Otwórzmy drzwi Duchowi Świętemu
Nie spodziewałem się, że po długim dniu, spędzonym na ambonie, będę musiał wygłosić jeszcze jedną, krótką naukę w zakrystii o przywilejach, które nabywa się uczciwym wypełnianiem obowiązków; i o Kościele, który nie jest sklepem sieci „1000 i 1 drobiazgów”. Oczywiście, okazałem się nic nierozumiejącym z życia księdzem, który się wymądrza i wypędza młodych ludzi z Kościoła.
Niedziela dobiegała końca. Po ostatniej mszy do zakrystii weszła dziewczyna, aby otrzymać w pisemne potwierdzenie uczestnictwa w niedzielnej liturgii. Ksiądz wikary popatrzył w indeks i powiedział do kandydatki do bierzmowania:
– Ależ ty już nie byłaś od kilku miesięcy u spowiedzi. – Nie byłam, bo nie miałam czasu – odpowiedziała. – I, jak widzę, na Mszy niedzielnej też pojawiłaś się dzisiaj po długiej nieobecności. – Jakoś nie miałam nastroju – pewna siebie, odpowiedziała nastolatka.
Pochylony nad pakowanym sprzętem muzycznym, podniosłem głowę i wtrąciłem się do tej rozmowy: – Księże, przecież biskup nie ma obowiązku bierzmować wszystkich. Dziewczyna poczerwieniała ze złości i wykrzyknęła: – Ale to jest mój przywilej i nie są mi potrzebne jakieś podpisy!
Nie spodziewałem się, że po długim dniu, spędzonym na ambonie, będę musiał wygłosić jeszcze jedną, krótką naukę w zakrystii o przywilejach, które nabywa się uczciwym wypełnianiem obowiązków; i o Kościele, który nie jest sklepem sieci „1000 i 1 drobiazgów”. Oczywiście, okazałem się nic nierozumiejącym z życia księdzem, który się wymądrza i wypędza młodych ludzi z Kościoła.
Jakże wiele dzisiaj zabarykadowanych drzwi ludzkich serc. Najczęściej kryją się za nimi nieufność, duchowe lenistwo, wygodnictwo, własna wizja chrześcijaństwa i wygoda, pojmowana jako życie bez wszystkiego, co ma chociażby cień Bożych spraw, ale także zagubienie, poczucie beznadziejności, rozpacz. Za takimi szczelnie zamkniętymi drzwiami przygnębienia i strachu skryli się uczniowie Jezusa i nie liczyli, że Zmartwychwstały przyjdzie do nich. On daje im Ducha Świętego, przywraca pokój w sercach i zabiera ten paraliżujący ich wiarę strach: „Pokój wam! Weźmijcie Ducha Świętego!”. Przecież to oni mieli stać się, z mandatu Zbawiciela, pierwszymi świadkami i budowniczymi żywej wspólnoty Kościoła, mieli iść z przesłaniem Dobrej Nowiny na cały świat.
Nikt zaś bez pomocy Ducha Świętego nie może powiedzieć: Panem jest Jezus. Nikt, choćby posiadł całą wiedzę o Bogu, bez natchnienia Ducha Świętego nie może wyznać: Jezus Chrystus jest Zbawicielem świata i moim Zbawicielem, w którym Bóg przyjazny człowiekowi stanął po stronie ludzkiej codzienności, człowieczych spraw, wzlotów i upadków. Nikt, bez pomocy Ducha Świętego, nie może zatem pozwolić Chrystusowi kierować swoim życiem. Nikt, bez pomocy Ducha Świętego, nie będzie chciał zaryzykować życia dla Jezusa, postawić wszystkiego na jedną kartę, Jego kartę. I nikt, bez pomocy Ducha Świętego, nie będzie w stanie powiedzieć: Panie Jezu, bez Ciebie nic uczynić nie mogę, bom człowiek słaby i grzeszny.
Przed swoją męką Pan Jezus mówił do Apostołów: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy… A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.
Oto Duch Pocieszyciel posłany z bogactwem darów, aby człowiek wypełnił swoje życie Bogiem. Bo Bóg jest większy niż całe zło tego świata, które odbiera radość, pokój i nadzieję. Bo Bóg jest większy od całej bezsilności, słabości i tchórzostwa ludzkiego serca. Bo Jego miłosierdzie większe jest niż grzech.
Oto Duch Prawdy posłany do człowieka. Jest to prawda przyniesiona przez Jezusa: prawda o Bogu, który utkał moje życie w łonie matki, prawda o Bogu, który jest samą Miłością. Jest to prawda o człowieku, który trwoni majątek ojca, głód cierpi i powraca zapłakany i zbity w jego ramiona; prawda o człowieku, który bez Chrystusa nie zrozumie siebie, nie zrozumie drugiego człowieka, nie zrozumie swojego powołania i zadania. Jest to prawda o moim i twoim życiu, w którym wciąż rozlega się wołanie”. „Pan nadchodzi! Wyjdźcie Mu na spotkanie!”
Duchu Święty, przyjdź! Duchu Święty, przyjdź!
Niech wiara zagości, nadzieja, zagości,
Niech miłość zagości w nas.
Niech życie zagości,
Niech wolność zagości,
Niech mądrość zagości w nas.
Niech pokój zagości,
Niech szczęście zagości,
Niech radość zagości w nas.
autor: ks. Kazimierz Zdziebko OMI
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






