marzec/kwiecień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego »

Sugestie programowe

Drukuj

Z wiarą stajemy dzisiaj przed pustym grobem Jezusa. Ukrzyżowany żyje, zmartwychwstał. Umarł z miłości, a miłość zwycięża śmierć, zmartwychwstaje. To jest radosne orędzie wielkanocnego poranka – rozpoczyna nowy rozdział dziejów Boga z ludźmi. Ziarno pszenicy, które pada w ziemię, obumiera i dzięki temu przynosi obfity owoc.

Z grobu Jezusa rozchodzi się na cały świat Ewangelia życia. Prawdziwa miłość nie pozostawia nikogo w śmierci. Życie i miłość są nierozerwalnie ze sobą związane. Dla każdego, kto prawdziwie kocha, śmierć jest absurdem i nie może być końcem wszystkiego. To, że miłość jest w stanie przetrwać wszystko, wyczuwali instynktownie ci, którzy znajdowali się w samolotach pędzących w stronę wież World Trade Center na nowojorskim Manhattanie – w ostatnich chwilach swojego życia mówili przez komórki swoim bliskim: I love you.

Zmartwychwstały jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Ale tak samo jak Maria Magdalena, i my nie możemy Go zatrzymać. Po zmartwychwstaniu Jezus nie jest już tak po prostu jednym z nas, wstępuje do swojego Ojca: zmartwychwstanie jest powrotem do domu – tam, gdzie jest Miłość. Ten, który umarł z miłości do nas, zmartwychwstał i poprzedza nas w drodze do naszej ojczyzny. Czy nasza miłość jest w stanie przejść przez wszystko i przetrwać wszystko, nawet śmierć?

autor: