W numerze
 
maj/czerwiec 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Boże Ciało »

Pokarm dla życia

Drukuj

Dzisiejsza uroczystość posiada niezwykłą głębię. Dwa tysiące lat temu na Golgocie otrzymaliśmy w darze Chrystusowe Ciało i Krew. Mimo że od tamtego dnia upłynęło tak wiele czasu, dla chrześcijanina wydarzenie to pozostaje nadal otwarte. Nieustannie akcentowana jest wartość i ważność czynu, jakiego dokonał Pan Jezus.

Dlaczego chce się ze mną widzieć? Po co mu to spotkanie? Czemu właśnie teraz? – zastanawiałam się, idąc w wyznaczone miejsce. Stanęłam przed drzwiami i cały czas myślałam: O co chodzi? Już miałam zapukać, gdy nagle drzwi otworzyły się. Wejdź – powiedział. – Czekałem na ciebie. W środku było cicho i spokojnie, gdzieś w oddali tylko śpiewały ptaki. Proszę, usiądź – powiedział, wskazując na stojące naprzeciw krzesło.
Usiadłam. – Chciałem się z tobą widzieć, by ci coś powiedzieć – oznajmił, jakby odpowiadając na moje rozterki. – Tak, wiem – spuściłam głowę. – Za często cię proszę, a tak rzadko dziękuję. Przecież jestem zdrowa, mam kochającą rodzinę, przyjaciół, z którymi mogę się spotykać i rozmawiać, mam gdzie mieszkać, chodzę do szkoły, tyle pięknych rzeczy dzieje się wokół mnie, a ja nie pamiętam, by ci podziękować.
– Miłe jest to, co mówisz, ale nie po to cię poprosiłem – powiedział spokojnie. – Już wiem, chodzi o to, że znów zrobiłam coś źle, że ciągle upadam, że zapominam o tobie, o tym, że mogę się do ciebie zwrócić, że każdego dnia na mnie czekasz, że tak często cię ranię, a tak rzadko proszę o wybaczenie. Przepraszam. – Dasz mi wreszcie powiedzieć? – zapytał spokojnie z błyskiem w oczach. – Tak, już słucham – spuściłam głowę. Nagle spoważniał, popatrzył na mnie, dłonią podniósł mi brodę, aby nasze twarze były na jednym poziomie, spojrzał prosto w oczy, uśmiechnął się i powiedział: – Chciałem ci tylko powiedzieć, że cię kocham (por. www.adonai.pl, Pozwól powiedzieć).
Dzisiejsza uroczystość posiada niezwykłą głębię. Dwa tysiące lat temu na Golgocie otrzymaliśmy w darze Chrystusowe Ciało i Krew. Mimo że od tamtego dnia upłynęło tak wiele czasu, dla chrześcijanina wydarzenie to pozostaje nadal otwarte. Nieustannie akcentowana jest wartość i ważność czynu, jakiego dokonał Pan Jezus.
Do tego, co się stało, uczniowie byli przygotowywani już wcześniej. Na własne oczy ujrzeli cud rozmnożenia chleba. A przyznać trzeba, że było na co patrzeć. Za sprawą ich Pana pięciu tysięcy mężczyzn zostało nakarmionych niewielką ilością pożywienia: apostołowie mieli bowiem tylko pięć chlebów i dwie ryby. Nikt nie odszedł głodny, co więcej – zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.
Bez ciała i krwi niemożliwe jest, by ludzkie życie biegło wyznaczonym torem. Bez pożywienia prędzej czy później człowiek umiera. A ponieważ każdy z nas oprócz ciała posiada duszę, koniecznym jest dbanie o duchowy wzrost i rozwój. Pan Jezus powiedział jasno i wyraźnie: „Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie”. Wierzymy, że dzięki śmierci Chrystusa otrzymaliśmy wieczne życie, dlatego warto z powyższego zalecenia korzystać jak najczęściej.
Pewna kobieta usłyszała zapewnienie, o jakim marzy każdy z nas: „Chciałem ci tylko powiedzieć, że cię kocham”. Ciebie również Jezus bardzo kocha. A ty? Jak okazujesz Mu swoją miłość oraz wdzięczność za to wszystko, co od Niego otrzymujesz? Jak często karmisz się nim w komunii świętej? Przyjmując Jego Ciało, napełniamy się mocą i wzmacniamy siły do czynienia dobra. Zyskamy w ten sposób ogromną korzyść, bowiem „kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu”. Przybliżając światu piękno ewangelii, pociągamy do Niego tych, których spotykamy każdego dnia.
Dzisiejsze wyjście na ulice miast i osiedli z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie będzie wyrazem naszej wiary w Tego, który całego siebie złożył w ofierze za nas. Wszystko zaś po to, byśmy mogli żyć na wieki.

autor: Danuta Szelejewska