Pan Jezus jest Bogiem Miłosierdzia
Jadąc samochodem postanowiłem policzyć najwięcej powtarzających się tych samych sklepów. Okazało się, że najwięcej jest piekarni (obraz) i aptek (obraz). Piekarnie wskazują na życiową prawdę, że chcąc utrzymać się przy życiu – musimy jeść. Z kolei apteki mówią o chorobie i cierpieniu człowieka, których wyrazem jest olbrzymia litania leków pomagających w wychodzeniu z tych chorób.
Proponowane pomoce: I – obraz piekarni, obraz apteki, obraz niewidomego; II – obraz Pana Jezusa, obraz Pana Jezusa i sparaliżowanego, napis: GRZECH, obraz Jezusa Miłosiernego; III – obraz zmartwychwstałego Pana Jezusa, obraz zdrowego człowieka, napis: V przykazanie, obraz człowieka spowiadającego się.
Jadąc samochodem postanowiłem policzyć najwięcej powtarzających się tych samych sklepów. Okazało się, że najwięcej jest piekarni (obraz) i aptek (obraz). Piekarnie wskazują na życiową prawdę, że chcąc utrzymać się przy życiu – musimy jeść. Z kolei apteki mówią o chorobie i cierpieniu człowieka, których wyrazem jest olbrzymia litania leków pomagających w wychodzeniu z tych chorób. Człowiek zdrowy nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, czym jest zdrowie. Widząc na ulicy niewidomego (obraz), ludzi bez ręki, czy nogi, poruszających się na wózkach inwalidzkich współczujemy im i staramy się pomagać. Nie zawsze pamiętamy o tym, że nie tylko choruje ciało, lecz może chorować nasza dusza. Chorobę duszy sprowadzają wady, słabości. Ulegając im – grzeszymy, sprowadzamy chorobę naszego ducha.
Wspaniałe pouczenie na ten temat daje nam wydarzenie dzisiejszej Ewangelii. Przysłowie: „Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”, spełnia się w życiu sparaliżowanego człowieka. Gdyby nie pomoc czterech przyjaciół, nigdy nie spotkałby Pana Jezusa (obraz). To oni przenoszą na noszach chorego do domu, gdzie naucza Pan Jezus. Dom jest wypełniony uczestnikami katechezy, dlatego nie można w normalny sposób donieść sparaliżowanego do Jezusa. Przyjaciele jego nie rezygnują: robią otwór w dachu, przez który zsuwają na linach chorego tuż przed Pana Jezusa (obraz). Pan Jezus wie czego oczekuje od Niego sparaliżowany człowiek oraz jego koledzy. Wykorzystuje tę sytuację, by dać ważne pouczenie, którym przypomina także zdrowym fizycznie, że większym nieszczęściem od choroby ciała jest choroba duszy – grzech (napis). Zwraca się do chorego: „Odpuszczam Ci grzechy”. Następnie przywraca sprawność jego nogom. Pierwszym darem – odpuszczeniem grzechów – daje dowód, że jest Bogiem, ponieważ tylko Pan Bóg może unicestwić nasze grzechy. Swoją boskość potwierdza uzdrowieniem sparaliżowanego człowieka. Pan Jezus przypomina, że jest miłosiernym (obraz) i kochającym Bogiem.
Wydarzenie Ewangelii wiele razy powtarza się w naszym życiu. W dniu zmartwychwstania Pan Jezus (obraz) daje władzę odpuszczania grzechów Apostołom i ich następcom: biskupom i kapłanom. Każdy z nas powinien cieszyć się fizycznym zdrowiem (obraz), by częściej odwiedzać piekarnie i kupować w niej, a jak najmniej w aptece. Troska o zdrowie będzie towarzyszyć nam przez całe życie. Na jej straży stoi V przykazanie Boże (napis). Z jeszcze większym zatroskaniem winniśmy zabiegać o zdrowie duszy poprzez cierpliwe usuwanie wad i słabości, którym uleganie sprowadza grzechy. Wielkim lekarstwem na wzmocnienie ducha i zdrowienie duszy jest dobre przygotowanie spowiedzi (obraz).
Pomyślę:
– Ile czasu poświęcam na przygotowanie do spowiedzi?
– Jak często się spowiadam?
Panie Jezu: dziękuję za możliwość korzystania ze spowiedzi. Będę się starał dobrze ją przygotowywać.
autor: bp Antoni Długosz
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






