W numerze
 
marzec/kwiecień 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Niedziela Palmowa »

sugestie kaznodziei

Drukuj
Cierpienie i męka Jezusa Chrystusa kojarzą się najczęściej z Krzyżem. Dlatego właśnie on stał się znakiem chrześcijaństwa. Gdzie jest Krzyż – tam są chrześcijanie. Takie pojmowanie Krzyża jest słuszne, ale we właściwym sensie. Jak zatem rozumieć Krzyż? Jest on symbolem chrześcijaństwa, ale nie jest celem życia wyznawców Chrystusa. Tym, do czego dążymy, jest chwała Zmartwychwstania. Krzyż stanowi więc środek wiodący do celu. Ważny i konieczny, ale tylko środek. Trzeba przy tym mieć świadomość, że bez Krzyża nie ma Zmartwychwstania. Życie każdego z nas jest związane z Krzyżem – tym Chrystusowym i tym własnym. Dobrze, jeśli człowiek potrafi złączyć te dwa ze sobą. Wówczas nie jest skazany na siebie – dźwiga swój krzyż wraz z Jezusem. Czyż nie jest on wówczas lżejszy? Dni Wielkiego Tygodnia są szczególną okazją do uświadomienia sobie wagi Krzyża. Najpierw Chrystusowego – on jest jednym ze znaków naszego zbawienia. Potem własnego – on jest środkiem do celu – nieba.
autor: ks. Piotr Winkler