Pomoce: słowa formuły chrzcielnej i imiona wybranych Świętych.
Wybór rodziców
– Proszę księdza, czy w czasie chrztu naszego synka możemy nagrywać kamerą całą liturgię? Gdy dorośnie, to pragniemy mu pokazać jak to się stało, że został katolikiem, że choć to my dokonaliśmy za niego wyboru wiary, to uczyniliśmy tak dlatego, że go kochamy i pragniemy, aby był tak jak my – chrześcijaninem w naszym Kościele. – Ależ oczywiście! Cieszę się, że tak myślicie – krótka odpowiedź księdza proboszcza podbudowała szczęśliwych rodziców. Coraz więcej rodziców pragnie zapisać chrzest swego dziecka na jakichś nośnikach informacji. Jedni robią zdjęcia, inni filmują i nagrywają dźwięk kamerą lub telefonem komórkowym. Potem dokonuje się połączenia tych obrazów i dźwięków i utrwala na DVD. Taki multimedialny zapis za kilka lat można odtworzyć i pokazać dorastającemu dziecku.
Wybór Chrystusa
Chrzest Chrystusa został również zapisany – przez Ewangelistów. Dzisiaj usłyszeliśmy zapis według św. Marka. Chrystus sam przyszedł nad Jordan i poprosił proroka o chrzest. Jan otrzymał łaskę nie tylko zapowiedzenia Chrystusa, ale także Jego ukazania, gdy przyszedł nad wody Jordanu, aby z jego rąk przyjąć chrzest. „Chrzest Jana zachęcał do pokuty, natomiast chrzest Chrystusa udzielał łaski” (Bazyli Wielki). Wydarzenia nad Jordanem były zapowiedziane w Starym Testamencie. Izraelici bowiem znali cechy Mesjasza z proroctwa Izajasza. Tym samym znał je Jan Chrzciciel i dlatego głosił Jego przyjście nawołując do poprawy życia i przygotowania się na przyjście Mesjasza.
Ponieważ w naszej rzeczywistości chrzci się zazwyczaj niemowlęta, dlatego wszelkie pouczenia i prośby o wiarę odnoszą się przede wszystkim do rodziców i chrzestnych. I nie chodzi o to, aby byli oni ubrani tak jak prorok Jan i wiedli życie pustelnika, lecz odziali się w skruchę i prostotę życia. Każdy kto decyduje o chrzcie świętym dziecka, a dotyczy to przede wszystkim rodziców dziecka, musi zdawać sobie sprawę z obowiązku wychowania go w wierze. Jest to tak zwany katechumenat pochrzcielny, czyli wychowanie, nauczanie w wierze już po fakcie chrztu. Warto więc zapamiętać i zapisać liturgię chrzcielną, aby potem o niej mówić dziecku.
Wybór twój
I oto od tego momentu stajesz się współczesnym prorokiem. Owszem, nikt nie mówi, że masz być takim jak Jan Chrzciciel – bezkompromisowym, bez tak zwanej „politycznej poprawności”.
Tydzień przed uroczystością Pierwszej Komunii świętej okazało się, że Radek nie jest ochrzczony. Jak to się stało? Kto zawinił? Katecheta rozmawiał z chłopcem i wytłumaczył mu cały problem. Radek ucieszył się, że w niedzielę na Mszy Świętej będzie stał blisko ołtarza i że będzie przyjętym do Kościoła. I tak się stało. Przy Radku byli obecni: jego mama, rodzice chrzestni i babcia, no i oczywiście, wszyscy wierni zebrani na Eucharystii. Na samym początku liturgii ksiądz powitał Radka i pogratulował mu, że pragnie być współczesnym apostołem. Najważniejsze i najciekawsze w czasie chrztu było to, że na pytania księdza, zawarte w rytuale chrzcielnym, odpowiadał… sam Radek. Był dumny z tego, że to on sam odpowiada na tak ważne pytania. Najbardziej cieszył się z tego, że mama chrzestna ubrała go w białą komżę, taką samą jak mają ministranci, a tato chrzestny dał mu do ręki zapaloną świecę. Tydzień później wraz z innymi dziećmi radośnie uczestniczył w Eucharystii przyjmując po raz pierwszy Komunię Świętą. Na ile mały chłopiec był świadomy przyjęcia tak wielkiego daru? Na tyle, na ile każdy z nas świadomie przyjął Chrystusa w dniu Pierwszej Komunii. Mały Radosław wybrał Chrystusa mając dziewięć lat.
A ty? Czy już sam osobiście dokonałeś wyboru Chrystusa? Może jeszcze się nad tym zastanawiasz? I choć już raz zostałeś ochrzczony, a tego sakramentu się nie powtarza, to jednak w swym wnętrzu wciąż dokonujesz wyboru: czy przyjmujesz Chrystusa, Jego Ewangelię i idziesz za Nim? Wybór należy do ciebie. Zważ tylko, że przykład Jana Chrzciciela, jego słów i czynów – przykład surowej ascezy – nie pasuje do modelu herolda utworzonego przez ponowoczesność. Jakże często zdarza się, że ludzie mający wpływ na mass media oraz ci, którzy kreują siebie na wielkich mówców, wytwarzają obraz takiego proroka, który głosząc słowo Boże, nikomu nie szkodzi, nikogo nie zmusza do myślenia, na nikogo nie zrzuca odpowiedzialności, nikomu nic nie zarzuca. Dlaczego? Bo według możnych tego świata, współczesny prorok ma być „trendy”, czyli że ma się zgadzać z ich wizją tego świata, ma być politycznie poprawny.
Jan Chrzciciel nie był poprawny politycznie – zapłacił za to swoją głową. Bóg nie żąda od nas, abyśmy do tego stopnia byli heroiczni w głoszeniu Ewangelii. Nie oznacza to jednak, abyśmy przestali szukać prawdy. Czy jesteś gotów naśladować proroka znad Jordanu? Jeśli tak, to znaczy, że jesteś gotów pójść za Chrystusem.
autor: ks. Andrzej Ziółkowski CM
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






