Dziś w Kościele przeżywamy wielką radość. Karmimy się Bożym słowem i Ciałem, a w sposób szczególny nadzieją zmartwychwstania. Tak bardzo uroczyście wybrzmiewa dziś hymn „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”. Człowiekowi na co dzień brakuje tej radości, bo wciąż musi się zmagać z trudami egzystencji. Natomiast ten wyjątkowy wieczór pozwala niejako poczuć „niebiańską atmosferę”.
Dziś w Kościele przeżywamy wielką radość. Karmimy się Bożym słowem i Ciałem, a w sposób szczególny nadzieją zmartwychwstania. Tak bardzo uroczyście wybrzmiewa dziś hymn „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”. Człowiekowi na co dzień brakuje tej radości, bo wciąż musi się zmagać z trudami egzystencji. Natomiast ten wyjątkowy wieczór pozwala niejako poczuć „niebiańską atmosferę”.
Rozbudowana liturgia słowa uzmysławia nam, jak długą drogę przeszedł człowiek wraz z Bogiem, a raczej, jak bardzo konsekwentny jest Stwórca w realizacji swoich obietnic. Na przestrzeni wieków odsłaniał prawdy o świecie, naszym istnieniu oraz powołaniu, patrząc, jak trwonimy dary, które od Niego otrzymaliśmy. W kulminacyjnych momentach historii radykalnie interweniował, dając nam do zrozumienia, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Jednak w sercu człowieka wierzącego rodzi się bardzo wiele pytań. W świetle dzisiejszych czytań chciałoby się dowiedzieć, dlaczego dopiero tak dramatyczna sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, skłoniła Boga do działania. Przecież tylu nieszczęściom można było wcześniej zapobiec… Tu dotykamy kwestii wolności, której mamy być świadomymi gospodarzami. Tymczasem nasze ułomności, przecież świetnie Bogu znane, skutecznie nam utrudniają stawianie czoła losowym wyzwaniom.
Bez śmierci nie byłoby zmartwychwstawania, tak jak i grzech poprzedził odkupienie. Pośród ciemności oślepia nas blask miłości Boga. Nosimy w sobie poczucie winy za ogromne cierpienie Chrystusa, a jednocześnie jesteśmy tak wdzięczni Mu za to, że otworzył nam bramy zbawienia. Liturgia światła Wigilii Paschalnej, a raczej sposób uczestnictwa w niej wiernych, potwierdza nasze role w Bożym dziele zbawienia. Czy będziemy biernie przyglądać się, jak kapłan przechodzi przez świątynię z zapalonym paschałem? Jak znaleźć w sobie tyle sił i odwagi, by nie tylko podtrzymać w sobie Boże światło, ale jeszcze dzielić się nim z innymi.
Nieunikniona śmierć, rzeczywistość grobu przygnębiają nas. Niektórzy zarzucają chrześcijanom, że nadzieja zmartwychwstania jest po prostu wypieraniem ze świadomości tych trudnych i bolesnych tematów. Jak zatem korzystać z owoców odkupienia za ziemskiego życia?
autor: Michał Piotr Gniadek
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






