maj/czerwiec 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wniebowstąpienie Pańskie »

Sugestie programowe

Drukuj

Miłość wstępuje do nieba

 

Wniebowstąpienie to jedynie wspomnienie pożegnania uczniów? Ostatnie słowa św. Łukasza każą spojrzeć na to wydarzenie inaczej: „Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy (…), wielbiąc i błogosławiąc Boga”.

Jezus zakończył swoją ziemską egzystencję, czyli opuścił to, co Go ograniczało. Odtąd jest w niebie, to znaczy u Boga, u swego Ojca. Bóg nie podlega przecież żadnym ograniczeniom: On po prostu jest, jest zawsze i wszędzie przy nas. Właśnie dlatego, że jest teraz u Ojca, może być z nami nieustannie. W credo wyznajemy wiarę w Jego stałą obecność wśród nas i przy nas, dlatego uczniowie nie stali wtedy bezradni i pełni smutku, lecz z radością wrócili do Jerozolimy i głosili światu, że Pan żyje pośród nas, tak jak obiecał.

Pan żyje w sercach ludzi. Jezus jest pośród nas, gdy w Jego imię się gromadzimy. Pan żyje w każdym ubogim, do którego wyciągamy pomocną dłoń. Chrystus jest w słowie dobrej nowiny, a najbliżej w Chlebie Eucharystycznym. Jest z nami aż do skończenia świata. Żyjmy zatem w Jego obecności i Jego obecnością, by osiągnąć kiedyś przygotowane nam przez Niego miejsce w niebie: „Patrzeć w kierunku rzeczywistości Bożej, do której od stworzenia powołany jest człowiek. W niej kryje się ostateczny sens naszego życia” (Benedykt XVI).

 

„Bądźmy świadkami Miłości”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

autor: