|
Kazania, Homilie, Liturgia - Biblioteka Kaznodziejska
Czasami nie jesteśmy świadomi, że Matka Boża brała udział niemal w każdej scenie z ewangelii, a jej milczenie sprawiło, że ewangeliczni autorzy pomijali wspomnienie Jej obecności. Ona jednak tam była. Właśnie tak milcząca jak wtedy pod krzyżem. Milczenie Maryi nie mogło być bardziej wymowne w żadnej innej scenie z życia Jezusa. Milczenie jako zgoda na wszystko, jako brak sprzeciwu, milczenie rozumiejące, oczekujące, pełne nadziei.
Czasami nie jesteśmy świadomi, że Matka Boża brała udział niemal w każdej scenie z ewangelii, a jej milczenie sprawiło, że ewangeliczni autorzy pomijali wspomnienie Jej obecności. Ona jednak tam była. Właśnie tak milcząca jak wtedy pod krzyżem. Milczenie Maryi nie mogło być bardziej wymowne w żadnej innej scenie z życia Jezusa. Milczenie jako zgoda na wszystko, jako brak sprzeciwu, milczenie rozumiejące, oczekujące, pełne nadziei. Jezus Chrystus doskonale rozumiał Jej postawę. Wszak nie zapytał: „Maryjo, czy chcesz przyjąć tego oto Jana za syna?”. Wiedział, że jest w Jego Matce ta zgoda, która sprawia, że Jego wybory są Jej wyborami. Czasami trudno nam zaakceptować czyjeś milczenie. W świecie hałasu i dźwięku brak odpowiedzi budzi niepokój. Cisza przeraża. Nieme oczekiwanie popycha do gwałtowności. Szczególnie jeśli to jest milczenie Królowej. Maryja w dziejach narodu polskiego odegrała niebagatelną rolę. Być może to nasze powroty na kolanach do Niej sprawiły, że żyjemy dziś w wolności. Najpewniej jednak to Jej milczenie wybłagało nam u Boga ogromną łaskę. Niech ogarnie serce każdego z nas swoją cichością, by i w nas było więcej refleksji i miłości. autor: Anna Wełniak
|