W numerze
 
maj/czerwiec 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Uroczystość Wniebowstąpienia »

sugestie słuchacza

Drukuj

Niektórzy wątpią, czy Chrystus naprawdę zmartwychwstał i wstąpił do nieba… Nie rozumieją, że u Boga, Stwórcy wszechświata i naszego człowieczeństwa, nie ma rzeczy niemożliwych (Łk 1, 37). A Chrystus był Synem Bożym, i to Synem posłusznym. Przez mękę nas odkupił, uratował od potępienia wiecznego i przez Boga Ojca został wywyższony i wzięty do nieba.

Fakt Wniebowstąpienia pokazał, jak wielka oczekuje nas radość, jeśli idąc przez życie pełnimy wolę Bożą. Ważne zatem staje się odkrywanie przez każdego z nas – w młodości – drogi naszego życiowego powołania. A kiedy na nią wejdziemy, byśmy konsekwentnie na niej trwali mimo wielu trudów, wysiłków a niekiedy bólu i cierpień.

Proponuję, aby zaakcentować w homilii tej nie dającej się wyrazić ogromnej radości, jaka nas czeka po śmierci, kiedy zejdziemy z tego świata w poczuciu zrealizowanego do końca naszego życiowego powołania. Proponuję, aby zakończyć słowami modlitwy: “Jezu, kocham Ciebie, bo na dnie duszy cudnie szepczesz o wiecznym szczęściu wśród świętych w niebie, o Twych nagrodach za krzyż, ból i łzy…” Jeśli tylko zaufamy Chrystusowi i Bogu, który jest Miłością.
autor: Daniela Okupniak-Hofman