|
Kazania, Homilie, Liturgia - Biblioteka Kaznodziejska
Orędzie wyzwoleniaMiejsca dorastania do świętości
“Był mąż, z łaski Bożej i z imienia Błogosławiony (Benedictus), którego życie przepełniała świętość”. Tak pisał o patronie dnia dzisiejszego papież i benedyktyn, święty Grzegorz Wielki.
Miejsca, z którymi Benedykt był związany, do dziś dnia naznaczone są pięknem i jakąś przedziwną surowością przyrody. Nursja jest małą mieściną otoczoną ascetycznymi wzgórzami Apenińskimi, do której jeszcze dziś trudno dotrzeć. Subiaco wydaje się skrywać w gęstwinie lasów liściastych w dolinie Aniene. Monte Cassino, zwłaszcza dla nas, Polaków, pozostanie symbolem nie tylko wzgórza, gdzie Benedykt napisał słynną regułę monastyczną, ale także miejsca walki i zwycięstwa naszych żołnierzy, czerwonych maków i bohaterstwa. Do dziś dnia nosi w sobie surową niedostępność.
Kontemplacja Święty Benedykt był człowiekiem kontemplacji. W Subiaco schronił się przed światem, by po latach odosobnienia stać się wielkim przywódcą mniszej wspólnoty. Mieszkał samotnie w grocie skalnej, z której roztaczał się widok na dolinę i dzikie lesiste wzgórze, nic więcej. Tam żył i modlił się, i starał się rozpoznać swoje powołanie. Jakby chciał usłyszeć głos Księgi Przysłów: “Synu, jeśli nauki me przyjmiesz i zachowasz u siebie wskazania, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce, jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów – to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga” (Prz 2,1-5). Ta jego kontemplacyjność wydała dobre owoce, poznał sprawiedliwość i prawość, i rzetelność – i każdą dobrą ścieżkę. Swoją postawą i nauką stworzył fundamenty naszej kultury, Europy chrześcijańskiej i chrześcijańskiego świata. Został potem ogłoszony patronem naszego kontynentu, o czym niestety zapomnieli twórcy Konstytucji Europejskiej, bojąc się uznać w religii chrześcijańskiej korzeni europejskości.
Praca Ale był też Benedykt człowiekiem pracy. Jego zawołanie: “Ora et labora”, módl się i pracuj, oddaje ducha Jego osobowości. Nauczył benedyktynów pracy. Do dziś dnia, gdzie się nie pojedzie, mnisi są wierni temu zawołaniu Benedykta. Czy to przez przepisywanie dzieł, tworzenie bibliotek (czym byłaby kultura europejska bez ich pracy!), czy to przez uprawianie pól i ogrodów.
Mogą nas benedyktyni uczyć dobrej pracy, prawej i dokładnej, dla dobra społecznego, dla dobra innych. Warto dziś w dzień świętego Benedykta zapytać siebie o nasz stosunek do pracy. Może zwłaszcza warto o to pytać, jeśli przeżywamy czas urlopu, czas odpoczynku.
Czy z naszej pracy zadowolony jest Pan Bóg? Czy praca nas uświęca? Czy my gotowi jesteśmy w duchu dzisiejszej ewangelii – dla Chrystusa – porzucić wszystko, co staje na drodze wypełniania naszego powołania? Czy jesteśmy gotowi porzucić marnotrawienie pracy, czasu, publicznych pieniędzy? Czy czujemy się na siłach, by sprzeciwiać się brakoróbstwu, krętactwom, malwersacjom finansowym, przewrotności? Kto porzuci to wszystko dla Mnie, mówi Chrystus, stokroć więcej otrzyma i życie wieczne odziedziczy (por. Mt 19,29).
Patron pokojowego świata
Benedykt jest czczony jako patron dobrej śmierci, gdyż w dniu swej śmierci w roku 543 na Monte Cassino przyjął komunię św. i umarł w oratorium klasztornym, śpiewając psalm, podtrzymywany przez braci.
Gdy w roku 1964, w czasie trwania Soboru Watykańskiego II, papież Paweł VI zdecydował się na ogłoszenie św. Benedykta patronem Europy, nie myślał tylko o kontynencie europejskim. Paweł VI podkreślał, że ta proklamacja, zbiegająca się z odbudową opactwa na Monte Cassino ze zniszczeń wojennych, to symboliczny koniec II wojny światowej i wskrzeszenie ducha pokoju. Dziś, kiedy papież – Niemiec przybrał imię świętego Benedykta, ta logika dziejów jeszcze bardziej do nas przemawia.
Świętując w Benedykcie patrona Europy, przypominając sobie jego przesłanie “ora et labora”, wczytując się w regułę zakonną, która wbrew fundamentom starożytnej kultury zdecydowanie odrzucała niewolnictwo, pragnijmy wolności. Niech święty stanie się dla nas patronem pokojowego świata, głosem nawołującym do wyzwolenia siebie z niewoli przyzwyczajeń w myśleniu i sądzeniu, z niewoli konsumizmu, z niewoli pieniądza.
Módl się i pracuj, mówi nam święty Benedykt, bo Bóg “strzeże ścieżek prawości i ochrania drogi pobożnych” (Prz 2,6).
autor: ks. Maciej Szczepaniak
|