W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Świętej Bożej Rodzicielki Maryi »

Komentarz Ojców Kościoła

Drukuj

PIERWSZE CZYTANIE• Lb 6,22-27
 
Owoce błogosławieństwa
 
Posłuchaj, co powiedziano dalej: „Niech nas Bóg błogosławi, Bóg nasz; niech nas błogosławi Bóg” (Ps 66,9). „Niech błogosławi”, jak już powiedziałem. Niechaj nieustannie błogosławi, niechaj błogosławiąc mnoży. Zwróćcie uwagę, kochani, że już w Jerozolimie, pojawił się owoc ziemi. Stamtąd bowiem wyszedł Kościół. Zstąpił tam Duch Święty i napełnił świętych razem tam zgromadzonych. Dokonały się cuda, przemawiali rozmaitymi językami (Dz 2,1-4). Napełnieni Duchem Bożym, nawrócili się ci, którzy tam byli. Lękając się przyjmując Boski deszcz, przez wyznawanie wydali owoc tak obfity, że wszystko co mieli oddawali na wspólny użytek, rozdzielając to ubogim. Nikt też niczego nie nazywał swoim, ale wszystko było im wspólne, i byli jednomyślni i mieli jedno serce w Bogu (Dz 4,32). Obdarzeni bowiem zostali Krwią Pańską, którą przelali. Obdarzył ich ją Pan przebaczający, żeby również nauczyli się pić to, co przelali. Wielki był tam plon: „ziemia wydała swój owoc”, i to bardzo wielki i najlepszy. Czyż tylko tamta ziemia była zobowiązana wydać swój owoc? „Niech nas błogosławi Bóg, Bóg nasz, niech nas błogosławi Bóg”.
Nadal błogosławi. W sposób właściwy i najbardziej oczywisty dostrzega się błogosławieństwo w rozmnażaniu. Widzimy to w Księdze Rodzaju: popatrz na dzieła Boże. Bóg stworzył światło. Rozdzielił Bóg światło od ciemności. Światło nazwał dniem, a ciemności nazwał nocą. Nie powiedziano: Błogosławił światłu, bowiem to samo światło wraca i rozdziela dni od nocy. Niebawem nazwał firmament pomiędzy jednymi a drugimi wodami. Nie jest powiedziane: Błogosławił niebu. Rozdzielił morze od suchej [ziemi] i nazwał jedno i drugie: suche ziemią, a zlewisko wód – morzem. Tu także nie jest powiedziane: Błogosławił Bóg. Dochodzimy do tego, że jako znak żyzności posiadać miało nasienie, a pochodziło z wody. Te istoty bowiem posiadają największą zdolność rozmnażania się i pobłogosławił je Pan, mówiąc: „Rośnijcie i rozmnażajcie się i napełniajcie wody morza. A ptactwo niechaj się rozmnaża ponad ziemią”. Tak też, kiedy wszystko poddał człowiekowi, którego stworzył na obraz i podobieństwo swoje, zostało napisane: „I błogosławił im Bóg słowami: «Rośnijcie i rozmnażajcie się, i napełniajcie powierzchnię ziemi»” (Rdz 1). Zatem błogosławieństwo odnosi się w sposób właściwy do rozmnażania oraz do zapełniania powierzchni ziemi.
Posłuchaj o tym w psalmie: „Niech nas błogosławi Bóg, Bóg nasz; niech nam błogosławi Bóg”. A jakie znaczenie posiada to błogosławieństwo? „I niech się Go lękają wszystkie krańce ziemi”. A zatem, bracia moi, tak obficie w imię Chrystusa pobłogosławił nas Bóg, że Jego dziełami zapełnił całą powierzchnię ziemi, przyjąwszy za synów i współdziedziców królestwa swojego Jednorodzonego Syna. Zrodził jednego, ale nie chciał być sam. Powiadam, jednego zrodził, ale nie chciał, żeby pozostał On sam. Stworzył [Mu] i braci. Chociaż nie przez urodzenie, ale przez adopcję uczynił uczestnikami naszej śmiertelności, żebyśmy uwierzyli, że możemy zostać uczestnikami Jego Bóstwa1.
 
św. Augustyn
 
Augustyn, św. (354-430). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Największy teolog starożytności chrześcijańskich. Pochodził z Afryki, otrzymał wykształcenie retoryczne. Po burzliwej młodości nawraca się w Mediolanie pod wpływem św. Ambrożego – opis wydarzenia znajdziemy w jego autobiografii, w Wyznaniach (por. 1. niedziela adwentu, do czyt. II). Powraca do Afryki, gdzie zostaje biskupem w Hipponie i staje się przywódcą episkopatu afrykańskiego. Napisał bardzo wiele dzieł. Odegrał ważną rolę w formowaniu teologii Trójcy Świętej, łaski, sakramentów, teologii historii, egzegezy. Jego mowy uderzają pięknem i prostotą. Wywarł i wywiera dotąd wielki wpływ na myśl europejską.
 
 
Błogosławiona
 
Zaprawdę „błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1, 28), bo przekleństwo Ewy zamieniłaś w błogosławieństwo; bo sprawiłaś, iż Adam, który ongiś leżał powalony przekleństwem, przez ciebie dostąpił błogosławieństwa.
Zaprawdę „błogosławiona jesteś między niewiastami”, bo przez Ciebie błogosławieństwo Ojca zajaśniało ludziom i wybawiło od dawnego przekleństwa.
Zaprawdę „błogosławiona jesteś między niewiastami”, bo przez Ciebie Twoi przodkowie dostępują zbawienia. Ty bowiem porodzisz Zbawiciela, który przyniesie nam wybawienie.
Zaprawdę „błogosławiona jesteś między niewiastami”, bo bez udziału męża wydałaś owoc, który obdarza błogosławieństwem całą ziemię i uwalnia od przekleństwa rodzącego ciernie,
Zaprawdę „błogosławiona jesteś między niewiastami”, bo choć niewiastą jesteś jak inne, staniesz się prawdziwie Boga Rodzicielką. Skoro bowiem ten, który ma się z Ciebie narodzić, prawdziwie jest Bogiem wcielonym, słusznie i właściwie zwiesz się Bogarodzicą, jako że Boga najprawdziwiej rodzisz.
W dziewiczym Twym łonie Boga samego nosisz. W Tobie On mieszka według ciała, od Ciebie jako Oblubieniec wychodzi, wszystkim gotuje radość, wszystkich obdarza Boskim światłem.
W Tobie, o Dziewico, jako w najczystszym i niepokalanym niebie Bóg „namiot swój ustawił”. Z Ciebie wyjdzie jak „Oblubieniec ze swej komnaty”, jak „siłacz przebiegający drogę swego życia”. Przyniesie On zbawienie żyjącym, a rozciągając się od szczytu niebios aż do niebios najwyższych, wypełni wszystko boskim żarem i ożywiającym światłem2.
 
św. Sofroniusz z Jerozolimy
 
Sofroniusz z Jerozolimy (VI/VII w.), św., pisarz grecki, patriarcha Jerozolimy w czasie zajęcia Jerozolimy przez Arabów, przeciwnik monoteletyzmu, autor homilii, utworów poetyckich i pism teologicznych.
 
 
DRUGIE CZYTANIE• Ga 4,4-7
 
 
Gdy nadeszła pełnia czasu
 
„Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg swego Syna narodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy otrzymali przybrane synostwo”. W odpowiednim czasie przez siebie wyznaczonym zesłał Bóg swego Syna, aby ten spełnił tajemnicę Wcielenia. On przyjąwszy naszą naturę i narodziwszy się z Dziewicy, wiodąc życie zgodne z przepisami Prawa wyzwolił tych, którzy podlegali karom przez Prawo określonym i udzielił nam obiecanego przybrania za synów. Trzeba jednak zaznaczyć, że słowo „zesłał” [Apostoł] połączył z „wcieleniem”. Nie powiedział: „Zesłał Go, aby narodził się z Dziewicy, byśmy otrzymali zesłanie Bóstwa”, lecz stwierdził: „[Zesłał Go] zrodzonego z Niewiast”, to zaś jest znamieniem Bożego planu zbawienia.
„A dla wykazania, że jesteście synami, posłał Bóg do serc naszych Ducha Syna swego, który woła «Abba, Ojcze»”. Nie ośmielilibyśmy się bowiem w modlitwie nazywać Boga Ojcem, gdybyśmy nie otrzymali łaski przybranego synostwa. Dowód zaś jest nie do odparcia: widzieli cuda, które dokonały się za sprawą Ducha Bożego.
„Zatem już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem. A jeśli synem, to spadkobiercą Boga przez Chrystusa”. Nie każdy syn przecież jest spadkobiercą, a uzyskałem to za sprawą Chrystusa, a nie dzięki Prawu3.
 
Teodoret z Cyru
 
Teodoret z Cyru (ok. 390-ok. 466). Pisarz grecki. Biskup Cyru, jeden z wielkich teologów i najbardziej wszechstronnych pisarzy V w. Zwolennik Szkoły Antiocheńskiej, został potępiony na „synodzie zbójeckim” w Efezie (449 r.), zrehabilitowany na Soborze Chalcedońskim (451 r.), a fragmenty jego dzieł potępiono w sporze o tzw. Trzy Rozdziały (VI w.). Zostawił wiele ważnych dzieł z różnych dziedzin, m.in. ważne komentarze do Pisma Świętego ST i NT.
 
 
Syn Maryi i Syn Dawida
 
Dlaczego więc Syn powiedział Matce: „Co mnie i Tobie, Niewiasto, jeszcze nie przyszła godzina moja?” (J 2,4). Pan nasz Jezus był Bogiem i człowiekiem. Jako Bóg nie miał matki; miał ją jako człowiek. Była więc matką ciała, matką człowieczeństwa, matką słabości, jaką przyjął ze względu na nas. Cud zaś, jaki zdziałał [w Kanie], spełnił według swego Bóstwa, a nie według swej słabości; według tego, iż był Bogiem, a nie według tego, iż jako słaby się urodził. „Co słabe jest u Boga, mocniejsze jest nad ludzi” (1Kor 1,25).
Przybył przez matkę, niewiastę, Bóg i Pan nieba i ziemi. Będąc panem świata, Panem nieba i ziemi był oczywiście Panem i Maryi; jako Stwórca nieba i ziemi, stworzył również i Maryję, według tego, co powiedziane: „Powstałego z niewiasty, podległego Zakonowi” (Ga 4,4), Syna Maryi. Jest On Panem Maryi, jest synem Maryi; jest stwórcą Maryi i urodził się z Maryi. Nie dziw się, iż jest Synem i Panem; jak bowiem Maryi, tak i Dawida nazywany jest Synem; i dlatego Synem Dawida, bo Maryi jest Synem. Posłuchaj, jak Apostoł wyraźnie mówi: „Ten urodził się z nasienia Dawida według ciała” (Rz 1,3). Posłuchaj, sam Dawid mówi, iż jest nazwany i Panem Dawida; „Rzekł Pan Panu memu, siądź po prawicy mojej” (Ps 109,1). Sam Pan podał to Żydom i tym ich odparł (Mt 22,45). Jakże więc zarazem Synem i Panem Dawida? Synem Dawida według ciała, Panem Dawida według Bóstwa. Tak też jest Synem Maryi według ciała i Panem Maryi według majestatu4.
 
św. Augustyn
 
Augustyn (zob. komentarz do 1. czytania).
 
 
Abba – Ojcze!
 
Jest jeden Bóg, niestworzony, niewidzialny stwórca wszystkiego, ponad którego nie ma innego Boga i po którym nie ma innego Boga. Bóg jest rozumnym bytem i dlatego przez Rozum-Logos uczynił to, co stworzył. I duchem jest Bóg i dlatego przez Ducha wszystko upiększył. W ten sposób mówi także prorok: „Przez słowo Pana stały się niebiosa i przez jego ducha wszelka ich moc” (Ps 32/33, 6). Tak więc, skoro Słowo umacnia, to jest tworzy rzeczy cielesne i obdarza imieniem, a Duch porządkuje różnorodność mocy, słusznie Słowem nazywa się Syna a Ducha Mądrością Boża. Słusznie także Paweł, jego apostoł mówi: „Jeden jest Bóg, Ojciec ponad wszystkim, przez wszystkich i w nas wszystkich” (Ef 4,6). Ponad wszystkim bowiem jest Ojciec, przez wszystkich zaś Słowo – przez wszystko się stało od Ojca, we wszystkim zaś Duch Święty, który woła „Abba, Ojcze” i który kształtuje człowieka na podobieństwo Boże. Tak więc Duch ukazuje Słowo i dlatego [prorocy] zwiastowali Syna Bożego. Słowo zaś, to jest Logos, kieruje Duchem i dlatego on sam jest tłumaczem proroków i prowadzi człowieka do Ojca5.
św. Ireneusz
 
Ireneusz, św. († ok. 202). Pisarz grecki. Był biskupem Lyonu (Lugdunum) i Vienne, choć pochodził z Azji Mniejszej. Na tle polemiki z gnozą daje pierwsze syntetyczne ujęcie teologii chrześcijańskiej, uderzające swoją nowoczesnością i świeżością.
 

autor: ks. Marek Starowieyski