Bóg wskazuje na krzyż z martwym Jezusem, tak jakby mówił: – Ukrzyżowany jest waszym Bratem i moim Synem; wasz krzyż jest krzyżem Chrystusa, a krzyż Chrystusa jest moim krzyżem.
Nie ma już takiego ludzkiego cierpienia, które by Boga nie obchodziło. W cierpieniu i śmierci Jezusa Bóg objawia się jako współcierpiący, Bogiem miłości, kocha nas całym sobą. „W śmierci Jezusa na krzyżu dokonuje się zwrócenie się Boga przeciwko samemu sobie, poprzez które On ofiarowuje siebie, aby podnieść człowieka i go zbawić – jest to miłość w swej najbardziej radykalnej formie” (DCe, 12).
Dzisiejsza liturgia pokazuje, jak ta bezgraniczna miłość została odrzucona, osądzona, skazana. Miłość Boża natrafiła na mur ludzkiej wolności. Męka Jezusa Chrystusa jest męką Boga – wszelkie ludzkie cierpienie jest cierpieniem Boga. Cierpiący człowiek przestaje czuć się osamotniony w swym bólu. Bóg patrzy współczująco także na ludzkie cierpienie, ludzką śmierć.
Miłość Boga jest stwórcza: ukrzyżowanego Jezusa wskrzesiła do nowego życia, a wraz z Nim nowym życiem obdarowuje wszystkich Jego braci i siostry. Taka jest nasza wiara. Wśród różnorakich ucisków pamiętajmy, że Bóg w swojej miłości nigdy nie zapomina o żadnym z cierpiących i nie zostawi w śmierci żadnego z umarłych.



Drukuj