Cel homilii: Niektóre religijne tradycje zanikają, ponieważ młodemu pokoleniu nie tłumaczy się ich sensu. Tak jest w przypadku modlitwy przy zapalonej gromnicy w trudnych życiowych chwilach (agonia), niebezpiecznych (burza).Na przykładzie wiary babci ukazujemy dzieciom sens zawierzenia Bogu, a tym samym szerzenia Jego Ewangelii.
Babcia Józia umarła. Wszystkie pamiątki po niej rodzice schowali w szafie na górnej półce. Wśród nich była także owa świeca gromniczna. Co roku, właśnie w takim dniu, jak dziś, czyli 2 lutego, rodzice szli z Anią na mszę świętą. Artur mieszkał daleko od domu, bo studiował fizykę na uniwersytecie. Brali ze sobą babciną gromnicę i w czasie liturgii wpatrywali się w płomień. W takim momencie mama miała zawsze oczy pełne łez. Przypominała sobie swoją mamę Ziutę, jej silną i niezachwianą wiarę w to, że Bóg czuwa nad całą rodziną. Ona nigdy się nie skarżyła, że ma jakieś kłopoty, problemy. Była zawsze uśmiechnięta, a szczególnie wtedy, gdy wracała z porannej mszy świętej. Jak ona to robiła, że nigdy nie brakowało jej czasu na wszystko? Zdążyła być na mszy świętej, wracając kupowała coś do jedzenia, a potem pomagała rodzicom wyprawić dzieci do szkoły. Gdy rodzice byli w pracy, a dzieci w szkole, odmawiała różaniec lub czytała ciekawe książki. Kiedy rodzinka wracała z zajęć, to czekała na nich z obiadem. Babcia była skarbem całej rodziny. Kochali ją także sąsiedzi. Już na samo wspomnienie o niej robiło się wszystkim tęskno… Wszystkim brakowało babci Ziuty. Czasami zdarzało się tak, że gdy przychodziły trudne momenty w życiu, to mama zapalała tę świecę i przez chwilę patrzyła na jej płomień. Pomagało to jej, nastawał pokój w duszy.
Dzisiaj razem z Maryją i Józefem, Symeonem i Anną, wpatrujemy się w Jezusa, który jest dla nas Światłością. On przyszedł na świat w tym celu, abyśmy żyli w świetle, to znaczy w prawdzie. I tak jak pierwsi chrześcijanie, tak i my z radością głosimy całemu światu prawdę Ewangelii, że Bóg jest miłością, że kocha wszystkich ludzi i pragnie, aby wszyscy byli błogosławieni, czyli szczęśliwi. To jest zadanie każdego z nas. Dla mnie jest to zadanie szczególne, ponieważ jestem księdzem. I z całej mojej duszy i całego serca pragnę, aby wszyscy ludzie poznali dobroć Boga. To jest także zadanie sióstr zakonnych, które w swym życiu wybrały Pana Jezusa i pragną głosić Jego miłość. Dzisiaj wszystkie siostry zakonne, zakonnicy i bracia zakonni mają swoje święto!
Jest to także twoje zadanie. I chociaż jesteś dzieckiem, to możesz także głosić, że Pan Jezus jest Światłem dla każdego człowieka. Można to czynić bawiąc się, śpiewając piosenki, modląc się, pomagając w domu i w szkole. W ten sposób Pan Jezus żyje w naszym sercu. I gdy ludzie obserwują nasze życie, wtedy zastanawiają się, kto sprawia, że chrześcijanie tak wspaniale żyją – tak się kochają, tak się szanują, tak sobie pomagają…? Wtedy nie trzeba wiele mówić, nauczać – wystarczy żyć zgodnie z Ewangelią. A wtedy będziemy świecić wszystkim ludziom tak, jak owa babcina gromnica.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






