Ta uroczystość z tradycyjną procesją do czterech ołtarzy jest być może już na trwałe wpisana w polską kulturę. Ale – warto chyba się zastanowić – czy pozostaje ona jedynie w sferze właśnie kultury, przyzwyczajeń, tradycji?
Ta uroczystość z tradycyjną procesją do czterech ołtarzy jest być może już na trwałe wpisana w polską kulturę. Ale – warto chyba się zastanowić – czy pozostaje ona jedynie w sferze właśnie kultury, przyzwyczajeń, tradycji? Skoro na Boże Narodzenie idziemy na pasterkę, w Wielkanoc – „ze święconką”, to w Boże Ciało możemy się przejść w procesji. Dlaczego nie? Czy podświadomie nie jest to dla nas swoistym parareligijnym… folklorem?!
W czasie homilii warto byłoby zwrócić uwagę na intymność i głębię relacji, do jakiej zaprasza nas Chrystus. Jeść Jego Ciało i pić Jego Krew – to już nie jest niezobowiązujące! To nie jest zwykły przelotny kontakt, nie zwykłe rozdawanie ulotek reklamowych, albo… jedzenie gofrów podczas festynu. To jest – dosłownie i w przenośni – związek na śmierć i życie! Kto nie rozumie powagi i doniosłości Najświętszego Sakramentu, ten bardzo, ale to bardzo się myli…
autor: Iwona, Andrzej Tomaszewscy
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






