Biorąc pod uwagę nie tylko boskość, lecz i człowieczeństwo Chrystusa, zadajemy sobie pytanie: dlaczego tak bardzo „zależy” Bogu na szczególnych relacjach z człowiekiem? Dlaczego wcielił w postać człowieka swojego Boskiego Syna, posyłając go na ziemską, ciernistą tułaczkę? Co takiego jest w istocie człowieczeństwa, że staje w relacji z samym Bogiem – Stwórcą Wszechrzeczy?
Dzisiejsze rozważanie Chrztu Chrystusa inspiruje do wielowątkowej refleksji, bowiem nasuwa szereg różnorodnych tematycznie pytań.
Biorąc pod uwagę nie tylko boskość, lecz i człowieczeństwo Chrystusa, zadajemy sobie pytanie: dlaczego tak bardzo „zależy” Bogu na szczególnych relacjach z człowiekiem? Dlaczego wcielił w postać człowieka swojego Boskiego Syna, posyłając go na ziemską, ciernistą tułaczkę? Co takiego jest w istocie człowieczeństwa, że staje w relacji z samym Bogiem – Stwórcą Wszechrzeczy?
Szukając trudnej odpowiedzi na powyższe pytania, postawić możemy kolejne, równie trudne. Chrystus będąc Synem Bożym, był bez grzechu i stanowi Boski Zaczyn Kościoła, którego jest Głową, dlaczego więc został ochrzczony przez Jana? Nie potrzebował przecież oczyszczenia i włączenia do wspólnoty, której jest Panem.
Kolejny wątek refleksyjny to relacja Boga nie tylko z Chrystusem, lecz z każdym człowiekiem, który stanowi boskie dzieło. Otóż bezmiar otaczającej nas przyrody, w którą jesteśmy wkomponowani, pokazuje, ile siły, żywiołu, fizycznej doskonałości drzemie w jej zasobach. Dlaczego więc człowieka Bóg obdarował cechami, które go wyróżniają, nadając jednocześnie status osoby?
Bóg w swojej wszechmocy i wszechwiedzy przewidział słabości ludzkie, przejawiające się często w bardzo ciężkich grzechach. Dlaczego nie „uodpornił” osoby ludzkiej na szeroki wachlarz możliwości obrażania Boga? Dlaczego człowiek daną ma możliwość postępowania wbrew woli bożej, narażając się „przy okazji” na możliwość wiekuistego potępienia przez tego samego Boga, który ukochał go bezkresną miłością? Jak koreluje ze sobą doświadczanie bożej miłości i możliwość potępienia, które jest procesem nieodwracalnym i niewyobrażalnym w swej „sile rażenia”.
Różnorodność dzisiejszych przemyśleń może wprowadzić odrobinę umysłowego chaosu, jednak warto pytać, nawet jeśli trudno znaleźć odpowiedź, bowiem pytania bez łatwych odpowiedzi uczą nas pokory.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






