W numerze
 
marzec/kwiecień 2009 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wigilia Paschalna »

Wigilia Paschalna - czy wierzysz w wolność?

Drukuj
Mówiąc o niektórych ludziach stwierdzamy czasami: „to jest człowiek po przejściach”. Mamy wtedy na myśli trudne sytuacje które ma już za sobą albo w których jeszcze trwa. Pascha znaczy po polsku „przejście” i tej nocy w naszym życiu ma się również dokonać przejście. Jutro rano będziemy mogli wszyscy powiedzieć, że jesteśmy „ludźmi po przejściu”.
Czy jednak rzeczywiście potrzebujemy jakiegoś „przejścia”? Żyjemy przecież zgodnie z przykazaniami. Przyszliśmy na liturgię Wigilii Nocy Paschalnej, pamiętamy o Panu Bogu nie tylko od święta. Czy nie jest tak, że tego „przejścia” potrzebują raczej wielcy, publiczni grzesznicy: mordercy, złodzieje, rozpustnicy…
Mówiąc o niektórych ludziach stwierdzamy czasami: „to jest człowiek po przejściach”. Mamy wtedy na myśli trudne sytuacje które ma już za sobą albo w których jeszcze trwa. Pascha znaczy po polsku „przejście” i tej nocy w naszym życiu ma się również dokonać przejście. Jutro rano będziemy mogli wszyscy powiedzieć, że jesteśmy „ludźmi po przejściu”.
Czy jednak rzeczywiście potrzebujemy jakiegoś „przejścia”? Żyjemy przecież zgodnie z przykazaniami. Przyszliśmy na liturgię Wigilii Nocy Paschalnej, pamiętamy o Panu Bogu nie tylko od święta. Czy nie jest tak, że tego „przejścia” potrzebują raczej wielcy, publiczni grzesznicy: mordercy, złodzieje, rozpustnicy…
To przejście, które opisuje księga Wyjścia – wyjście z Egiptu i przejście przez Morze Czerwone – nie jest jednak tylko i wyłącznie zapowiedzią uwolnienia z grzechu i nawrócenia. Tak naprawdę jest to zapowiedź uwolnienia z sytuacji, które do grzechu prowadzą – uwolnienia z lęku o siebie. O tym słyszeliśmy wczoraj: każdy człowiek żyje w sytuacji lęku o swoje życie. Taki lęk paraliżuje moją miłość. Chciałbym kochać bezgranicznie i chciałbym być bezgranicznie kochanym a tu ciągle ta granica. Na tej granicy stoi krzyż, czyli śmierć. Kiedy kocham drugiego człowieka (czy to w małżeństwie, czy w rodzinie, czy w jakiejkolwiek innej relacji) to w pewnym momencie widzę, że przestaje mi się to opłacać, że muszę do tej miłości za dużo dokładać. Pojawia się krzyż i zadaję sobie pytanie: Czy warto? W imię czego? Co ja z tego będę miał? Mój lęk mi podpowiada: daj spokój, nie przesadzaj, zadbaj o siebie. Jeśli go posłucham pozostanę w takiej sytuacji jak Żydzi w niewoli egipskiej. Niby mam wszystko co do życia potrzebne ale jestem niewolnikiem. Pojawia się jednak możliwość uzyskania wolności.
Pan Bóg postanawia uwolnić swój lud wybrany i stworzyć pewien schemat niewoli i uwolnienia, który odtąd będzie powtarzał się w życiu każdego wierzącego. Mojżesz wyprowadza swoich rodaków z Egiptu na pustynię i dokonuje brawurowej ucieczki przez rozstępujące się Morze Czerwone. Daleko w tyle pozostaje napawający strachem faraon ze swoim wojskiem i morze, które dla Żydów nie umiejących pływać było przeszkodą nie do pokonania. Ci wszyscy, którzy zaufali Bogu cieszą się wolnością i podążają do Ziemi Obiecanej. Kto jest dzisiaj moim faraonem? Co jest dzisiaj moim Morzem Czerwonym? Czy mam odwagę nazwać te rzeczywistości po imieniu? To pierwszy krok do tego, aby się od nich uwolnić.
Pascha, która oznacza przejście, to również nazwa uroczystej kolacji, która upamiętniała wyzwolenie Izraelitów z Egiptu. Naród żydowski miał specyficzny sposób świętowania tego ważnego wydarzenia. Wieczerza paschalna była nie tylko wspominaniem przeszłości ale przede wszystkim była przeżywaniem na nowo tego historycznego wyzwolenia. Tak kolacja stała się prototypem Mszy Świętej. Każda Eucharystia jest nie tylko wspominaniem ale przede wszystkim uobecnieniem przejścia Jezusa Chrystusa przez śmierć do życia. Każdy z nas jest zaproszony do tego „przejścia”. Dziś w nocy masz szansę stać się nowym człowiekiem – człowiekiem wolnym by kochać, człowiekiem szczęśliwym.
autor: ks. Jacek Zjawin