W numerze
 
styczeń/luty 2008 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Świętej Bożej Rodzicielki Maryi »

Życzenia na Nowy Rok

Drukuj
Dobrze, że w kościele na powitanie tego pierwszego dnia kalendarzowego roku, słyszymy inne życzenia, słowa natchnione: Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Błogosławieństwo, bene-dictio znaczy: dobre słowo, dobre życzenie Boga dla nas. Tych, którzy usłyszą i przyjmą błogosławieństwo nazywamy błogosławionymi – szczęśliwymi. Bóg zawsze nam dobrze życzy. Gdy wypowiada nad nami swoje słowo, jednocześnie czyni je rzeczywistością.
Choć Einstein twierdził, że rozróżnienie pomiędzy przeszłością, teraźniejszością a przyszłością jest niczym innym, jak uparcie podtrzymywaną iluzją, my mimo wszystko o północy, na umownej granicy czasu, wśród rozbłyskujących na niebie fajerwerków powitaliśmy nowy rok 2008. Z szampanem w ręku i kalendarzem w pamięci życzyliśmy sobie „szczęśliwego Nowego Roku”, może nie zwracając uwagi, że szczęśliwy może być tak naprawdę tylko człowiek. Jednak teraz, gdy toasty już ucichły a sztuczne ognie przygasły „życzmy sobie, by nasze własne życzenia nie były na tyle głośne, żebyśmy z ich powodu mieli nie usłyszeć, czego życzy sobie od nas Bóg” (ks. Tomaš Halik).
Dobrze, że w kościele na powitanie tego pierwszego dnia kalendarzowego roku, słyszymy inne życzenia, słowa natchnione: Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Błogosławieństwo, bene-dictio znaczy: dobre słowo, dobre życzenie Boga dla nas. Tych, którzy usłyszą i przyjmą błogosławieństwo nazywamy błogosławionymi – szczęśliwymi. Bóg zawsze nam dobrze życzy. Gdy wypowiada nad nami swoje słowo, jednocześnie czyni je rzeczywistością. Katechizm (nr 1078) mówi nam, że „błogosławienie jest czynnością Boską, która daje życie i której źródłem jest Ojciec. Jego błogosławieństwo jest równocześnie słowem i darem”. Ale Pan Bóg nie działa jednakowo na wszystkich. Tak jak szczęście jest bardzo subiektywnym doświadczeniem, tak błogosławieństwo każdy z nas otrzymuje od Boga jako osobisty dar i tylko tak możemy go doświadczyć. Miał tego świadomość Abram w Starym Testamencie:„Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem”(Rdz 12,2) i miała tego świadomość Maryja: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,48n).
To właśnie Maryja obdarzona jest pełnią szczęścia i dlatego przywołujemy Ją jako naszą Orędowniczkę na początku nowego roku, abyśmy przez Nią mogli doświadczyć błogosławieństwa jakie Bóg udziela światu. Ludziom zawsze trudno jest uwierzyć w proste rzeczy. Dziwimy się działaniu Pana Boga, a bardziej powinniśmy się dziwić naszemu niedowiarstwu i małostkowości. Nowy Rok to nowy czas jaki Bóg nam daje. Niech dzisiejsza Ewangelia, pomoże nam to dostrzec. Zobaczmy czego możemy nauczyć się razem z pasterzami przy Maryi.
Pasterze udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. I może pierwszą rzeczą jaką dostrzegli było to, że wśród Świętej Rodziny nie panował żaden pośpiech. Oni mieli czas. Spróbujmy w Nowym Roku wyzwolić się z wszechogarniającego pośpiechu życia, bowiem więź z Bogiem i ludźmi potrzebuje zatrzymania i czasu.
A jak się już zatrzymali to opowiedzieli o tym, co im zostało objawione. Ludzie potrzebują rozmowy. Wzajemna wymiana myśli przyobleczona w słowa pełne życzliwości, słowa w przyjaznej atmosferze są często jak objawienie. Kiedyś na rekolekcjach dla małżeństw na Świętej Górze po dwudziestu latach małżeństwa żona ze wzruszeniem mówi do męża: Pierwszy raz to od ciebie słyszę! Dobrze, że wreszcie znaleźli czas, by sobie to powiedzieć.
Zatrzymanie się i spotkanie z Bogiem niesie przemianę i to jest chyba największe błogosławieństwo, jakiego doświadczamy w czasie naszego życia. Pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli. A zobaczyli cud największy na świecie: ojca, matkę, dziecię. Wrócili do swojego życia: prostego, pasterskiego, ale przeniknięci przedziwnym szlachectwem ducha, bowiem przez to Dziecię wszyscy stają się córkami i synami Boga. Nie musimy już być niewolnikami upadłej ludzkiej natury, ale możemy cieszyć się błogosławieństwem wolności ducha dzieci Bożych. Jak mawiano w królewskiej Francji: Noblesse oblige – szlachectwo zobowiązuje. Nas, którzy uwierzyliśmy Bogu, że stał się nam bliski jak Człowiek – zobowiązuje to szczególnie.
Zatem, na początku Nowego Roku pozostaje nam sobie życzyć, abyśmy znaleźli w nim czas dla Boga i siebie nawzajem a Pan rozpromieni oblicze swe nad nami wszystkimi.
 
autor: ks. Dariusz Dąbrowski COr