W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Objawienie Pańskie »

Objawienie Pańskie - objawienie człowieka

Drukuj
Objawienie Pańskie odsłania również człowieka. W spotkaniu z Bogiem objawiają się ludzkie serca.

 

Objawienie Pańskie odsłania również człowieka. W spotkaniu z Bogiem objawiają się ludzkie serca.
Spoza Ewangelii wiemy, że Herod jest królem-wasalem podległym władzy rzymskich cesarzy. Ambitny i energiczny, cechuje go osobowość niezwykła i dominująca. Stanowisko zawdzięcza manipulacjom politycznym i przekupstwie. Tak bardzo boi się o władzę, że rywali – w tym członków rodziny swej żony, a nawet niektóre ze swoich piętnaściorga dzieci! – każe wytracić. Teoretycznie jest rodowitym Żydem, ale w praktyce nie przestrzega zasad religijnych.
Serca herodowe obawiają się panowania Boga, i nawet jeśli Jego władza wyraża się w przyjściu Dziecięcia – starają się za wszelką cenę nie poddać Jemu.
Mędrcy to nie czarodzieje czy astrologowie, choć być może czytali kosmos jak księgę napisaną przez Boga. To uczeni, którzy „jawią się nam jako wzór prawdziwych poszukiwaczy prawdy” (Benedykt XVI), nie boją się w przeciwieństwie do współczesnych szukać mądrości nie tylko w nauce, ale i w wierze. „Gwiazda i Pismo Święte stanowiły dwa światła, prowadzące Mędrców” (Benedykt XVI).
Są takie niemądre serca, które uważają, że wszystko już wiedzą – prowadzi to do zamknięcia na prawdę.
Jak ze Wschodu może prowadzić gwiazda ukazująca się na Wschodzie? Właściwsze tłumaczenie brzmi: „Zobaczyliśmy bowiem jego gwiazdę wschodzącą!”. Widzieli ją u początku podróży w ciemności wiary od tego, co im znane, ku nowemu, i którą potem doszedłszy do Betlejem zobaczą znów, „jakby na potwierdzenie doskonałej zgody między poszukiwaniem człowieka a Prawdą boską” (Benedykt XVI). Są przykładem tych serc, które pozostają wierne otrzymanemu od Boga objawieniu, i pielgrzymują dalej w wierze, aż do kolejnego potwierdzenia kierunku.
„Jego gwiazda” stanowi nawiązanie do Lb 24,17: tam Balaam prorokuje, że „wzejdzie gwiazda z Jakuba”. Oto teraz realizują się zapowiedzi prorockie – Mateusz w przybyciu Mędrców widzi początek przyjścia „narodów do twojego światła, królów do blasku twojego wschodu”. Izajasz prorokował o wiernym Izraelu, o tej ufnej w Boga Reszcie, która teraz skupia się w betlejemskim domku, przede wszystkim w Dziecięciu, ale też i Jego Matce.
Właśnie Jezus i Maryja okazują się królować w zgodzie z Bożą wolą. Całkowite przeciwieństwo Heroda – są tak inni, że tamten zupełnie niepotrzebnie się ich bał.
W spotkaniu z Królem i Jego Matką upadają Mędrcy na twarz. Raz jeszcze reprezentują oni te serca otwarte na Boże objawienie, które nie cofają się nawet w sytuacji, która wydaje się rozczarowywać: Król okazuje się być Dziecięciem, Bóg wygląda jak zwykły człowiek. W spotkaniu z Nim dostępują Mędrcy przemiany głębokiej, tak że doświadczenie zachowują „w ukryciu, zgodnie ze stylem Maryi czy raczej samego Boga i tak, jak się pojawili, znikają w milczeniu” (Benedykt XVI). Odkrywszy prawdziwe oblicze Króla i Jego styl królowania, nie wracają już do ziemskiego króla.
Gdyby to objawienie człowieka w świetle Objawienia Pańskiego próbować wyrazić jednym zdaniem, trzeba by chyba przypomnieć ideę ewangelicznej postawy dziecięctwa. Pozbawieni jej szukają królestwa ziemskiego, dzieci Boże wybierają królowanie Boga.
 
 
autor: Sławomir Zatwardnicki