Krótko po urodzeniu Jezusa do miejsca narodzin przybywają goście. Ewangelista Łukasz pokazuje pasterzy skierowanych do Betlejem przez anioła. Mateusz pokazuje magów perskich, badaczy gwiazd, astrologów poprowadzonych do Betlejem przez obserwowaną gwiazdę.
Przybysze z innej kultury wywołali zainteresowanie mieszkańców Jerozolimy. Są oni bowiem poganami, ale na pewno znaczącymi, bo przyjął ich wasal Rzymu, król Herod. Informacja o narodzeniu się Króla Judejczyków zatrwożyła Heroda, który od lat był zajęty utrzymaniem władzy w Judei. W tym okresie pochłania go dążenie do uznania przez Rzym jako następcy, swojego syna Archelausa.
Przybysze wzbudzili niepokój mieszkańców miasta. Informacja o narodzeniu króla Judejczyków mogła być przez większość uznana za przybycie Mesjasza. Wiedza o zabiciu przez Heroda swojej żony i dwóch niewinnych synów oraz bezwzględności wobec wszelkich pretendentów do tronu powodowała niepokój o to, jak teraz postąpi Herod.
Herod pyta arcykapłanów i uczonych ludu, a odpowiedź przekazuje przybyszom i podstępnie prosi ich o przekazanie szczegółowych informacji w drodze powrotnej. Goście z Persji zobaczyli na Wschodzie gwiazdę, która prowadziła ich dalej i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecko. Sposób, w jaki oddali cześć Jezusowi, był tradycyjnym wyrazem hołdu składanego bogom lub królom Wschodu.
Mateusz pokazuje, że tak jak Bóg prowadził swój lud na pustyni za pomocą obłoku i słupa ognia, tak pokazuje teraz poganom, gdzie przebywa Jego Syn, za pomocą budzącej ich zachwyt gwiazdy.
Przywódcy religijni wiedzieli o miejscu narodzenia Mesjasza, ale nie oddali Mu czci i nie objęli Go ochroną przed Herodem. Uczynili to natomiast poganie powracając dłuższą drogą, aby króla Judejczyków nie wydać w ręce Heroda.
Zawartość ofiarowanej szkatuły pomoże w ucieczce do Egiptu. Anioł Boży i kosztowności pogan ochronią Króla Judejczyków przed okrutnym Herodem.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






