W numerze
 
marzec/kwiecień 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wielki Piątek »

Sugestie słuchacza

Drukuj

Dlaczego? Dlaczego Bóg pozwolił na takie cierpienie? Dlaczego dopuścił, by ludzie zadali tyle okrucieństwa jego ukochanemu Synowi? Dlaczego w taki a nie inny sposób musiało dojść do naszego zbawienia? Dlaczego wciąż musimy przyglądać się temu okrutnemu morderstwu?

 

Dlaczego? Dlaczego Bóg pozwolił na takie cierpienie? Dlaczego dopuścił, by ludzie zadali tyle okrucieństwa jego ukochanemu Synowi? Dlaczego w taki a nie inny sposób musiało dojść do naszego zbawienia? Dlaczego wciąż musimy przyglądać się temu okrutnemu morderstwu? Czy zatem Bóg wykorzystuje czasami sytuacje zbrodnicze, by nas uratować? Czy pozwala, by cierpienie dotykało tych, których kocha? Jak pogodzić obraz miłującego Boga z wołaniem: czemuś mnie opuścił? Często doświadczamy sytuacji, w których mamy wrażenie że jesteśmy kompletnie sami, bezradni, pozostawieni bez pomocy i wystawieni na ciężkie doświadczenia. Dlaczego Bóg na to pozwala i gdzie wtedy jest?
Zastanawia mnie też wzbudzanie poczucia winy. Wszystkie czytania wskazują, że to nasze grzechy przyczyniły się do śmierci Jezusa. Czy to znaczy, że wszyscy jesteśmy mordercami? Przecież nikt psychicznie zdrowy nie chce świadomie zabić drugiego człowieka. A tymczasem Jezus cierpiał przez nas. To trudne słowa, których słucha się tym gorzej, że żyjemy w świecie, w którym pozwala się na zło, w którym ważny jest indywidualny interes. Czy mamy się zadręczać, biczować, wypominać sobie wciąż winę za tę śmierć? Czy po to patrzymy na mękę Jezusa, by zobaczyć jak bardzo jesteśmy temu winni?
Na co dzień nikt nas nie zabija, nie męczy, nie poddaje torturom. A jednak cierpiący Jezus jest ukazany jako ten, który przechodząc tak wielkie okropności zrozumie nasze problemy. Równocześnie wiele naszych problemów wynika z grzechu, a według drugiego czytania, właśnie grzechu Jezus nie doświadczył. Czy zatem naprawdę w pełni nas rozumie? Czy może sprostać naszym wątpliwościom, rozterkom, kłopotom? Czy ten, który nie zna grzechu zrozumie grzesznych ludzi?
I wreszcie dlaczego Jezus milczy? Dlaczego Ten, który potrafił swoją mową zachwycić tłumy milczy, gdy sam może stanąć w swojej obronie? Czy to wyraz poddania się? Czyżby Jezus przeczuwając, że proces będzie sfingowany, nie chciał walczyć o sprawiedliwość? Czego ten spektakl niesprawiedliwości może nas nauczyć, skoro żyjemy w świecie, w którym prawda bardzo rzadko traktowana jest poważnie?
 
 
autor: Szymon Bojdo