W Psalmie 1 otwierającym Psałterz mamy odniesienie do wody. Człowiek sprawiedliwy porównany tam jest do „drzewo zasadzonego nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, którego liście nie więdną, a wszystko co czyni jest udane”. Nie możemy pragnąć naszego owocowania bez pragnienia owocowania naszych sióstr i braci. Dlatego zadowalając się i będąc wdzięcznym Bogu za to, co wystarczy, pamiętajmy o tych, którzy cierpią tak podstawowe braki. Aby nasza krótkowzroczność nie uczyniła nas głupcami.
Intencja ogólna na luty: Aby wszyscy ludzie mieli pełny dostęp do wody i do zasobów potrzebnych do życia codziennego.
DAJ MI PIĆ!
„…Jak wielkiej rzece, nawadniającej urodzajną glebę tysiącznymi kanałami: wy tak samo pozwólcie bogactwu rozdzielić się rozmaitymi drogami między mieszkania biedaków”. Bazyli Wielki autor tej zachęty skierowanej do bogatych i wymownego obrazu życiodajnej praktyce dzielenia się z ubogimi, formułuje ją w homilii poświęconej głupiemu bogaczowi z Łukaszowej przypowieści. „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: «Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?» Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem”. Krótkowzroczna zapobiegliwość obnaża ludzką głupotę. W innej homilii Bazyli zauważa taką prawidłowość: bogactwo jest jak woda, która tryska ze studni coraz czystsza, jeśli się ją często czerpie, gnije natomiast, gdy studnia rzadko jest używana. Myślę, że wielu współczesnych ekonomistów zgodzi się z mądrym Bazylim, że samo gromadzenie jest właściwie marnotrawieniem.
Polska Akcja Humanitarna Janiny Ochojskiej podaje na swoich stronach, że obecnie na świecie 884 milionów ludzi jest pozbawionych dostępu do wody, z czego 3% mieszka w Europie, 53% w Azji, a 38% w Afryce. Brak dostępu do czystej wody zabija codziennie 4 tysiące dzieci oznacza to, że co minutę umiera czworo dzieci. Szacuje się, że nawet 3,5 mln ludzi rocznie umiera z tego powodu. Dlatego Strategia PAH prawo dostępu do wody pitnej i należytych warunków sanitarnych umieściło na pierwszym miejscu priorytetów. Dopiero na dalszych jest prawo do edukacji i prawo dostępu do żywności. Woda niezbędna jest w rolnictwie. Bez wody zagrożone jest życie. Niemożliwy staje się rozwój społeczeństwa, walka z ubóstwem, niemożliwy jest rozwój edukacji i elementarnej opieki medycznej. Deficyt wody jest wielkim i przemilczanym problemem świata. „Nie uświadamiamy sobie tego, ponieważ brak wody pitnej nie uśmierca w sposób tak spektakularny i czytelny dla opinii publicznej jak powodzie, trzęsienia ziemi i wojny. Jego ofiary odchodzą w ciszy – są to przede wszystkim noworodki i dzieci zamieszkujące zarówno obszary rolnicze, jak i slumsy wielkich miast”. Nam Europejczykom wystarczy kilka sekund by odkręcić kuchenny kran. Są miejsca na Ziemi gdzie ludzie poświęcają 25% swojego czasu na zdobywanie wody. Brak wody pitnej można uznać za ważny czynnik powiększający przepaść między krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Specjalna rezolucja Organizacji Narodów Zjednoczonych z 28 V 2010 roku podkreśliła, że dostęp do wody jest prawem człowieka.
Celem prowadzonej od 2004 przez Polską Akcję Humanitarną „Kampanii Wodnej” jest zwrócenie uwagi na problem niedoboru wody pitnej oraz zaangażowanie Polaków w niesienie pomocy ludziom, których wojny, klęski żywiołowe, globalizacja gospodarki, ubóstwo, nadmierne zużycie wody w krajach wysokorozwiniętych pozbawiły przywileju korzystania z bezpiecznych źródeł wody. „Chcemy stworzyć – deklarują koordynatorzy akcji – jak najwięcej miejsc z dostępem do wody pitnej – studni, zbiorników na wodę, ujęć wodnych, stacji uzdatniania wody oraz sanitariatów i sieci kanalizacyjnych. Obecnie środki zbierane w ramach Kampanii Wodnej są przeznaczane m.in. na budowę studni w hrabstwie Uror położonym w Południowym Sudanie (region ten został wybrany ze względu na jego dramatyczną sytuację wodną)”. Może warto się zaangażować…
Wobec braku respektowania elementarnych praw człowieka jakim jest prawo do żywności, do wody pitnej, do mieszkania, do samostanowienia i do niepodległości mało zrozumiałe jest hałaśliwe promowanie „nowych” praw w społecznościach rozwiniętych technologicznie bogatej Północy. Poczucie solidarności w epoce globalizacji wymaga od nas przede wszystkim ochrony praw ludzkich, a nie ich mnożenie. W Orędziu na Światowy dzień pokoju 2003, papież Jan Paweł II zauważył, że „nie tylko nie urzeczywistnia się jeszcze wizja […], dotycząca międzynarodowej władzy publicznej w służbie praw człowieka, wolności i pokoju, ale także odnotowujemy nierzadko, że wspólnota międzynarodowa uchyla się od obowiązku respektowania i wprowadzania w życie praw człowieka. Obowiązek ten dotyczy wszystkich praw człowieka i nie pozwala na samowolny wybór, który prowadziłby do form dyskryminacji i niesprawiedliwości”. Zapatrzeni w siebie, taplamy się w gnijącej wodzie, naszej niemal wyschniętej studni, zamiast sięgnąć do czystego źródła i podzielić się tym solidarnie z innymi. Dobro dzielone mnoży się, a dar serca obdarza nie tylko obdarowanego.
W Psalmie 1 otwierającym Psałterz mamy odniesienie do wody. Człowiek sprawiedliwy porównany tam jest do „drzewo zasadzonego nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, którego liście nie więdną, a wszystko co czyni jest udane”. Nie możemy pragnąć naszego owocowania bez pragnienia owocowania naszych sióstr i braci. Dlatego zadowalając się i będąc wdzięcznym Bogu za to, co wystarczy, pamiętajmy o tych, którzy cierpią tak podstawowe braki. Aby nasza krótkowzroczność nie uczyniła nas głupcami.
autor: ks. Paweł Szpyrka SJ
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






