W numerze
 
marzec/kwiecień 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Święte Triduum Paschalne »

Wielki Czwartek - Próg Słowa

Drukuj

Przedwieczne Słowo jest jak gdyby progiem,

za którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. (s. 19)

Karmieni Obecnością

Dla Jezusa, zgodnie z przyjętą w Jego narodzie zasadą liczenia dni tygodnia, czwartkowy wieczór jest już piątkiem, dniem, w którym ma umrzeć. Ten dzień Jego śmierci zaczyna się bardzo uroczyście. Paschalna wieczerza przywołująca wyzwolenie z niewoli egipskiej jest ramą, w którą wpisuje się misterium innego wyzwolenia. Wchodzimy i my w gościnne progi Wieczernika. Na stole wszystko przygotowane do świątecznej uczty: jest baranek wyzwoliciel z nocy ostatniej egipskiej plagi, jest chleb niekwaszony pośpiesznego wyjścia, są gorzkie zioła upokarzającej niewoli, jest wino radości wyzwolenia. Wszystko jak nakazuje starożytna tradycja. W tę wieczerzę uobecniającą corocznie wyjście z Egiptu Jezus wpisuje nową Obecność. Przaśny chleb staje się czymś więcej niż chlebem upokorzenia. Staje się Kimś więcej: “To jest Ciało moje za was wydane” (1 Kor 11, 23). Wino wyrażać będzie odtąd inną rzeczywistość: “Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej” (1 Kor 11, 25). Klęczymy oszołomieni pośród nierozumiejących więcej od nas Apostołów. Chleb Ciałem, Wino Krwią. Uczniowie w Wieczerniku patrzą na chleb i chleb tylko widzą. Piją wino i winem jest ono w ich ustach. A może już mają przeczucie, że są świadkami czegoś wyjątkowego, że stanęli na jakimś progu, za którym rozciąga się głębia Tajemnicy Obecności? Słowo, przez które zostało wszystko stworzone, to Słowo, które jest jak gdyby progiem niewidzialnym każdego istnienia, samo przechodzi jakiś niepojęty próg wierności człowiekowi, próg trwania. W Wieczerniku rodzi się Eucharystyczna Obecność. W czwartkowy wieczór, z Eucharystii, rodzi się nowy człowiek posilający się Obecnością. Syn Boga stający się Chlebem i Winem, przekracza w jakiś sposób podczas Ostatniej Wieczerzy próg największej odpowiedzialności za człowieka, którego sobą karmi.

Zakryty przed oczami

Za każdym razem kiedy wchodzę do wieczernika tego kościoła, aby spożyć paschalną wieczerzę Eucharystii, słucham z pobożnym zdziwieniem słów przemienienia: “To jest Ciało moje, to jest kielich Krwi mojej”. Podnoszę wzrok, ale nadal widzę Chleb i Wino. Wpatruję się natarczywie, aby dostrzec Twą Obecność. Na próżno – zakryta jest ona dla oczu. Podchodzę do stołu, jem Chleb i piję Wino, aby przekroczyć próg Tajemnicy, aby zaczęło we mnie pulsować Twoje Życie. Wierzę. Wierzę, bo nie ma sposobów, aby szkiełkiem i okiem zbadać, potwierdzić, że Jesteś, że przekroczyłeś dla mnie próg bycia Chlebem i Winem.

Znak Obecności

Jest tylko jeden sposób potwierdzenia Bożej Obecności w Eucharystii, którą spożywam. Jest tylko jedno świadectwo, które akceptuje świat. To świadectwo misy z wodą do umycia nóg i prześcieradła do ich otarcia. Jezus jest obecny w Eucharystycznych Znakach nie w sposób pasywny. On nie staje się Chlebem do adoracji, ale do spożywania. Jego obecność jest dynamiczna. Święty Jan otwiera swój opis ostatniej wieczerzy przedstawieniem Jezusa umywającego nogi swoim uczniom. Taka jest bowiem Jego Obecność wśród nas. On nam chce myć nogi. Nie bądź jak Piotr: “nigdy mi nie będziesz nóg umywał” (J 13, 8). Pozwól się oczyścić. Nie stawiaj oporu Łasce. Czy można pozostać obojętnym wobec Boga, który klęczy przede mną prosząc, aby mnie mógł oczyścić z grzechów? Każda Eucharystia jest umywaniem przez Boga nóg człowiekowi. Za każdym razem, kiedy przychodzę, On jest gotowy, aby mi służyć. “Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 14-15). Jeśli jestem zdolny w codzienności mego życia klęknąć przed drugim człowiekiem, aby mu nogi obmyć, jestem świadectwem Jezusowej Obecności w świecie. Innego znaku nie trzeba.

autor: ks. Jacek Kacprzak