maj/czerwiec 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Uroczystość Wniebowstąpienia »

Za Jezusem - ku niebu

Drukuj

Nasze dążenia

 

Świat XXI wieku. Niektórzy próbują go określić, zbadać, nazwać. Wiele dziedzin nauki ma ambicje ukazać jego prawdziwy wizerunek. Świat tworzą ludzie i od nich, w dużej mierze, zależy jego kształt. Jacy są więc ludzie współczesnego świata? Bardzo różni. Z jednej strony są tacy, którzy za wszelką cenę dążą do osiągania celów, z drugiej można spostrzec martwotę, brak ambicji, stagnację. Mówi się o tzw. “wyścigu szczurów” jednych, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek zaangażowania ze strony innych. Dlatego pierwsi wyznaczają sobie cele, których osiągnięcie nie daje im satysfakcji, bo zdobyli je nie zważając przy tym na innych, a drudzy zupełnie zrezygnowali z dążenia do czegokolwiek. Takie postawy, w szczególności charakterystyczne dla współczesnych, można odnieść do niemalże wszystkich dziedzin życia. Ludzie utracili dziś jasną perspektywę celu, do którego zmierza ich życie. Na szczęście, obok tych dwu kategorii ludzkich postaw, jest jeszcze trzecia. Bywają ludzie ambitni, o wyraźnie sprecyzowanym celu swego istnienia, kierujący się w życiu prawymi zasadami, zauważający obok siebie innych, niekoniecznie dążących do tego samego. To prawdziwi chrześcijanie, których nadrzędnym celem jest zjednoczenie z Bogiem – niebo. Tacy nie akceptują przy tym zgubnej zasady mówiącej, iż “cel uświęca środki”. Co leży u podstaw takiego podejścia do życia? Skąd u uczniów Chrystusa przekonanie, że to jedyna droga?

 

 

Pomoc Jezusa

 

Fundamentem przekonania o słuszności takiej postawy jest Jezus i Jego droga po śmierci i zmartwychwstaniu – wniebowstąpienie: “uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu” (Dz 1,9). Chrystus, objawiając uczniom własną drogę ku niebu, chce umocnić naszą wiarę w to, że zdążamy we właściwym kierunku. Święty Augustyn w komentarzu do Psalmów pisze: “Chrystus bowiem nas, którzy tworzymy Jego ciało na ziemi, zechciał przemienić na podobieństwo tego ciała, w którym umarł, zmartwychwstał i wstąpił do nieba, aby tam, dokąd podążyła Głowa, miały nadzieję dostać się i członki”. Jezus wstępując do nieba daje ostatnie wskazania, polecenia i rady – jakże cenne i wskazane. Warto się w nie wsłuchać. Jaki zatem jest “testament” Jezusa? “Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20).

 

 

Niebo przedłużeniem ziemi

 

W jaki sposób wypełnić zadania wyznaczone przez Mistrza? Jak żyć, by pójść w Jego ślady? Cóż czynić, aby nagrodą za nasze starania i dążenia było niebo? Odpowiedź na te pytania to sama kwintesencja chrześcijaństwa – życie według przykładu Jezusa, którego owocem jest świadectwo dawane wobec innych. Trafny przykład konkretnego zastosowania poleceń Chrystusa stanowi pewne opowiadanie. Mistrz murarski pracował wiele lat w zakładzie budowlanym. Kiedyś otrzymał zamówienie na wybudowanie wspaniałej willi według własnego projektu i uznania. Mógł wybrać najpiękniejsze miejsce i nie przejmować się żadnymi kosztami. Prace rozpoczęły się natychmiast. Wykorzystując jednak pokładane w nim bezgraniczne zaufanie, jakim go obdarzono, najpierw pomyślał sobie, że może użyć starych surowców oraz zatrudnić mniej wykwalifikowanych robotników, aby w ten sposób zagarnąć dla siebie nieuczciwie zaoszczędzone pieniądze. Kiedy dom został już ukończony, w czasie wydanego na tę okoliczność przyjęcia, wręczył swojemu Prezesowi klucze do posiadłości. Prezes jednak zwrócił mu je natychmiast i uśmiechając się powiedział: “Ten dom jest naszym podziękowaniem dla ciebie za rzetelną pracę”.

 

Nieodparcie nasuwa się tu pewne stare powiedzenie: “Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”. Nasza przyszłość, choć zależna przede wszystkim od łaski Bożej, została złożona w nasze wolne ręce. Wieczność będzie przedłużeniem ziemskiego istnienia. Jeśli dziś jesteśmy blisko Jezusa, jeżeli staramy się postępować drogą Ewangelii, jeśli kochamy Boga i ludzi – nasze niebo będzie wspaniałą nagrodą za takie dążenie wzwyż. Pamiętajmy jednocześnie, że Jezus jest zawsze z nami i pomaga nam osiągnąć cel: “A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

 

 

autor: ks. Piotr Winkler