Sugestie słuchacza
Cud wniebowzięcia Maryi z ciałem do nieba jest dla nas tak samo trudny do pojęcia, jak dla apostołów cud zmartwychwstania Pana Jezusa. Chcielibyśmy, jak Tomasz, mieć jakiś dowód. Pamiętamy wprawdzie, że Pan Jezus wyróżniając Tomasza, pokazując mu swoje rany, powiedział jednocześnie – dając w ten sposób wskazówkę dla wszystkich następnych pokoleń – że szczęśliwi ci, którzy nie widzieli a uwierzyli. Niemniej jednak nie zostawił nas bez “dowodów” swego zmartwychwstania. Są wiarygodni, bezpośredni świadkowie tego zdarzenia i to pozwala nam z pełną wiarą powtórzyć za św. Pawłem: “Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał...”
Warto zatem przy okazji tego święta przytoczyć raz jeszcze argumentację, jaką przyjął Kościół, ogłaszając dogmat o wniebowzięciu NMP i próbować wyjaśnić pojęcie przemienienia eschatologicznego. Przypomnieć też wypada, jak niezachwiana była wiara naszych przodków w to, że Matka Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, z duszą i ciałem została wzięta do nieba. Wiara w to, że jest Ona Osobą, leżała pewnie u podstaw ustanowienia Jej Królową Polski.
Nie ma na świecie drugiego takiego przypadku. To piękne i bardzo zobowiązujące nas wszystkich. Powinniśmy przy każdej okazji podkreślać wyjątkowy związek naszej historii z osobą Matki Bożej.
Gdyby uwagę zatrzymać głównie na czytaniu z Ewangelii to, moim zdaniem, potrzebne jest też wytłumaczenie, jakich to wielkich rzeczy, o których mówi Maryja w swoim Magnificat, dokona Bóg za sprawą poczętego w Niej Syna Bożego.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






