odejście? Ileż razy można przeżywać takie trudne sytuacje. I dlatego Jezus im powiedział, że nie zostawi ich sierotami, że nadal jest dla nich Przyjacielem, Mistrzem, Zbawicielem, Ojcem. Musi jednak odejść do nieba, aby Duch Święty Pocieszyciel zstąpił na nich i umocnił ich serca. I tak się stało! Wszyscy apostołowie głosili Ewangelię. Słyszeliśmy o tym w pierwszym Czytaniu, jak to Filip z wielką mocą głosił Ewangelię w Samarii.
 
Tak, jak potrafi
Każdy chrześcijanin powinien głosić Ewangelię – tak, jak tylko potrafi. Wy, drogie dzieci, również głosicie Ewangelię. Dopóki jesteście dziećmi, to czynicie to razem z rodzicami, ponieważ od nich uczycie się jak należy żyć, aby ludzie przyjęli również od was słowo Boże. Uczycie się o tym także podczas szkolnej katechezy. Na pewno o tym była mowa w czasie szkolnych rekolekcji wielkopostnych. To wspaniałe, że u boku dorosłych – rodziców, krewnych, katechetów, rekolekcjonistów, misjonarzy i innych wierzących – uczycie się jak mówić o Panu Bogu, o Ewangelii, o wspólnocie całego Kościoła świętego. Nie bójcie się! Nie jesteście same – z wami są wasi kochani rodzice, wasi bliscy i przyjaciele – ale najważniejsze jest to, że umacnia was sam Duch Święty. To jest nasza wspaniała tajemnica. O tym jak to się dzieje, że Duch Święty działa w sercach wierzących dowiecie się na lekcjach religii.
 
autor: ks. Andrzej Ziółkowski CM