W numerze
 
listopad/grudzień 2008 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych »

Z nadzieją patrzeć na groby

Drukuj
Każda niedziela to wspomnienie dnia zmartwychwstania Chrystusa. To uwielbienie Boga za Jego zbawienie ofiarowane nam w osobie Syna Bożego. W tym roku, akurat w niedzielę, wspominamy wszystkich wiernych zmarłych. Pochylamy się nad grobami naszych bliskich, tych, którzy odeszli, jak wierzymy, aby wziąć w posiadanie mieszkania, które przygotował nam Jezus Chrystus.
Wiemy dobrze, że oni nie odeszli, ale trwają w pokoju. Księga Mądrości mówi nam, że po nieznacznym skarceniu doznają dóbr wielkich. Ufamy, że spotkali się z Bogiem sprawiedliwym i bogatym w miłosierdzie i choćby mieli coś do odpokutowania, mają nadzieję na spotkanie z Dobrym Ojcem w Królestwie Niebieskim.
Każda niedziela to wspomnienie dnia zmartwychwstania Chrystusa. To uwielbienie Boga za Jego zbawienie ofiarowane nam w osobie Syna Bożego. W tym roku, akurat w niedzielę, wspominamy wszystkich wiernych zmarłych. Pochylamy się nad grobami naszych bliskich, tych, którzy odeszli, jak wierzymy, aby wziąć w posiadanie mieszkania, które przygotował nam Jezus Chrystus.
Wiemy dobrze, że oni nie odeszli, ale trwają w pokoju. Księga Mądrości mówi nam, że po nieznacznym skarceniu doznają dóbr wielkich. Ufamy, że spotkali się z Bogiem sprawiedliwym i bogatym w miłosierdzie i choćby mieli coś do odpokutowania, mają nadzieję na spotkanie z Dobrym Ojcem w Królestwie Niebieskim.
 
Nadzieja
Dawne sarkofagi ukazują nam postać Chrystusa: filozofa i pasterza. Filozof był człowiekiem, który uczył bycia prawym człowiekiem, uczył sztuki życia i umierania. Dzisiaj tak jak kiedyś jest wielu nauczycieli, którzy o prawdziwym życiu nie mają pojęcia i takiego życia nie chcą uczyć. Często uczą nas fałszywi prorocy, którym wcale nie zależy na naszym dobru, naszym szczęściu. Już od dawna szukano prawdziwego filozofa, który rzeczywiście potrafiłby wskazać drogę życia. W Rzymie, na sarkofagu pewnego dziecka z III w., w scenie wskrzeszenia Łazarza, spotykamy „postać Chrystusa jako prawdziwego filozofa, który w jednej ręce trzyma Ewangelię a w drugiej kij wędrowca, typowy dla filozofa. Za pomocą tej laski zwycięża śmierć; Ewangelia niesie w sobie prawdę, jakiej wędrowni filozofowie daremnie szukali”(Spe Salvi, 6).
Chrystus mówi każdemu z nas kim jesteśmy i co mamy czynić, aby być w pełni ludźmi. On wskazuje nam sens i cel naszego przebywania tutaj na ziemi – wskazuje nam Królestwo Niebieskie. Pokazuje nam siebie jako drogę, dzięki której możemy dojść do prawdziwego życia, którego poszukujemy. A przecież wiemy, że tą drogą jest prawda. „On też wskazuje drogę poza granicę śmierci. Tylko ten, kto to potrafi, jest prawdziwym nauczycielem życia” (Spe Salvi, 6).
Chrystus jest naszym pasterzem, choćby ogarnęły nas ciemności śmierci, nie możemy się lękać, bo On nasz Pasterz jest przy nas. On zna „drogę, która wiedzie przez dolinę śmierci; Ten, który nawet na drodze całkowitej samotności, na której nikt nie może mi towarzyszyć, idzie ze mną i prowadzi mnie, abym ją pokonał. On sam przeszedł tę drogę, zszedł do królestwa śmierci, a zwyciężywszy śmierć, powrócił stamtąd, aby teraz towarzyszyć nam i by dać nam pewność, że razem z Nim można tę drogę odnaleźć”(Spe Salvi, 6). Ten, który jest przy nas ciągle, On nas napełnia nadzieją.
 
Jesteśmy nadzieją dla tych, co odeszli
Już w Starym Testamencie jest mowa o pomocy jaką możemy wyświadczyć naszym zmarłym (por. 2 Mch 12,38-45). Możemy i powinniśmy pomagać duszom zmarłych poprzez pełne uczestnictwo w Eucharystii, przez naszą osobistą modlitwę, dobre uczynki i jałmużnę. Wierząc w świętych obcowanie, ufamy, że nasze modlitwy, uczynki, przyjęta Komunia św., posty i wyrzeczenia ofiarowane za zmarłych, przynoszą pokrzepienie i ochłodę tym, którzy oczyszczają się w czyśćcu.
My wszyscy stanowimy jeden Kościół Jezusa Chrystusa i jako członkowie wspólnoty pielgrzymującej do domu Ojca, mamy odpowiadać naszym życiem na Boże zbawienie ofiarowane w Jezusie Chrystusie. Także mamy się siebie pytać: „co mogę zrobić, aby inni zostali zbawieni i aby również dla innych wzeszła gwiazda nadziei? Wówczas zrobię najwięcej także dla mojego własnego zbawienia” (Spe Salvi, 48).
 
autor: ks. Marcin Chudzik