W czasie zimowych ferii sporo dziewcząt i chłopców korzysta ze sportów zimowych. Czasami i tak bywa, że nie ma ani śniegu, ani mrozu. Tym razem w nocy był mróz, ale nie aż tak mocny, aby porządnie skuł staw lodem. No i jak to bywa wśród chłopców, zamiast poprosić dorosłych, aby sprawdzili, czy już można jeździć na łyżwach, sami zaczęli sprawdzać wytrzymałość pokrywy lodowej. Okazało się, że lód wytrzymywał pod ich naporem. Nawet nie trzeszczał, gdy w czwórkę stali w jednym miejscu.
Cel homilii: Jakże wielka jest różnica między przekupnymi strażnikami, a odważnymi niewiastami! Ukazujemy dzieciom odwagę i radość kobiet, które spotkały Zmartwychwstałego. Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest głosić Ewangelię. Dzieci najlepiej uczynią to poprzez miłość względem rodziców, rodzeństwa, krewnych a także poprzez sumienną naukę, szlachetne uczynki.
W czasie zimowych ferii sporo dziewcząt i chłopców korzysta ze sportów zimowych. Czasami i tak bywa, że nie ma ani śniegu, ani mrozu. Tym razem w nocy był mróz, ale nie aż tak mocny, aby porządnie skuł staw lodem. No i jak to bywa wśród chłopców, zamiast poprosić dorosłych, aby sprawdzili, czy już można jeździć na łyżwach, sami zaczęli sprawdzać wytrzymałość pokrywy lodowej. Okazało się, że lód wytrzymywał pod ich naporem. Nawet nie trzeszczał, gdy w czwórkę stali w jednym miejscu.
No i zaczęły się hokejowe rozgrywki. W trakcie meczu krążek został wybity daleko, gdzieś między trzciny, tuż przy brzegu. Cała chmara małych łyżwiarzy popędziła za nim. No i zdarzyło się coś nieprzyjemnego. Nagle rozległ się charakterystyczny trzask. Zanim gracze się zorientowali, część z nich już znalazła się w wodzie. Na szczęście cała akcja miała miejsce przy brzegu, gdzie jest płytko, więc nikt nie utonął. Pomoczyli sobie tylko ubranie, a jeden z nich dosłownie cały wpadł w wodę. I jak szybko wpadli, tak jeszcze szybciej wyszli z wody i popędzili do domu, żeby nie zamienić się w sople. Ktoś z dorosłych skomentował to tak: Odwaga nie polega na głupocie, ale na rozsądku. Mamy zbyt wielu niepoważnych dorosłych i naiwnych dzieci. A tym chłopcom Bóg dał w nagrodę życie, aby się opamiętali. Tak, to prawda, to nie była odwaga, tylko brak rozsądku.
Nagrodzona odwaga
Niesamowitą odwagę miały kobiety, które poszły z samego rana do grobu Pana Jezusa. Pokonały w sobie lęk, gdyż ktoś z otoczenia wrogów Mistrza z Nazaretu mógł je rozpoznać i donieść do tych Żydów, którzy nienawidzili Jezusa. One jednak były tak silne, że nie bały się nikogo. I zostało im to wynagrodzone. Jako pierwsze spotkały Jezusa – żywego, zmartwychwstałego. To była nagroda za odwagę wiary. Jakaż radość rozpierała ich wnętrza! Oto widziały Chrystusa! On żyje! Coś niesamowitego! Po spotkaniu z Jezusem już nie bały się nikogo, bo przecież nikt już nie mógł w niczym zaszkodzić. Miłość do Jezusa okazała się silniejsza niż groźby złych i nieprzyjaznych ludzi.
Tchórzami okazali się natomiast ci, którzy pilnowali grobu. Nie tylko tchórzami, ale i kłamczuchami! Tchórzami, bo bali się mówić prawdę, a kłamcami – bo mówili to, co im kazali mówić arcykapłani, a co było wielkim kłamstwem. I to byli strażnicy? Od razu wiadomo, że wynajęli się do tej pracy za pieniądze, bo przecież tylko o to im chodziło.
Męstwo
Zaraz po zmartwychwstaniu Jezusa przeciwnicy chrześcijan byli w szoku. Nie wiedzieli co mają czynić, bo przecież odważne głoszenie nauki o Jezusie przez apostołów i innych wyznawców Jezusa było świadectwem, że Jezus żyje. Nadto tyle cudów wciąż się dokonywało za sprawą modlitwy uczniów Chrystusa. Ale to trwało niedługo. Potem wybuchły ogromne prześladowania. Pierwsi chrześcijanie byli bardzo odważni. Nie bali się wyznawać wiary w Pana Jezusa, mimo iż groziła im śmierć. I tak było przez trzysta lat! Dopiero w czwartym wieku ustały straszne prześladowania.
Dzisiaj wierzący w Chrystusa są również prześladowani. Zapewne nie tak, jak na początku chrześcijaństwa, ale to wcale nie oznacza, że ustały prześladowania. Waszym zadaniem jest głosić Ewangelię swoim życiem: okazujcie miłość rodzicom, rodzeństwu, krewnym, przyjaciołom, a także tym, którzy są wrogami Chrystusa. To jest bardzo trudne, ale przecież nasza wiara nie jest dla ludzi słabych. Modlimy się dziś o to, abyście poprzez sumienną naukę i dobre uczynki stały się tak odważne, jak owe kobiety, które spotkały zmartwychwstałego Pana Jezusa.
autor: ks. Andrzej Ziółkowski CM
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






