W numerze
 
maj/czerwiec 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wniebowstąpienie Pańskie »

Wstąpił do nieba i jest z nami

Drukuj

Jezus polecił uczniom, czyli również nam, byśmy z każdego narodu czynili uczniów Jezusa. Dzisiaj, gdy może myślenie narodowe nie jest już w nas tak silne, Jezus z równie dużą mocą mówi: czyńcie uczniów z wszystkich grup społecznych. Każdy jest wezwany do bycia uczniem Jezusa.

 

Uczniowie, którzy niedawno przeżyli traumę w związku z zamordowaniem Jezusa na krzyżu oraz doświadczyli Go jako zmartwychwstałego, zgodnie ze słowami przekazanymi przez kobiety poszli do Galilei (Mt 28,10). Tam miała zakończyć się ziemska misja Jezusa. Uczniowie spotykają swojego Mistrza i oddają Mu pokłon. Zakończenie Ewangelii wg św. Mateusza jest niejako streszczeniem misji Kościoła – misji jaką otrzymaliśmy my wszyscy jako chrześcijanie.
Kościół, który jest reprezentowany przez uczniów Jezusa, to wspólnota tych, którzy mają niezachwianą wiarę, jak i tych, którzy mają wątpliwości. Trzeba jednak pamiętać, Kościół to przede wszystkim wspólnota pośród której jest obecny Zmartwychwstały. On też objawia swoją władzę na ziemi i w niebie, i przekazuje Kościołowi uprawnienia do kontynuowania swojej misji – dzieła głoszenia Królestwa Bożego. Uczniowie mają odtąd czynić uczniów, chrzcić i nauczać.
Mimo doświadczenia zmartwychwstałego Pana, wśród jedenastu są nadal sceptycy, którzy mają wątpliwości (Mt 28,17). Podobnie bywa dziś. Nowina o zmartwychwstaniu urzeka ale też powoduje w nas wiele pytań: Jak należy pojmować zmartwychwstanie? Czy nie jest to tylko iluzja? Mit? Symbol? Czy możemy zaufać, że uczniowie rzeczywiście widzieli zmartwychwstałego Pana? Również dziś ludzie wahają się między wiarą a sceptycyzmem. Myślę jednak, że wiara potrzebuje trochę sceptycyzmu, może lepiej byłoby to nazwać „wiarą rozważną”. Ten sceptycyzm, czy rozwaga powinny służyć wierze, by nikt nie zawłaszczył sobie „jedynie słusznego” wyobrażenia Jezusa, Jego misji i zmartwychwstania.
 
Jesteśmy uczniami Chrystusa
Dla Ewangelisty istotą zmartwychwstania są same słowa Jezusa „Dana mi jest wszelka władza na niebie i ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Jezus ma władzę przebaczać grzechy, uzdrawiać choroby, wypędzać demony. Jako Syn Człowieczy manifestuje tę władzę unosząc się do nieba. Choć krzyż i śmierć na pozór zniszczyły władzę Jezusa, to jednak Jego zmartwychwstanie pokazuje, że On rzeczywiście może zniszczyć śmierć i, że ona nie ma nad nim żadnej władzy, ta która wydaje się być niezwyciężona na ziemi.
Jezus polecił uczniom, czyli również nam, byśmy z każdego narodu czynili uczniów Jezusa. Dzisiaj, gdy może myślenie narodowe nie jest już w nas tak silne, Jezus z równie dużą mocą mówi: czyńcie uczniów z wszystkich grup społecznych. Każdy jest wezwany do bycia uczniem Jezusa. Bez względu na nasze przekonania, preferencje i gusta, mamy każdemu mówić o Bogu, który przebacza każdemu i w Jezusie zaprasza każdego do pojednania się z Nim. Uczniowie mają mówić o Bogu, naszym Ojcu z takim samym przekonaniem z jakim mówił o Nim Jezus. Czynić uczniami, to wprowadzać nowych ludzi w doświadczenie, które jest w chrześcijaństwie. Doświadczenie zmartwychwstałego Jezusa, który żyje pośród swojej wspólnoty i wylewa na nią Ducha Świętego.
Ci którzy stają się uczniami mają przyjąć chrzest. W tym sakramencie człowiek w konkretny sposób zostaje wprowadzony do wspólnoty Trójcy Świętej. Uczeń przyjmujący chrzest zostaje utożsamiony z Bogiem – to właśnie znaczy „chrzcić w imię”. Imię to część tożsamości, chrzcić w imię, znaczy zanurzyć w tożsamość Trójcy. To wielki przywilej komunii z Bogiem, który otrzymujemy dzięki zwycięstwie Jezusa na krzyżu i przez Jego zmartwychwstanie.
 
Styl życia Jezusa
Dla św. Mateusza bardzo ważne są konsekwencje bycia chrześcijaninem. Nie są to tylko duchowe przywileje ale też moralna odpowiedzialność. Być uczniem Jezusa, utożsamionym w chrzcie z całą Trójcą Świętą, znaczy zmienić styl życia na taki, jakim żył Jezus. To naśladować Go nie tylko w znoszeniu cierpień ale w naszych relacjach z innymi, w naszym odnoszeniu się do ludzi, którzy w opinii społeczeństwa są „grzesznikami”, to okazywanie szacunku i miłości ludziom zagubionym i poranionym.
W ostatnich słowach: „A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”, Jezus nawiązuje do słów, jakie w gorejącym krzewie wypowiedział Jahwe do Mojżesza: „Ja będę z Tobą” (Wj 3,12). Jezus więc nawet po swoim Wniebowstąpieniu jest Emmanuelem – Bogiem z nami. Nie zostajemy w naszej misji sami ale wciąż towarzyszy nam Jezus. Jest on obecny i działa pośród wspólnoty wierzących; w świętych Pismach, które spisali dla nas Apostołowie; w swoich sakramentach; w naszych pełnych miłości relacjach z innymi ludźmi i całym światem, bo cały świat został przez Jezusa odmieniony i uświęcony mocą Ducha, który działa i nieustannie jest wylewany na Kościół, zgodnie z obietnicą jaką zostawił na nasz Pan, który dziś wstąpił do Nieba.
 
 
Homilia do dorosłych
autor: Tomasz R. Kubak