Komentarz Ojców Kościoła
„Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, gdyż przaśni jesteście”. Słowa „stary kwas” wskazują tutaj na to, co było przed chrztem. Poleca, aby się go wyzbyli i stali się przaśnymi chlebami, bez choćby odrobiny kwasu.
PIERWSZE CZYTANIE• Dz 10,34.37-43
Namaszczony Duchem Świętym…
„Wiecie, że stało się Słowo Boże przez całą Judeę”, i tak dalej. [Te słowa] w sposób krótki obejmują to, co zostało powiedziane w Wyznaniu [wiary], że Jezus jest Chrystusem, że jest Panem wszystkiego, że został posłany, aby świat pojednać [z Bogiem], że był przepowiedziany głosem Jana, że został namaszczony przez Ducha Świętego, że Bóg w Nim mieszkał co potwierdziły cuda, że został ukrzyżowany i że został wskrzeszony z martwych i objawił się swoim, że przyjdzie w końcu [świata] jako sędzia wszystkich, że Jego Kościół przez wiarę będzie się rozprzestrzeniał po całym wiecie.
„Że namaścił Go Duchem Świętym i mocą”. Inna wersja mówi: „Jak Bóg Go namaścił”. Jan więc przepowiadał Jezusa, że zostanie namaszczony przez Boga Duchem Świętym, wtedy gdy mówił: „On was będzie chrzcił Duchem Świętym” (Mt 3,11), i znowu: „Widziałem Ducha zstępującego na Niego pod postacią gołębicy” (J 1,32). Jezus więc został namaszczony nie widzialnym olejem, lecz darem łaski, nadającej znaczenie widzialnemu olejowi, którym Kościół namaszcza ochrzczonych. Nie tylko wtedy został On namaszczony Duchem Świętym, gdy w czasie chrztu zstąpiła na Niego gołębica. Wtedy bowiem raczył prefigurować ciało swoje, czyli Kościół, w którym w szczególny sposób ochrzczeni otrzymują Ducha Świętego. Należy jednak rozumieć, że został On namaszczony owym tajemniczym i niewidzialnym namaszczeniem wtedy, kiedy Słowo Boże stało się Ciałem, to jest kiedy natura ludzka bez jakichkolwiek uprzednich zasług dobrych uczynków połączyła się ze Słowem Bożym w łonie Dziewicy, tak i z Nim stało się jedną osobą. I dlatego wyznajemy, że narodził się z Ducha Świętego i Maryi Dziewicy.
„Bo Bóg był z Nim”, to znaczy Ojciec z Synem. Lepiej jest jednak może tak to rozumieć, że Boskość Syna mieszkała w człowieku, którego przyjął, aby nie dwoić osoby Chrystusa i nie wpaść w naukę Nestoriusza…
„Nam, którzy jedliśmy i piliśmy z Nim po tym, jak zmartwychwstał”. Tu św. Piotr wykłada to, co nie stoi w Ewangelii, że mianowicie po Zmartwychwstaniu [jadł on i] pił z Panem, o ile naturalnie nie wierzymy, że zostało to zaznaczone tam, gdzie jest powiedziane: „Aż będę z wami pił nowy [kielich] w domu Ojca” (Mk 14,25)1.
św. Beda Wielebny
Beda Wielebny, św. († 735), pisarz łaciński. Ostatni Ojciec Kościoła Zachodniego, mnich benedyktyński. Posiadał bardzo rozległe wykształcenie, stąd pisał dzieła zarówno z dziedziny astronomii, ortografii, jak i egzegezy, teologii, piękne hymny. Dzięki swojej „Historii narodu angielskiego” jest uznawany za Ojca historii angielskiej.
Jezus po zmartwychwstaniu
„To jest Słowo, które zesłał Bóg synom Izraela zwiastując pokój przez Jezusa Chrystusa; On jest Panem wszystkich. Sami znacie sprawy, które miały miejsce w całej Judei, a które rozpoczęły się w Galilei po chrzcie, co głosił Jan o Jezusie z Nazaretu”.
To mówi ze względu na tych, którzy byli obecni, aby także ich pociągnąć do wiary. To bowiem co najważniejsze daje synom Izraela: aby nie sądzili, że są odrzuceni. On jest bowiem, jak mówi – Panem wszystkich.
„Jak namaścił Go Pan mocą Ducha Świętego. On zaś chodził czyniąc dobrze, lecząc wszystkich uciśnionych przez szatana, bo Bóg był z Nim. I my jesteśmy świadkami tego, co uczynił w krainie Żydów i w Jerozolimie. Jego zabili powiesiwszy na drzewie. Jego zaś Bóg wskrzesił trzeciego dnia i wywyższy Go, aby się objawił nie całemu ludowi, lecz świadkom uprzednio przez Boga wybranym”.
Należy rozumieć, że Jezus został namaszczony Duchem Świętym według swego człowieczeństwa. On bowiem uniżył samego siebie i przyszedł do nas tak blisko, że uczestniczył w [naszym] ciele i krwi. To więc, co miał wedle natury, aby mówiono, że Boga przyjął ze względu na naturę ludzką. Przyjął bowiem nie dla siebie – jako że jest Bogiem, Słowem bo ona jest Mu właściwa, ale dla nas, jakby na początku przez samego siebie.
„Którzy jedliśmy i piliśmy z Nim po Jego zmartwychwstaniu”. I nakazałem, abyśmy [to] głosili ludowi i świadczyli, że On jest tym, który jest ustanowiony przez Boga jako Sędzia żywych i umarłych. Tu potwierdza Zmartwychwstanie Chrystusa, ponieważ oni z Nim jedli po Zmartwychwstaniu. Pan bowiem zmartwychwstały nie uczynił żadnego cudu, samo bowiem zmartwychwstanie było wielkim cudem; nie ma natomiast żadnego takiego znaku zmartwychwstania Chrystusa jak to, że jadł i pił2.
Ekumeniusz
Ekumeniusz (VI w.). Pisarz grecki. Autor Komentarza do Apokalipsy; jemu również przypisywany jest Komentarz do Dziejów Apostolskich.
DRUGIE CZYTANIE• Kol 3,1-4 lub 1Kor 5,6-8
Zmartwychwstali wraz z Chrystusem (Kol 3,1-4)
„Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi”. Wraz z Chrystusem uczestniczyliśmy w zmartwychwstaniu, On zaś jest najwyższy ze wszystkich i wraz z Ojcem zasiada w niebiosach. Naśladujcie więc niebieski sposób życia.
„Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wówczas i wy razem z Nim ukażecie się w chwale”. Staliście się martwi dla obecnego życia, we chrzcie bowiem zostaliście pogrzebani wraz z Chrystusem i dostąpiliście nadziei zmartwychwstania. Taki sens ma bowiem stwierdzenie: „Wasze życie jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu”. Skoro bowiem On zmartwychwstał, wszyscy zostaliśmy wskrzeszeni, jednak nie widzimy jeszcze spełnienia tego wydarzenia, w Nim zaś ukrywa się tajemnica naszego zmartwychwstania. Skoro więc ukaże się powtórnie, wówczas zmartwychwstaniemy i będziemy korzystać z życia wiecznego. Bardzo słusznie zatem [Apostoł] powiedział, że Chrystus „ukaże się”. Ani bowiem my Go nie widzimy, ani niewierni Go nie znają. O nas również powiedział: „ukażecie się w chwale”. Pokładamy bowiem teraz nadzieję w obietnicach dóbr, wówczas zaś jawne stanie się to, czego teraz nie znamy3.
Teodoret z Cyru
Teodoret z Cyru (zob. Środa Popielcowa).
Nowy i stary kwas (1Kor 5,6-8)
„Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, gdyż przaśni jesteście”. Słowa „stary kwas” wskazują tutaj na to, co było przed chrztem. Poleca, aby się go wyzbyli i stali się przaśnymi chlebami, bez choćby odrobiny kwasu. Skoro zaś wspomniał o przaśnych chlebach – a Żydzi spożywali je podczas Paschy – słusznie dodaje „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha”. My również mamy Baranka, który zechciał zostać złożony za nas w ofierze.
„Tak przeto odprawiajmy święto nasze nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz przaśnego chleba czystości i prawdy”. Pozostaje przy metaforze, i daje do zrozumienia, co nazywa kwasem a co przaśnym chlebem4.
Teodoret z Cyru
Teodoret z Cyru (zob. Środa Popielcowa).
Prawdziwe świętowanie
Pięknie powiedział któryś z mędrców greckich [Tukidides]: „Prawdziwym świętem jest wykonywanie obowiązków”5. Naprawdę więc obchodzi święto ten, kto wykonuje swe obowiązki, wciąż modli się i nieustannie składa Bogu bezkrwawe ofiary w modlitwach. Genialnie zaiste powiedział św. Paweł: „Zachowujecie dni, święta nowiu i lata. Obawiam się o was: czy się dla was nie trudziłem na próżno” (Ga 4,10n.).
Jeśli zaś ktoś wspomni o obrzędach, których dokonujemy w Dniach Pańskich, w Dniach Przygotowania, Paschy czy Pięćdziesiątnicy, odpowiemy, że doskonały człowiek w czynach, słowach i myślach należy do Słowa Bożego, które z natury jest Panem, zawsze obchodzi dni Jego i bez przerwy świętuje Dni Pańskie. Bez przerwy też przygotowuje się do prawdziwego życia, powstrzymuje się od rozkoszy doczesnych, które zwodzą wielu ludzi nie karci pragnień cielesnych, lecz poskramia swoje ciało i bierze je w niewolę (1Kor 9,27), a zatem zawsze świętuje Dni Przygotowania i bez przerwy obchodzi Paschę; rozumie on, że naszą Paschą jest ofiarowany za nas Chrystus (1Kor 5,7) i że winien obchodzić święta ten, kto karmi się Ciałem Słowa. Pascha oznacza ofiarę składaną za szczęśliwą przeprawę, chrześcijanin zaś ciągle przeprawia każdą swą myślą, każdym słowem i uczynkiem od spraw życia do Boga i zdąża do państwa Bożego. Ten, kto może rzetelnie powiedzieć: „powstaliśmy wespół z Chrystusem” (Kol 3,1) oraz „Razem nas wskrzesił i razem posadził w niebie w Chrystusie” (Ef 2,6), nieustannie obchodzi dni Pięćdziesiątnicy, zwłaszcza wówczas, gdy udając się jak Apostołowie Jezusowi do górnej komnaty (Dz 1,13n.) poświęca swój czas na błagania i modlitwy, ażeby stać się godnym „gwałtownego wichru nadchodzącego z nieba” (Dz 2,2n.) – ów wicher niszczy przemocą w człowieku zło i to wszystko, co się ze zła wywodzi – oraz żeby stać się godnym ognistego języka pochodzącego od Boga.
Natomiast przeciętny człowiek z tłumu wierzących, który nie chce albo nie może odprawiać wszystkich dni świątecznych, potrzebuje łaski, która za pomocą zmysłowych przykładów przypominałaby mu o świętych, aby zupełnie o nich nie zapomniał. To właśnie, jak mi się wydaje, miał na myśli Paweł, gdy uroczystości obchodzone w określonych dniach nazwał „częścią dnia świętego’ (Kol 2,16); dał przez to wyraźnie do zrozumienia, że życie w pełni zgodne z nakazami Słowa Bożego zawiera się nie w części dnia świętego, lecz w pełnym i ustawicznym święcie6.
Orygenes
Orygenes (zob. 1 niedziela Wielkiego Postu).
Mała ilość kwasu zakwasza całe ciasto
Jak bowiem ci, co wskutek podstępu spożyli truciznę, odtrutką gaszą jej zgubną siłę – muszą ją jednak spożyć podobnie jak pierwszą, aby nowa siła rozeszła się po całym ciele – tak i my, skosztowawszy pokarmu, który przyniósł śmierć naszemu ciału, potrzebowaliśmy innego, pokarmu powstrzymującego rozkład, aby jako przyjęty przez nas przeciwśrodek usunął szkody zadane naszemu ciału przez zgubny pokarm. Cóż to za pokarm? Nie inny jak owo ciało, co pokonało śmierć i przyniosło życie. Jak według słów Apostoła mała ilość kwasu zakwasza całe ciasto (1Kor 5,5), tak też ono ciało wyposażone przez Boga w nieśmiertelność przetwarza nasze według siebie i przemienia je. Jak bowiem szkodliwy czynnik zmieszany ze zdrowym psuje zawsze całość, tak i to nieśmiertelne ciało przetwarza zupełnie tego, który je przyjmuje według swej natury7.
św. Grzegorz z Nyssy
Grzegorz z Nyssy, św. (335-394). Pisarz grecki, doktor Kościoła. Brat św. Bazylego i jego wierny współpracownik. Był wybitnym teologiem, mistykiem i filozofem; naukę swą kształtował pod wpływem myśli Orygenesa.
autor: ks. Marek Starowieyski
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






