Sugestie słuchacza
Temat związany ze śmiercią, dotyczący i dotykający głęboko wszystkich. Kaznodzieja może skorzystać z pedagogii Boga, aby pokazać całą głębię smutku związanego ze śmiercią i doprowadzić słuchaczy do przyjęcia lub odnowienia chrześcijańskiej nadziei związanej ze zmartwychwstaniem i życiem wiecznym.
Temat związany ze śmiercią, dotyczący i dotykający głęboko wszystkich. Kaznodzieja może skorzystać z pedagogii Boga, aby pokazać całą głębię smutku związanego ze śmiercią i doprowadzić słuchaczy do przyjęcia lub odnowienia chrześcijańskiej nadziei związanej ze zmartwychwstaniem i życiem wiecznym.
Po tej linii ułożone zostały czytania, i na nich trzeba by się oprzeć. W Starym Testamencie nie ma jeszcze takiego zrozumienia nadziei, które daje Nowy Testament znający fakt zmartwychwstania Jezusa. A jednak Bóg powoli objawia ludziom, że śmierć nie ma ostatniego słowa. Cierpiący Hiob z głębi swojego ducha wypowie: „Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę” (Hi 19,25n). Psalmista zdaje się tak bardzo wierzyć, że opieka i wybawienie Pana zawsze są aktualne dla tych, którzy „szukają Jego oblicza” (Ps 27,8), że aż niemożliwym byłoby, gdyby śmierć miała triumfować. Ale dopiero apostoł Paweł będzie mógł głosić z przekonaniem, że „w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15,22). Można pokazać, że i dziś reagujemy podobnie: czujemy, że śmierć jest niemożliwa („nie wierzę, że on umarł!”).
Niech kaznodzieja prowadzi słuchaczy od doświadczenia Hioba aż do Pawłowej nadziei. Chrystus też przeszedł przez śmierć – rozumie nas. Najpierw są trzy godziny mroku i trzy dni w grobie, a dopiero potem radość niedzieli. To dobry trop dla głoszącego: musi jak Jezus wejść w doświadczenie ludzi (dobrze poprzeć słowo świadectwem, a nawet łzami) i pokazać, że ból umierania trzeba przeżywać, a nie uciekać od niego, i w nim odnaleźć nadzieję na życie wieczne. Należy wystrzegać się „wmawiania” sobie i innym, że śmierć nie powinna boleć, skoro jest życie po śmierci (Jezus płakał nad grobem przyjaciela Łazarza!).
Nie można nadużyć wyrażenia: „życie wieczne”, bo ono dla współczesnych jest „informacją”, a nie ma „siły sprawczej” (por. Benedykt XVI, encyklika Spe salvi, 10.12), ale można pokazać, czym to życie wieczne jest i jak może wpływać na „tu i teraz”.
autor: Sławomir Zatwardnicki
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






