Słuchając Ewangelii pytamy, co wynika dla chrześcijanina z faktu, iż Jezus Chrystus żyje jako człowiek wśród ludzi, jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem? Otóż mamy upodabniać się do naszego Pana i Zbawiciela w Jego Bóstwie i w Jego człowieczeństwie.
Czy umiemy docenić, iż Jezus zrodzony przez Maryję jest prawdziwie jako jeden z nas? Czy wiemy, co ofiarowuje nam Chrystus poczęty za sprawą Ducha Świętego, którego jest pełen (por. Łk 4,1)?
Słuchając Ewangelii pytamy, co wynika dla chrześcijanina z faktu, iż Jezus Chrystus żyje jako człowiek wśród ludzi, jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem? Otóż mamy upodabniać się do naszego Pana i Zbawiciela w Jego Bóstwie i w Jego człowieczeństwie. Skoro jesteśmy obrazem Boga, nie pozostawajmy na duchowej mieliźnie, ale zagłębiajmy się w Jego istotę. A cóż nią jest? „Miłość jest samą istotą Boga. Posyłając (…) swojego jedynego Syna i Ducha miłości, Bóg objawia swoją (…) tajemnicę (…): jest wieczną wymianą miłości – Ojcem, Synem i Duchem Świętym, a nas przeznaczył do udziału w tej wymianie” (KKK 221).
Chcąc partycypować w tym zadaniu, musimy zapytać, jak miłować? I tu stajemy przed nie lada wyzwaniem, gdyż mamy miłować tak, jak Chrystus nas umiłował (por. J 13,34). Czy jesteśmy jednak zdolni do takiej miłości? – Tak, gdyż promotorem naszych działań jest Pocieszyciel dany nam przez Boga. Jest jeden warunek: świadome i dobrowolne otwarcie się na dar Ducha Świętego, który już przez „chrzest udziela nam łaski nowego narodzenia” (KKK 683), a dzięki bierzmowaniu otrzymujemy szczególną Jego moc, aby być prawdziwymi świadkami Chrystusa” (por. KK 11).
Czy można jednak być autentycznym chrześcijaninem, nie będąc prawdziwym człowiekiem, a zarazem czy można mówić o wiarygodnym apostolstwie, jeżeli byłaby to działalność czysto techniczna, nie ożywiona łaską? Istnieje potrzeba złączenia aktów apostolskich z miłością nadprzyrodzoną, bo już św. Augustyn uwolnił nas od tego dualizmu przypominając, iż miłość Boga jest pierwszą w porządku przykazania, ale miłość bliźniego jest pierwszą w porządku działania. Przebyta w ten sposób droga miłości, która jest z Boga, przez Chrystusa w Duchu Świętym i ku Bogu zmierzająca, nie będzie daremna, bo kto zachowuje przykazania Chrystusa, ten Go miłuje. Kto zaś Go miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca Jego (por. J 14,21).
autor: Danuta Stankiewicz
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






