W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Świętej Bożej Rodzicielki Maryi »

Msza Święta przynosi dar zbawienia

Drukuj
Imię Jezus – Bóg zbawia
Dziś, w pierwszy dzień roku kalendarzowego 2012, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi przychodzi nam rozważać nadanie nowo narodzonemu w Betlejem Dziecięciu imienia Jezus. Ewangelista wspomina, że gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki. Wcześniej do domu Maryi i Józefa – czy raczej do groty, betlejemskiej stajni – przybyli pasterze i znaleźli Dzieciątko złożone w żłobie. Maryi i Józefowi opowiedzieli o tym, co zostało im objawione w Nowonarodzonym.

Klara, Stanisław, Maria, Maciej, Antoni… Rodzice mają swoje powody, by takie a nie inne imię nadać swemu dziecku. Rośniemy razem z naszym imieniem, przybiera ono nieraz postać różnych zdrobnień. Po imieniu zwracają się do nas ci, których kochamy najbardziej. Nasze imię ma swój dzień świąteczny – dzień imienin, kiedy wspominamy naszego patrona i przyjmujemy od ludzi życzenia.
 
Imię Jezus – Bóg zbawia
Dziś, w pierwszy dzień roku kalendarzowego 2012, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi przychodzi nam rozważać nadanie nowo narodzonemu w Betlejem Dziecięciu imienia Jezus. Ewangelista wspomina, że gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki. Wcześniej do domu Maryi i Józefa – czy raczej do groty, betlejemskiej stajni – przybyli pasterze i znaleźli Dzieciątko złożone w żłobie. Maryi i Józefowi opowiedzieli o tym, co zostało im objawione w Nowonarodzonym.
Prawda przekazana pasterzom o Dziecięciu była objawieniem daru zbawienia. „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. (…) Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2,11.14). Nadanie imienia Jezus było więc potwierdzeniem zbawczego posłannictwa. Imię Jezus mówi bowiem o darze zbawienia, imię Jezus znaczy: „Jahwe zbawia, Jahwe jest zbawieniem”. Dlatego ewangelista był przekonany, że imię Jezusa wyraża Jego posłannictwo i że nadano je Synowi Maryi dlatego, ponieważ Jego przyjście miało uwolnić lud od grzechu. Posłannictwo Jezusa miało charakter wyraźnie religijny: On jest Zbawicielem, Bogiem, który zbawia. Święty Paweł przekonywał nas dzisiaj, że zbawiająca obecność Jezusa i Jego wcielenie przyniosło ludziom dojrzałość. Dzięki Chrystusowi, Synowi Bożemu, staliśmy się spadkobiercami obietnic danych Abrahamowi – obietnic zbawienia, i otrzymaliśmy dar synostwa Bożego. Dlatego Duch Święty może wołać w nas do Boga: „Abba, Ojcze”.
 
Nasze uczestnictwo w dziele zbawienia
Imię Jezus rozbrzmiewa dziś w naszej świątyni i przypomina, że także tutaj celebrujemy misterium zbawienia. Jan Paweł II tak pisał o zbawieniu w swojej książce „Przekroczyć próg nadziei”: „Zbawić to wyzwolić od zła. Chodzi nie tylko o zło społeczne, takie jak niesprawiedliwość, zniewolenie, wyzysk, choroby, katastrofy, klęski żywiołowe i wszystko, co nazywa się nieszczęściem w dziejach ludzkości. Zbawić, to wyzwolić od zła radykalnego, ostatecznego. Takim złem nie jest sama tylko śmierć. Śmierć już nie jest takim złem, skoro przychodzi po niej zmartwychwstanie” (Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 68).
Powinniśmy więc przeżywać nasze dzisiejsze eucharystyczne spotkanie z Jezusem, który zbawia, jako zaproszenie do pokonania każdego rodzaju zła. Rok, który hucznie rozpoczęliśmy, może być dzięki naszemu zaangażowaniu w dzieło zbawienia świata wolny od niesprawiedliwości, zniewolenia, wyzysku. Dzięki nam może być mniej działań prowadzących do samozniszczenia. Musimy zrobić wszystko, by ostre widzenie zła pozwoliło nam najpierw odnajdować je w sobie samych. Tam trzeba zaczynać walkę ze złem, która stanie się szkołą pokory i świętości.
Niekiedy boimy się spotkania z Jezusem, który zbawia. Lękamy się – jak mówił w dniu inauguracji pontyfikatu Benedykt XVI – że „jeśli pozwolimy Chrystusowi w pełni wejść do wnętrza, jeśli całkowicie otworzymy się na Niego, to On może nam zabrać jakąś część naszego życia” (Benedykt XVI, Homilia w dniu inauguracji pontyfikatu, 24.4.2005). Boimy się, że z Jezusem życie nie będzie już takie błogie, piękne, i że On nas pozbawi wolności. To nieprawda! Uwierzmy: jeśli pozwolimy narodzić się w nas Jezusowi – Bogu, który zbawia, nasze życie będzie jeszcze bardziej wolne, jeszcze piękniejsze. On sprawi, że nasze życie stanie się w pełni ludzkie.
 
Zbawienny dar pokoju
Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, którą dziś obchodzimy, przypomina nam, że dar zbawienia trzeba przyjąć w postawie pokornej służebnicy Pańskiej. Maryja, jak słyszeliśmy w ewangelii, „zachowywała wszystkie sprawy i rozważała je w swoim sercu”. To właśnie rozważanie w sercu Bożych spraw, pamięć o Jego obecności i o zbawieniu, które każdego dnia staje się naszym udziałem, zwłaszcza wtedy, gdy zło dobrem zwyciężymy – pozwala nam żyć w pokoju. Dziś, przed wizerunkiem Maryi, Kościół modli się do Boga za pośrednictwem Jezusa Chrystusa o dar pokoju. Wiemy, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Budujmy go przez wiarę w lepszy świat, wolny od zła i nienawiści. Bądźmy przekonani, że w Dziecięciu Jezus Bóg objawił nam swoją miłość, życie, prawdę. Bóg powierzył w nasze ręce dar pokoju, którego musimy strzec.
Nadzieja na pokój wokół nas została pięknie wyrażona w pierwszym czytaniu dzisiejszego święta. Zawiera ono błogosławieństwo Boże przekazane Aaronowi za pośrednictwem Mojżesza (– usłyszymy je także na zakończenie liturgii Mszy świętej; można w ten sposób zapowiedzieć uroczyste błogosławieństwo). „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6,24-26).
Słowa te uczą nas spraw najważniejszych. Przypominają o wpatrywaniu się w Boże oblicze i ratunku, jakiego powinniśmy od Boga wypatrywać, mówią o łasce i darze pokoju. Pogodne, rozpromienione oblicze Boga wyraża pełne radości obcowanie Boga i człowieka. Bo człowiek, który czuje się dobrze w obecności zbawiającego Boga, dostrzega Jego pogodne oblicze.
 
 

autor: ks. Maciej Szczepaniak