|
Kazania, Homilie, Liturgia - Biblioteka Kaznodziejska
Święty Łukasz w dzisiejszej ewangelii też ukazuje nam swoistą procesję. Przedstawia ludzi, którzy przyszli słuchać Jezusa głoszącego nadejście Królestwa Bożego. Chodzili za Nim, ponieważ nie tylko uczył jak nikt dotąd, ale i uzdrawiał. Nawet nie czuli upływającego czasu. Dopiero słońce chylące się ku zachodowi skłoniło apostołów, by przerwać Mistrzowi: – Odpraw tłum. Słuchali już dość długo, jest późno, uzdrowiłeś chorych, niech idą i znajdą sobie nocleg i strawę.
Najwyższy Kapłan, Jezus Chrystus, odbiera dziś hołd od swego Kościoła. Przecież to Boże Ciało. Odświętnie są dziś udekorowane miasta i wioski. Przyozdobiliśmy domy, okna, balkony, a nawet witryny sklepowe. Widzimy artystycznie haftowane ornaty. Podnieśliśmy chorągwie, sztandary poszczególnych bractw, stowarzyszeń i kół parafialnych. Popłynęły w niebo dymy kadzideł i śpiewy chórów. Kapłan niesie Najświętszy Sakrament, idąc po dywanach z kwiatów usypanych przez dzieci w bieli do ołtarzy – symbolicznych, wymownych, przepięknych tronów dla Najwyższego Króla.
I pójdą za Nim rzesze ludzi – rozmodlonych, rozśpiewanych, głoszących światu, że Pan przyszedł z nieba do wszystkich zagród i na codzienne ludzkie drogi, by nas prowadzić do nieba. Prowadzić także tych, których nie będzie na procesji, i tych niecierpliwych, według których jest za długo i gorąco (lub zimno), jest kurz (albo mokro), jest tłoczno i niewygodnie.
Święty Łukasz w dzisiejszej ewangelii też ukazuje nam swoistą procesję. Przedstawia ludzi, którzy przyszli słuchać Jezusa głoszącego nadejście Królestwa Bożego. Chodzili za Nim, ponieważ nie tylko uczył jak nikt dotąd, ale i uzdrawiał. Nawet nie czuli upływającego czasu.
Dopiero słońce chylące się ku zachodowi skłoniło apostołów, by przerwać Mistrzowi: – Odpraw tłum. Słuchali już dość długo, jest późno, uzdrowiłeś chorych, niech idą i znajdą sobie nocleg i strawę.
Wiemy już, że Jezus nie chciał, by odchodzili. Dziś też nie chce, by ktokolwiek odszedł głodny. On nie tylko posila, lecz nasyca. Do następców apostołów, swoich kapłanów, mówi: „Wy dajcie im jeść”. W każdej chwili na tysiącach ołtarzy świata uobecnia Wieczernik i Kalwarię, byśmy mogli nie tylko słuchać Go jak galilejskie tłumy, ale też posilać się Nim jako Pokarmem, dającym siły i życie.
Wspomniany na wstępie poeta w zadziwieniu i zachwycie staje przed Miłością, która oddaje się opornemu człowiekowi w postaci chleba. Jakże nie adorować tej niepojętej miłości? Święty Augustyn zachęca: „Niech nikt nie spożywa tego Ciała, jeśli Go najpierw nie adorował”. Szczególną formą tej adoracji jest procesja, w której za chwilę pójdziemy (lub która się odbyła) i która odbywać się będzie codziennie przez całą oktawę. Adoracja, procesja to jednak za mało. Jezus Eucharystyczny pragnie się nam oddawać, chce, byśmy Go przyjmowali, spożywali. On każdego wzywa, wręcz przynagla w każdej mszy świętej: „Bierzcie i jedzcie (…), pijcie z tego wszyscy”. Szczęśliwi, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka! Poczujmy się dziś szczególnie zaproszeni.
autor: s. Rafaela Płudowska
|