W numerze
 
marzec/kwiecień 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Poniedziałek Wielkanocny »

Jak być świadkiem zmartwychwstania

Drukuj
Trwamy w radości zmartwychwstania Pana Jezusa. Jeszcze w naszych sercach rozbrzmiewa radosne „alleluja” paschalnej nocy. W naszych rodzinach czas spotkań, odwiedzin i odpoczynku. A tu dzisiejsza liturgia zaprasza nas, w duchu tej radości, do zdecydowanego świadectwa o tym, co słyszeliśmy i widzieliśmy.

 

Trwamy w radości zmartwychwstania Pana Jezusa. Jeszcze w naszych sercach rozbrzmiewa radosne „alleluja” paschalnej nocy. W naszych rodzinach czas spotkań, odwiedzin i odpoczynku. A tu dzisiejsza liturgia zaprasza nas, w duchu tej radości, do zdecydowanego świadectwa o tym, co słyszeliśmy i widzieliśmy.
Widzimy apostoła Piotra, który odważnie, w mocy Ducha Świętego wychodzi do mieszkańców Jerozolimy, a także przybyszów z całego świata i głosi prawdę o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Ten sam Piotr, po uwięzieniu Jezusa, zalękniony, myślący tylko o sobie i swojej przyszłości, staje wobec ludzi, którzy w tych dniach spotkali się w Jerozolimie. Nawiązując do znanej wszystkim swoim słuchaczom, historii proroka Dawida, ukazuje Jezusa Chrystusa jako wypełnienie tamtych proroctw, zapowiadających zwycięstwo nad śmiercią samego Mesjasza. Jesteśmy świadkami Jego wskrzeszenia – mówi św. Piotr. To musiało wzburzyć słuchaczy. Tym bardziej, że już się rozeszła pogłoska o rzekomej nocnej kradzieży ciała Jezusa przez Jego uczniów.
Spójrzmy także na kobiety przy grobie Jezusa. Słyszą głos anioła. Są przepełnione radością. Na polecenie Boże biegną oznajmić prawdę o zmartwychwstaniu Jezusa braciom. Są świadkami zmartwychwstania. Są posłane.
W tych wielkanocnych opisach istotne jest odczytanie prawdy o spotkaniu człowieka ze zmartwychwstałym. Piotr, kobiety przy grobie, ale także w całej historii chrześcijaństwa siostry i bracia, którzy przez wiarę spotkali Jezusa żyjącego. To jest fundament, podstawa naszego chrześcijańskiego życia. To z tego spotkania rodzi się uleczenie i przemiana serca. To z niego rodzi się odwaga i możliwość usłyszenia polecenia „idźcie i oznajmijcie moim braciom”. Ciekawe jest również to, że pierwszymi świadkami zmartwychwstania są właśnie one. Gdyby wydarzenie zmartwychwstania miało być oparte na kłamstwie, zapewne nigdy nie usłyszelibyśmy o kobietach, które ze świadectwem pustego grobu biegną do apostołów. Kobieta w czasach Jezusa miała status człowieka, na którego słowu nie można było polegać. Kobieta nie mogła świadczyć. Nie powoływano jej na świadka w sądzie. A dziś słyszymy słowa anioła, wzywające kobiety do świadczenia. Zapewne było to świadectwo pośród trudności.
Mamy w dzisiejszym świecie wiele miejsc, gdzie pośród kłamstwa musimy głosić prawdę Ewangelii. Słyszymy o chrześcijanach prześladowanych tylko z tego powodu, że wyznają otwarcie wiarę w zmartwychwstałego Jezusa. Jednak najważniejszym miejscem głoszenia Zmartwychwstałego jest nasze życie. Rodzina, miejsce nauki i pracy. Przyjaciele i znajomi. To tam prawdziwie może zrealizować się posłanie do głoszenia Dobrej Nowiny – Ewangelii o Jezusie. Ewangelii, która usłyszana daje człowiekowi nadzieję, pozwala z radością spojrzeć „do przodu”. Wielu ludzi nie doświadcza wspólnoty Kościoła, nie potrafi się w niej odnaleźć, nie odnajduje tam siły na codzienność i wieczność w Jezusie, ponieważ nie słyszy autentycznych świadków. Kłamstwo grzechu tak często zakrywa to, co piękne i żywe. Ewangelia która jak wiosenne kwiaty, zawsze przebija się przez brudny i zlodowaciały śnieg kłamstwa.
Prawdę jednak trzeba odkrywać. Jak mówi Biblia, Prawdą jest sam Jezus Chrystus. Dlatego dla pełnego zrozumienia Jego Słowa potrzebujemy codziennej, systematycznej lektury Pisma Świętego. Nie tylko lektury ale także studium. Zachęceni jesteśmy do tego wysiłku nad słowem Bożym nie tylko indywidualnie ale także wspólnotowo. W tak wielu parafiach istnieją już kręgi biblijne. W innych to wciąż jeszcze duszpasterskie zadanie. To przez słowo Boże, które rodzi w człowieku wiarę prowadzeni jesteśmy w doświadczenie sakramentu Kościoła. To słowo Boże prowadzi człowieka, przez wiarę w doświadczenie tej wspólnoty – Kościoła, która żyje prawdą zmartwychwstania. Nauki biblijne precyzują dla nas dzisiaj w sposób bardzo dostępny czym są i jak odczytywać poszczególne zdarzenia biblijne. Prawda Ewangelii, żeby była głoszona z nadzieją musi przebić się przez skorupę tego co nadziei nie daje. Jak słyszymy w wielkanocnych opisach ewangelijnych, Jezus obdarza człowieka pokojem. Ten pokój, to doświadczenie paschalne, płynące z prawdy o zwycięstwie życia nad śmiercią, łaski nad grzechem, światła nad ciemnością.
Niech dzisiejsza liturgia będzie dla nas zachętą do apostolstwa. Zaproszeni jesteśmy do odważnego głoszenia Ewangelii w taki sposób aby słuchający ją przyjął, aby doświadczył, że prawda o Zmartwychwstałym przemieniła całe jego życie, zwróciła jego życie ku nadziei i uzdolniła kolejnych uczniów do odważnego świadectwa. Psalmista pisze: „Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię Twojej radości i wieczną rozkosz po Twojej prawicy”. Pójdźmy dziś z nadzieją i odwagą zaświadczyć o Jezusie, którego Bóg wskrzesił „(…) zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim”.
 
autor: ks. Marek Jański