marzec/kwiecień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wielki Czwartek »

Komentarz biblijny

Drukuj
Przygotowany na śmierć, namaszczony w Betanii, uroczyście przyjęty w Jerozolimie przez uczniów – Jezus jest gotowy do powrotu do Ojca. Zbliża się ostateczny cel Jego przybycia na świat. W Jego śmierci zostanie objawiona miłość Boga do ludzi. Wszystkie jej skutki uczyni darem dla nich.

Przygotowany na śmierć, namaszczony w Betanii, uroczyście przyjęty w Jerozolimie przez uczniów – Jezus jest gotowy do powrotu do Ojca. Zbliża się ostateczny cel Jego przybycia na świat. W Jego śmierci zostanie objawiona miłość Boga do ludzi. Wszystkie jej skutki uczyni darem dla nich.

Jezus miłuje swoich dwunastu uczniów. Jezus jako gospodarz wieczerzy staje się sługą, umywa nogi każdego z dwunastu gości, aby potwierdzić swoją więź z każdym z nich.

Oni poznali Go najpełniej. Ich wiara i pamięć o Nim będzie miała kluczowe znaczenie przez wszystkie lata ich służby. Oni i wielu innych uczniów, braci i sióstr – wszyscy oni są przygotowani do świadectwa o spotkaniu z Nim. Muszą się nauczyć takiej miłości, jaką zobaczyli w tym zdarzeniu.

Jest to miłość bezwarunkowa: miłuję cię, bo chcę; nie patrzę na to, czy ty mnie miłujesz. Ta miłość uznaje innych ludzi za cennych, ważnych, wartościowych. Ta miłość trwa nadal po doznaniu zranienia, grzechu i zdrady. Lepiej stać się sługą, niż być panem. Miłość to postawa, a nie jakieś przelotne uczucie. Dlatego Jezus miłuje zdrajcę Judasza do końca. Taka jest miłość Boża. Taka jest miłość Jezusa. Takiej miłości nie miał Judasz, miał jedynie wiedzę o Jezusie. Jezus umiłował też nowego wroga, zdrajcę Judasza. Umył jego nogi. W atmosferze miłości zapowiada zdradę jednego z nich, bo ktoś pomimo umycia nóg jest nieczysty. Nie podaje na razie jego imienia. Daje okazję Judaszowi do wycofania się z zamierzonego działania.

autor: Henryk Knapik