Komentarz Ojców Kościoła
„Słowa o Jezusie z Nazaretu, mężu, którego widział Bóg”, to znaczy, że mówi tutaj wedle zbawczego planu Boga, bo inaczej nie mogliby go pojąć. „Mąż, którego widział Bóg” to znaczy, że był zakryty, a który ujawnił się na świecie w ciele i przyjął na siebie mękę i krzyż – był to Chrystus, a „na początku było Słowo, a Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami”
PIERWSZE CZYTANIE• Dz 2,14.22-32
Boży plan zbawienia1
„Słowa o Jezusie z Nazaretu, mężu, którego widział Bóg”, to znaczy, że mówi tutaj wedle zbawczego planu Boga, bo inaczej nie mogliby go pojąć. „Mąż, którego widział Bóg” to znaczy, że był zakryty, a który ujawnił się na świecie w ciele i przyjął na siebie mękę i krzyż – był to Chrystus, a „na początku było Słowo, a Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami” (J 1,14). A gdy Ono się stało i narodziło się w ciele nazwano je wieloma imionami wzniosłymi i prostymi, bo jest On jedynym wiecznym, który bez zmiany stał się w czasie. Dla tego nazwany jest „synem człowieczym” i „mężem” – bo wczłowieczył się (inhumanatus) i wcielił, i „aniołem”, i „prorokiem”, bo objawiał rzeczy przyszłe i ukryte, i „Jezusem”, bo nas zbawił. Apostołowie używali różnorakich słów o Chrystusie, wedle tego jak ich pouczał Duch Święty. On zaś na początku swego nauczania nie przekazywał twardej nauki Ewangelii, lecz jak mleko daje się dzieciom – tak na początku głoszenia Ewangelii – i wedle zdania Żydów, którzy uważali, że Chrystus jest zwyczajnym człowiekiem a nie Bogiem wcielonym, dlatego też używali prostych imion. Tak mówi Mar Efrem2: „Na początku nauczali o Nim jako o człowieku i jakoby mleko podawali Ewangelię”.
„W znakach i cudach”, to jest w takich, które mocą Boża zostały spełnione, wzniosłych i znakomitych: leczył chorych, wskrzeszał umarłych, zmuszał szatany do ucieczki i w innych, które wy znacie; także i w tych, które miały miejsce w czasie ukrzyżowania, a które także nie są wam obce.
„On, który był do tego przeznaczony”, to znaczy, że było wolą Ojca, aby zstąpił jego Syn, i skosztował śmierci w ciele, i zbawił wszystkich. I nie z powodu swojej słabości został wydany w wasze ręce, ale to zachowała opatrzność w odwiecznej woli Ojca dla zbawienia stworzeń, choć źle tego użyliście i okazaliście wolę morderców i przybiliście do krzyża ciało Dawcy Życia.
„Lecz Bóg Go wskrzesił i wyzwolił z więzów [piekieł]”, to znaczy, że skoro nie było rzeczą możliwą aby został zatrzymany w szeolu i w mocy śmierci, bo jest z natury Bogiem, rozwiązał więzy śmierci, bo z natury swojej jest żywy i nie podlegający zepsuciu jako Bóg. To zaś, co mówi „wskrzesił Go Ojciec” na sposób ludzki i wedle słabości słuchaczy, i jak zostało powiedziane „przybrał ciało”, tak samo mówi się, że został przez Ojca wskrzeszony, bo nie ma w Nim podziału na wzniosłe i pokorne…, lecz do jednego o i jedynego odnosi się wszystko: i to co ludzkie i to co boskie.
Dawid bowiem powiedział: „Widziałem wprzód Pana mego” (Ps 15,8), to znaczy, że skąd okazało się, że to pochodziło z woli Ojca i Ducha, a także samego Syna, aby zstąpił i stał się człowiekiem, zakosztował śmierci, rozwiązał jej więzy i inne rzeczy, i tak dalej3.
Dionizy Barsalibi
Dionizy Barsalibi († 1171). Pisarz syryjski, monofizycki metropolita Amidy, jeden z najwszechstronniejszych, choć nie najbardziej oryginalnych, pisarzy syryjskich. Zostawił wiele komentarzy biblijnych, pism polemicznych i komentarzy pism ascetycznych i filozoficznych.
Chrystologiczne wyjaśnienie psalmu piętnastego
„Dawid mówił o Nim – to jest o Jego osobie: «Miałem Pana zawsze przed oczyma. bo On jest po mojej prawicy i się nie zachwieję»”. Przedstawiając co uczynił jako pośrednik między Bogiem a ludźmi, dał nam radę, jak unikać grzechów. Ten bowiem, który ciągle widzi okiem duszy obecność swego Stwórcy, nie zwróci się nigdy ku złu. I mówi, dlaczego się nigdy nie poruszy: bo gdy Bóg wspomaga jego prawicę, nie może się poruszyć jego lewica, lecz trwa silnie w Nim duch, którego On strzeże. Słusznie więc mówi, że ma Pana po prawicy, bo gdyby On nie podtrzymywał tej strony, także i tę zająłby szatan swoimi podstępami, jak napisano o Judaszu: „Diabeł stał po jego prawicy” (Ps 15,9).
„Dlatego rozradowało się moje serce i ucieszył mój język”. To, że On stoi po mojej prawicy poświadcza, że rozradowało się moje serce i ucieszył mój język”. A jednak mówił o bliskiej swojej śmierci: „Smutna jest dusza moja aż do śmierci, i zaczął się lękać i smucić” (Mk 14,33). Smucił się zaś, aby wykazać, że był prawdziwym człowiekiem podległym cierpieniom na ciele i duszy, radował się jednak w duchu i językiem, bo wiedział, że swoim cierpieniem wybawi ród ludzki.
„A ponadto ciało moje spocznie w nadziei”. Cieszył się, bo nie mógł zostać ani poruszony ani pokonany przez nieprzyjaciół, ale ponad tym mówił, że wzrasta jego radość w jego ciele, którego śmiercią nas wyzwolił i zamierzał dać nam przykład swojego zmartwychwstania.
„Bo nie zostawiasz duszy mojej w Otchłani i nie pozwolisz, aby twój Święty uległ skażeniu”. Wiadomo, że dusza Pana nie została w Otchłani, skoro tylko zabrano stamtąd tych, dla których zstąpił i natychmiast wstąpiła na wysokości. Wiadomo także, że ciało nie uległo zniszczeniu, bo szybko zostało uchwalebnione przez szybkie zmartwychwstanie…
„Sprawiłeś, że poznałem ścieżki życia, napełniasz mnie słodkością dzięki swojej obecności”. Tych zaś słów nie należy odnosić tylko do Pana, który nie potrzebował żadnego przewodnika dla przełamania królestwa śmierci, gdy osiągnął pełnię mocy i mądrości Bożej, mógł sam przez się zniszczyć śmierć, powstać do życia i zasiąść na prawicy Ojca, ale należy to rozumieć także o wybranych, którzy dzięki niemu odzyskują drogę prawdy, którą powracają do życia utraconego w swoim przodku [Adamie]; oni zostają napełnieni słodyczą przez obecność Boga Ojca. Bo to jest nasze doskonałe błogosławieństwo, gdy zasłużymy na to, by ujrzeć Go twarzą w Twarz, jak to doskonale zrozumiał Filip, gdy mówił: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (J 14,8). Wystarczy bowiem owa słodkość oglądania oblicza Ojca i niczego już więcej nie będzie potrzeba, bo nie potrzeba niczego innego, gdy ujrzy się Tego, który jest ponad wszystko, i to znaczą właśnie te słowa, które następują w Psalmie: „Rozkosze na Twojej prawicy do końca”4.
św. Beda Wielebny
Beda Wielebny, św. (zob. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego).
autor: ks. Marek Starowieyski
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






