A ty, czy chcesz iść do nieba? – A co to jest niebo? – Jeśli żyjesz na ziemi, to tęsknota. Jak tam się znajdziesz, to spełnienie tęsknoty, czyli zjednoczenie. To chcesz iść do nieba? – A czy nie ma atrakcyjniejszych miejsc na ziemi? Co tam będę robił? – W niebie będziesz kochany. I sam będziesz kochał. Niebo to Jezus. Niebo to miłość, wspólnota, święta radość i to na zawsze.
Preferisco il Paradiso – mawiał św. Filip Neri. Wybieram niebo. Mówił tak w sytuacjach, które wymagały od niego ważnej decyzji, które określały jego dalsze życie. Bo niebo, to wiele wyborów na ziemi.
A ty, czy chcesz iść do nieba? – A co to jest niebo? – Jeśli żyjesz na ziemi, to tęsknota. Jak tam się znajdziesz, to spełnienie tęsknoty, czyli zjednoczenie. To chcesz iść do nieba? – A czy nie ma atrakcyjniejszych miejsc na ziemi? Co tam będę robił? – W niebie będziesz kochany. I sam będziesz kochał. Niebo to Jezus. Niebo to miłość, wspólnota, święta radość i to na zawsze.
Czym jest obietnica nieba najlepiej widać w obliczu kończącego się życia. Raj zmienia perspektywę życia – i to już za życia.
W zeszłym roku Benedykt XVI beatyfikował zmarłą w 1990 r. dziewiętnastoletnią dziewczynę Chiarę Badano. Umierała na nowotwór, ale wszyscy, którzy byli przy niej, oddychali „atmosferą Nieba”. Chiara zapisała: „Ważne jest wypełniać wolę Bożą, to znaczy zaangażować się w grę, którą On prowadzi… Czeka na mnie inny świat i nie pozostało mi nic innego, jak mu się oddać. Czuję się teraz wciągnięta we wspaniały plan, który powoli, powoli się przede mną odkrywa. Tak bardzo lubiłam jeździć na rowerze, a Bóg zabrał mi nogi, ale dał mi skrzydła”… Na swój pogrzeb wybiera białą sukienkę z czerwonym paseczkiem. Tłumaczy też mamie, jak chce być uczesana na ten dzień. Wybiera muzykę, śpiewy i czytania mszalne. Opowiada jakimi kwiatami ma być przybrany kościół. Chce, aby ceremonia pogrzebowa była jednym wielkim radosnym świętem. To miał być ślub. Mamo – prosi, gdy będziesz mnie przygotowywała [do trumny], musisz powtarzać: Teraz Chiara Luce widzi Jezusa. Umarła w niedzielę, 7 października 1990 roku o godzinie 4 nad ranem. Jej ostatnie słowa do mamy: Ciao. Bądź szczęśliwa, bo ja jestem szczęśliwa. Wybrała niebo.
W połowie sierpnia 1918 r., siedmioletnia chora dziewczynka – Anna de Guigné, małej mistyczka z Francji, zanotowała taką rozmowę, jaką mama z nią odbyła: A co mówisz Jezusowi? – Najpierw to, że Go kocham, potem mówię Mu o tacie, o tobie, o rodzeństwie i kuzynkach. Modlę się następnie za biednych i grzeszników. – Po czym jakby zmieszana dorzuca: Mówię Jemu także, że wkrótce chciałabym Go zobaczyć. Mama trochę się zmartwiła i zapytała: A czy nie pomyślałaś o moim smutku, gdybyś mnie opuściła dla Niego? – Och tak, kochana mamo – odpowiedziała natychmiast – myślałam o tym, ale chciałam bardzo, byś nie smuciła się tym. Nie ma przecież powodu: tata jest już w niebie, ty tam pójdziesz i inni także. Cóż złego w tym, że pragnęłabym przyśpieszyć tę podróż?
Jak wygląda niebo? Mała Anna zobaczyła je i zawołała swoje rodzeństwo w czasie trwania duchowej wizji: Zobaczcie, jakie to piękne, ale wtedy uświadomiła sobie, że tylko ona to widzi. Powiedziała tylko: Dech zapiera! Zorza nowego świata, ogród Sprawiedliwych, olśniewający blask, w którym Dobry Bóg zechciał skąpać moją duszę. Wybrała niebo. Pięć dni później, 14 stycznia 1922 r. osobiście stanęła na brzegu nowego świata.
Święty Filip Neri umierał w nocy z 25 na 26 maja 1595, mając 80 lat. Jego częstą modlitwą były słowa kierowane do Boga: Pragnąłbym kochać Cię wiecznie. Na prośbę swoich uczniów pobłogosławił ich skinieniem głowy, ponieważ ręce już miał bezwładne. W opisach śmierci Filipa znajdujemy wiele relacji o tym że, po swojej śmierci, ukazał się zaraz wielu osobom. Tak jakby chciał się podzielić tą dobrą wiadomością. Do jednej z takich osób należał Leon Guerra, który w stanie na pół sennym, ujrzał błogosławionego Ojca, otoczonego światłem niebieskiem i wymawiającego radośnie słowa: Pokój z tobą mój bracie! Patrz, idę teraz do lepszego miejsca. Preferisco il Paradiso.
Święty Filip mówił tak w sytuacjach, które wymagały od niego ważnej decyzji, które określały jego dalsze życie. Bo niebo, to wiele wyborów na ziemi i ta jedna decyzja na zawsze. A ty, co wybierasz?
autor: ks. Dariusz Dąbrowski COr
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






